Szansa na nowy sposób leczenia uzależnienia od kokainy

Lek stosowany w terapii mukowiscydozy i wielu innych chorób, może skutecznie hamować w mózgu głód kokainowy.

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl/PAP 2002-12-11

Odsłony

6063
Lek stosowany w terapii mukowiscydozy i wielu innych chorób, może skutecznie hamować w mózgu głód kokainowy, będący podstawą uzależnienia od narkotyku - donoszą badacze z USA za pośrednictwem serwisu internetowego EurekAlert.

Wcześniejsze wyniki badań na szczurach wskazywały, że uzależnienie od kokainy jest związane z jej wpływem na poziom neuroprzekaźnika o nazwie glutaminian w jądrze półleżącym (nucleus accumbens). Jest to struktura mózgu związana z odczuwaniem przyjemności, a więc z układem nagrody i motywacji, a glutaminian pośredniczy w przekazywaniu sygnałów między jej neuronami.

Nagłe odstawienie kokainy powoduje raptowny spadek (o 50 proc.) stężenia glutaminianu w tzw. przestrzeni synaptycznej (tj. bardzo wąziutkiej szczelinie, która jest miejscem chemicznej komunikacji neuronów). Ponowne podanie kokainy powoduje gwałtowny, ale krótkotrwały wzrost poziomu tego neuroprzekaźnika.

Zjawisko to jest podłożem głodu kokainowego i wiąże się z powrotem do nałogu. W oparciu o najnowsze doświadczenia naukowcy z Medical University of South Carolina pod kierunkiem Petera W. Kalivasa stwierdzili, że kokaina w mózgu może również działać na kompleks białek o nazwie antyporter cysteinowo-glutaminianowy, który wypompowuje glutaminian z wnętrza komórek nerwowych do przestrzeni pozakomórkowej.

Badania były prowadzone na szczurach, najlepszym zwierzęcym modelu do badania uzależnień. Zwierzęta nauczono, jak samodzielnie mogą podawać sobie kokainę przez naciskanie dźwigni. Po dwóch tygodniach, gdy szczury nauczyły się już regularnie pobierać narkotyk, zastąpiono go roztworem soli.

Zazwyczaj dopiero po 2-3 tygodniach od odstawienia narkotyku, szczury przestają regularnie naciskać dźwignię w nadziei na otrzymanie kokainy. Wystarczy jednak, by pod koniec tego okresu otrzymały jedną dawkę leku, by wróciły do tej aktywności. Podobny wpływ na ich zachowanie może mieć silny stres.

W najnowszym doświadczeniu okazało się, że podanie n-acetylo-cysteiny, która oddziałuje na antyporter cysteinowo-glutamininanowy zapobiegło nawrotom uzależnienia po ponownym podaniu kokainy. "Nasze wyniki wskazują, że zastosowanie n-acetylo-cysteiny nie tylko przywraca normalny poziom glutaminianu w synapsie, ale też zapobiega nagłym jego zmianom w odpowiedzi na ponowne podanie kokainy" - tłumaczy dr David A. Baker, który brał udział w badaniach. Na tej drodze n-acetylo-cysteina zapobiega zmianom poziomu glutaminianu odpowiedzialnym za uczucie głodu kokainowego.

Obecnie zespół Klivasa planuje przeprowadzić podobne testy na ludziach. Badacze zaprezentowali swoje wyniki na dorocznym spotkaniu American College Of Neuropsychopharmacology w San Juan w Puerto Rico.
podesłał: Gutrix

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Nieuleczalnie U... (niezweryfikowany)
Ciekawe, czy w przypadku Cracku to tez sie sprawdzi ?
Anonim (niezweryfikowany)
chcialbym byc tym szczurem .......
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Dom ziomka, jesienny dzień, dobry klimat, nuta w głośniku, nastrój jak zawsze pozytywny.

 

Siema, to mój pierwszy raport, więc na starcie chciałem powiedzieć że zdarza mi używać lokalnego slangu, jeśli jakikolwiek wyraz bądź fraza nie byłaby zrozumiała, piszcie w komentarzach a wszystko wyjaśnię ;)

  • 2C-P
  • Tripraport

Urodziny kumpla, jego dom a potem plenerek. Nastawienie jak najbardziej pozytywne.

Set & Setting - urodziny kumpla, jego dom a potem plenerek. Nastawienie jak najbardziej pozytywne.

Dawkowanie - ~12,5mg na twarz, roztwór alkoholowy.

Wiek i doświadczenie - niespełna 21 lat. Doświadczenie: alkohol, nikotyna, ketamina, metkatynon, dxm, mj, mieszanki "ziołowe", fentanyl, troszkę salvi, troszkę fety, 2c-e, 4-aco-dmt, eter, kodeina, gałka muszkatołowa bez skutku i LSA bez skutku.

  • Marihuana

To było jakoś w czerwcu. Toruń. Kolejne piwo z sokiem malinowym, w gorącym, południowym słońcu, rozkosznie zniekształcało myśli i obrazy. Powoli zbliżaliśmy się do dość obszernego lasu pod Toruniem, z zamiarem zebrania w nim jagód. Wzięliśmy nawet ze sobą gliniane miseczki kocura, ale i tak jedliśmy na poczekaniu. Przeszliśmy kawałek tego lasu, Mruku, Kocur, Słoniu, Dominik, no i ja. Dominik, naturalnie nawet tutaj przytaszczył ten swój idiotyczny aparat. Miał taki zwyczaj podrywania dziewczyn i doprawdy ujmuje mnie jego wiara w to, że tu także może się przytrafić okazja.