REKLAMA




Szkolenie antynarkotykowe

Dwudniowe szkolenie na temat psychospołecznych aspektów uzależnienia i epidemii HIV zorganizowano z inicjatywy Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Krakowska

Odsłony

1275

W szkoleniu uczestniczyli pedagodzy ZSS nr 1, 2, 3 i 4 w Limanowej, przedstawiciele Rad Pedagogicznych i pracownicy Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Zajęcia prowadziła Marta Mordarska, pełnomocnik zarządu województwa małopolskiego ds. profilaktyki i przeciwdziałania uzależnieniom oraz Jolanta Koczurowska i Dorota Wądzyńska - przedstawicielki Monaru.

W najbliższym czasie planowane są szkolenia dla nauczycieli limanowskich szkół. Ich uczestnicy zastanawiać się będą między innymi nad tym, co czynić, aby skutecznie zabiegać uzależnieniom, jak pomóc dzieciom zagrożonym narkomanią, jak rozpoznać, że uczeń bierze narkotyki. (jomb)

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Muchomor czerwony

Mężczyzna, 24 lata, ok 70 kg

doświadczenie: mj (regularnie od prawie dziesięciu lat), #, xtc, tramal, dxm, alprazolam, grzyby psylocybinowe, 2ce, 2ci, 4aco-dmt, salvia

Mieliśmy ok 9 kapeluszy na dwóch, ale to bardzo niepewny przelicznik, bo przecież każdy kapelusz ma inną wielkość, a nasze były bardzo rozmaite, ze dwa naprawdę dużo, dwa malutkie, reszta raczej przeciętna.

  • 4-HO-MET

dobre nastawienie, spontaniczna konsumpcja, pokój

29.10.2008

Nadszedł czas na kolejny eksperyment, a że każdy psychonauta lubi wracać w psychodeliczny stan, więc i ja również zachciałem skosztować rozsławionej przez Newbe substancji. Ponoć lepsza od kwasa mawiają, wyjątkowa, ciepła i miła. Ciekawość przekracza bariery finansowe.

  • Lophophora williamsii (meskalina)






Zbigniew Drozdowicz

  • 2C-B
  • Pozytywne przeżycie

Brak nastawienia, lekkie zdenerwowanie. Nie przymierzałem się do doświadczenia psychodelicznego tego dnia. Wiedziałem, że istnieje możliwość, że będę zmuszony je połknąć jednak, gdyby to tego doszło myślę, że efekty 2C-B byłby akurat najmniejszym moim problemem.

Cześć i czołem. To nie będzie typowy tripraport, a raczej historia, w której takowy się znajdzie.

Z głowy jednak wspomnienia ulatują, a “papier” nie dość, że przyjmnie wszystko to i trwałość ma dłuższą. Z resztą w internecie nic nie ginie, a to jest coś, co chcę opisać sam dla siebie.