REKLAMA




Świadek: El Chapo szmuglował kokainę w puszkach po paprykach Jalapeño

Świadek zeznający w procesie El Chapo, twierdzi że boss i jego kartel, szmuglowali narkotyki także w puszkach. Rocznie, w ten sposób miała być przerzucana kokaina o wartości pół miliarda dolarów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Mafia.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

331

Świadek zeznający w procesie El Chapo, twierdzi że boss i jego kartel, szmuglowali narkotyki także w puszkach. Rocznie, w ten sposób miała być przerzucana kokaina o wartości pół miliarda dolarów.

Miguel Angel Martinez twierdzi, że narkotyki były przemycane w puszkach po paprykach Jalapeño firmy La Comadre. Były one wypełniane kokainą o wadze pół kilograma.

Pracownicy, którzy zajmowali się pakowaniem narkotyku, odurzali się mimowolnie. Według świadka, tyle kokainy unosiło się w magazynach, że od samego oddychania w takich warunkach mogli „odlecieć jak latawce”.

Po odpowiednim rozmieszczeniu narkotyków, puszki były ładowane na ciężarówkę. Mieściło się ich od 2 do 3,2 tysięcy. Część z nich była wypełniona kokainą a część paprykami. Transport pokonywał trasę z miasta Meksyk do Kalifornii Dolnej. Dalej narkotyki trafiały do Stanów.

Świadek zeznał, że od 25 do 30 ton o wartości 400-500 mln dolarów trafiało do Los Angeles każdego roku.

55 procent zysków trafiało do Kolumbijczyków, a El Chapo i jego ekipa dostawali pozostałe 45 procent.

Guzman zaczął stosować tą metodę po tym, jak policja odkryła tunel łączący Meksyk ze Stanami.

Według Martineza, kiedy policja dowiedziała się o wejściu do tunelu, przekupiony szef policji Guillermo Gonzalez Calderoni ostrzegł El Chapo. Od tego czasu, tą drogą nie przerzucono już więcej narkotyków. Guzman utracił wówczas nie tylko doskonały kanał przerzutu kokainy, ale także swój przydomek El Rapido, oznaczający kogoś szybkiego.

„Już nie był więcej El Rapido. Był El Lento, był powolny” dodaje Martinez.

W zeszłym tygodniu zeznawał także były agent DEA. Thomas Lenox poinformował, że agencji udało się przejąć jeden z transportów La Comadre w Tijuanie. Jedna z puszek wykorzystanych do przemytu została przekazana wysokiemu sądowi.

W tym samym mieście, w którym przechwycono narkotyki, odkryto też niedokończony tunel, który miał prowadzić do Stanów Zjednoczonych.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana


Substancja: rzecz jasna marihuana:)

Gdzie: szkoła:)

W jakim celu: rekreacyjnym:)

Wczesniejsze doświadczenia: marihuana wiele tysięcy razy, pare razy amfa


  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

nastawienie bardzo dobre ale set zmieniający się ciągle z pozytywnego na b. kiepski

wieczór zacząłem od świńskiego chlania w obskurnym- psychodelicznym barze w którym to nawet całkiem śmiesznie było po trzech piwach, jednak moja frustracja z powodu imprezowania wyłącznie z samym alkoholem narastała, dlatego jak na degenerata przystało, postarałem się o szczyptę czegoś zielonego na uśmierzenie mojej jakże to silnej chęci, cholera, nie ma nic gorszego niż ćpak bez paszy!

  • 2C-I

22:30





Wciągnąłem do nosa około 5mg 2C-I. Dawka mała, ale ten sposób działa 2x silniej niż doustne podanie, a niektórzy są zadziwiająco wrażliwi na 2C-I, więc wolałem nie ryzykować z całymi 20mg doustnie.


Po około 5 minutach nos zaczął strasznie piec. To zupełnie coś innego niż przy podaniu doustnym, fenetyloaminy nie są chyba przeznaczone do takiej absorbcji.





22:45

  • DMT
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie. Pierwsza psychodeliczna podróż z oczekiwaniem na bardziej enteogeniczne klimaty. Miejsce tripu: Las. Osoby: Ja + jeden znajomy np. X.

W tym trip raporcie pomijam opis miejsca tripu i przeżyć X. Skupię się tylko na tym, czego sam doświadczyłem w podróży z DMT, choć tak naprawdę nie miałem pewności co było w kapsułkach i w jakiej ilości. Jednak doświadczenia opisane poniżej raczej potwierdzają, że to co się wydarzyło to zasługa DMT. Dzięki temu przeżyłem pierwszą w swoim życiu, a być może nie ostatnią psychodeliczną podróż.

randomness