Zeżarłem raz ok. 40 nasionek. Efekt był raczej mizerny i co tu dużo mówić niezbyt przyjemny. Straszne ciary, jak po przedawkowaniu kofeiny. Ale niezłą jazdę miałem po takim wynalazku, który wycofano z aptek gdzieś w `93.
Komendant główny policji nie popiera proponowanych zmian w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii, według których posiadanie niewielkiej ilości narkotyku nie byłoby karane. Pozostawmy funkcjonujące rozwiązania - powiedział gen. Leszek Szreder.
Jestem zwolennikiem pozostawienia funkcjonujących w tej chwili rozwiązań i zastanowienia się nad tym jak pomóc tym, którzy w tę chorobę już popadli - oświadczył komendant.
Jego zdaniem, na pewno należy uważnie przypatrzeć się samemu problemowi narkomanii. Co się dzieje z tym używającym, na samym końcu narkotykowej ścieżki, czy karanie jest jedynym sposobem wyjścia, czy nie wprowadzić tu jakichś alternatyw - np. obowiązkowego leczenia? - zastanawiał się.
W projekcie nowej ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii jest założenie, że posiadanie małej ilości narkotyków, także tych twardych, będzie nadal czynem zabronionym, ale już nie karanym.
Zdaniem ministra zdrowia Marka Balickiego, trzeba karać handlarzy, a nie ich ofiary. Obecnie w Polsce obowiązuje całkowity zakaz posiadania narkotyków. Od wejścia w życie uchwalonej w 2000 roku ustawy posiadanie nawet najmniejszej ich ilości jest karane.
Zdaniem Szredera, taka zmiana w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii może spowodować wiele problemów. Co to znaczy drobna ilość, jak będziemy ją określać w badaniach, kto je będzie przeprowadzał, ile będą kosztowały? - pytał Szreder.
Celem nowego projektu ustawy jest dostosowanie prawa polskiego do przepisów unijnych. Minister Balicki podkreśla, że proponowane zmiany nie mają nic wspólnego z legalizacją narkotyków w Polsce.
Zeżarłem raz ok. 40 nasionek. Efekt był raczej mizerny i co tu dużo mówić niezbyt przyjemny. Straszne ciary, jak po przedawkowaniu kofeiny. Ale niezłą jazdę miałem po takim wynalazku, który wycofano z aptek gdzieś w `93.
Doświadczenie:
Natura- Galka Muszkatołowa (wielokrotnie), MJ (regularnie), haszysz
Chemia-Amfetamina, pixy, Kodeina, Tramadol, Dopalacze (Tajfun, Smoke, Ja Rush, Konkret i wieeele innych)
Wiek: 18 lat (70kg)
Ilość: 30g świeżej mielonej gałki firmy kamis
Oczekiwania: Nadzieja na mistyczne doznanie
Obsada:
Murzyn
Mariusz
Emilia
Kolega 1
Kolega 2
I wiele innych nieznaczących osób (zbieżność imion/pseudonimów przypadkowa)
Treść:
Lekkie zmęczenie, dobry humor, pozytywne nastawienie, ciekawość. Wolna chałupa, ja i moja dziewczyna, która towarzyszyła mi pierwszego dnia.
Oto mały raport, w którym będą przeplatały się opisy doświadczeń z dwóch dni, podczas których zniknęło 78 tabletek. Jedna w kawie. :(
Idąc za radą użytkowników [H] wrzucałem tabletki robiąc przerwy, i zagryzałem cytryną.
T: 0m (~21:30)
[Tutaj popełniłem kardynalny błąd, ponieważ zaniedbałem kwestię S&S]
Siedząc w salonie przy laptopie poczułem, że Dex powoli "puka do drzwi." Nastąpiły zmiany w odbiorze bodźców, które raczej trudno mi opisać ze względu na to, że był to mój dziewiczy rejs.
lekkie poddenerwowanie z racji na to ze mialem udawac pijanego. bralem na imprezie, dokladniej 18-stce starego kolegi.
Wszystko dzialo sie 2 dni temu. Historia ta przedstawia jak wygląda przedawkowanie mdma z pierwszej osoby. Dodam że ważę 59kilo, czyli naprawde malo jak na dawke, ktora przyswoiłem.
19.30
Docieram na 18-stke kolegi do domu imprezowego. Jestem około 15km od domu, na drugim końcu miasta i dosc slabo znam te tereny. Bedzie to wazne pod koniec historii. Na imprezie byla jedna zasada-bez cpania. Chcialem byc kozakiem i probowac ukryc moj stan i mowic wszystkim ze jestem najebany, niestety sie przeliczylem, ale o tym zaraz.
20.00
Komentarze