Święty Mikołaj oburzony brakiem legalnej marihuany na biegunie północnym

Legalizacja marihuany na Alasce ominęła biegun północny. Co najmniej jeden prominentny mieszkaniec jest z tego powodu niezadowolony.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Anglia Today

Odsłony

299

Legalizacja marihuany na Alasce ominęła biegun północny. Co najmniej jeden prominentny mieszkaniec jest z tego powodu niezadowolony.

Legalizacja marihuany na Alasce pozostawiła swobodę wdrażania nowego prawa w lokalnych okręgach. Okręg Biegun Północny skwapliwie skorzystał z tej możliwości i w nim używka ta pozostaje nielegalna - także taka stosowana do celów medycznych. Ofiarą zakazu padł Santa Claus.

Mężczyzna do 2005 roku nazywał się Thomas O’Connor, później jednak zmienił imię i nazwisko na Santa Claus. Choruje on na raka wielonarządowego, przyjmował marihuanę w celu łagodzenia bólu. Jest przedstawicielem społeczności w lokalnej radzie. Ta sama lokalna społeczność przegłosowała odrzucenie legalizacji marihuany w okręgu Biegun Północny.

Komentując tę decyzję Santa Claus powiedział: "Jestem smutny, że większość mieszkańców opowiedziała się przeciwko legalizacji. Osobiście uważam, że podaje to w wątpliwość zasadność używania hasła naszego okręgu brzmiącego "Gdzie nastrój świąteczny utrzymuje się cały rok".

Santa Claus to jedyny oficjalnie tak się nazywający człowiek, który zamieszkuje i zamieszkiwał biegun północny.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Gorący, parny letni wieczór/noc. Wszystko, czego potrzeba do szczęścia, czyli --> ja, kwas i las!

20:15 – Intoksykacja. Jeszcze w domu, kartonik trafia tam gdzie czuje się najlepiej, a więc pod mój język. Trwają ostatnie przygotowania – zgrywanie muzyki na mp3, pakowanie prowiantu i śpiwora do plecaka.
Pół godziny później zakładam plecak i dziarsko wychodzę – humor dopisuje, co jest zapewne już pierwszym efektem zażytej substancji.

  • Dekstrometorfan
  • Uzależnienie

Nie powinnam tego tu wstawiać, bo nie mam nawet prawa nikogo umoralniać. Wiem jednak, że wiele osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z dragami zagląda tutaj. Może to zobaczą, może to przeczytają. Mam nadzieję, że pomoże. Wcale nie uważam się za kogoś w chuj doświadczonego, bo znam osoby siedzące w tym dłużej ode mnie i będące w gorszym stanie. Jednak uważam, że za mało takich tekstów. Uzupełniam. Jeśli znacie kogokolwiek kto Wam powiedział "Chcę być jak "My dzieci z Dworca Zoo", "Chcę być ćpunem" itp. to proszę, pokażcie mu to.

  • Inne
  • Inne
  • Pozytywne przeżycie

Akademik, czysty przypadek

Opiszę wszystko po krótce bo chyba nie ma się nad czym rozdrabniać, a jest to chyba jedyny TR jaki znalazłem który opisuje to co brałem - własną sperme z cukrem Wiem, że to głupio brzmi, też tak zareagowałem gdy mój kumpel robiący regularnie na labie uczący się na UW nie powiedział mi o tym, że cukier zjedzony przed w dużych ilościach wpływa na zawartość jakiegoś tam hormonu w spermie(nazwy nie pamiętam, jeśli ktoś zna niech napisze) i możesz się praktycznie za nic całkiem miło odurzyć, oczywiście pomijając sam aspekt czynności którą dokonujesz.

  • 5-MeO-MiPT
  • Marihuana
  • Tripraport
  • Tytoń

dobre samopoczucie, trip nastawiony z pewnym wyprzedzeniem

Wiosna 2010. Jest wieczór tóż przed weekendem. 180mg 5-MeO-MiPT przyjeżdza w moje i L. łapki busem pewnej firmy transportowej wprost ze Śląska. Część dajemy znajomym którzy chwilę potem podjeżdzają samochodem w umówione miejsce, pozostawiając porcje dla jeszcze czterech osób: dla nas oraz dla gospodarzy zacnego spotkania psychodelicznego. Wsiadamy więc w busa po uprzednim zaopatrzeniu się w niezbędny prowiant, jak pomarańcze, winogrona i inny owoce oraz coś dobrego na śniadanie dnia następnego. Bus wiezie nas gdzieś na lubelszczyżczyznę, gdzie docieramy gdy słońca już prawie nie widać.