Straż pali trawkę

Kilkadziesiąt kilogramów konopi indyjskich spalili wczoraj południowoprascy strażnicy miejscy

Anonim

Kategorie

Źródło

Super Express, 19-20 lipca 2003
Igor Krajnow

Odsłony

4359
20 worków trafiło do spalarni przy ul. Zabranieckiej. Taka ilość "towaru" to efekt pracy patrolu, który w ciągu dwóch tygodni zlikwidował kilka dzikich poletek z konopiami.

Wczoraj wszystkie trafiły na pakę strażniczego Poloneza. Zniszczenie roślin w spalarni było konieczne. Nie można tego zrobić w zwykłym ognisku. I nie chodzi o działanie dymu, lecz o to, że nasiona konopi są odporne na wysoką temperaturę nawet do 600 st. C. Strażnicy bali się, by znów nie zostały rozsiane.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

shahid - flirtu... (niezweryfikowany)

i co t kurwa komentować
mastah killa (niezweryfikowany)

spalili....w spalarni...i nie mogli na otwartym powietrzu bo ludzie by zobaczyli;no i wszystko jasne co sie z tym robi,nam nie daja a sami korzystaja <br>jebac policje <br>HWDP <br>Aj Low eMdżeJ <br>peace
jaaa (niezweryfikowany)

Gdyby z taka zacietoscia bandyctwo tepili w miescie, to bym sie cieszyl. A tu co - energia i nasze pieniadze z podatkow na walke z roslinami idzie. Od dawna uwazam, ze placenie podatkow to beznadzieja - wydadza na to na co chca, a ja nie bede mial na to zadnego wplywu...
roxyk (niezweryfikowany)

powystrzelać
Gorgoroth (niezweryfikowany)

jak już niszczą marie przez palenie to niech to robią publicznie! przy światkach! np. na stadionie miejskim. Do tego występ jakiejś kapeli, gril.. ;) Ciągle się chłopaków oskarża, że podbierają MJ. Publicznie zważyć i... Impra gotowa :)
strazak (niezweryfikowany)

&quot;Kilkadziesiąt kilogramów konopi indyjskich spalili wczoraj południowoprascy strażnicy miejscy &quot;. No, to rozumiem... po kilogramie na leb! Swoje chlopy :)))))))
kt21.manieczki.... (niezweryfikowany)

mozebyscie tak, panowie strazmiejska, zaczeli kosic pokrzywy zamiast konopii? konopie krzywdy nie robia, a pokrzywy rozplenily sie jak glupota i mozna sie poparzyc
macthc (niezweryfikowany)

Spalili to w ognisku i wdychali dym na bank:)) A nasiona zostawili zeby krzaczki wyrosły bo im sie bardzo spodobało palenie:) Na drugi dzien sobie pomysleli: O zadnego kaca nie ma:) Co za duren tego zakazuje?!:D
Mruuczek (niezweryfikowany)

&quot;Kilkadziesiąt kilogramów konopi indyjskich spalili wczoraj południowoprascy strażnicy miejscy &quot; - pewnie mieli fajnie :] <br>
dekker (niezweryfikowany)

straz miejska, policja, dresiaze.... <br>niech im bog droge wskaze... <br> <br>tyle dobra sie zmarnowalo.... =:o(
camillo (niezweryfikowany)

tyle palenia psu (psom) w dupe. szkoda
Wrog systemu (niezweryfikowany)

Zanim spalili pewnie kazdy zabral se tyle ile chcial. Zamiast palic psy jebane powinny to sprzedac a kase dac np na cele chrytatywne i bylaby obustronna kozysc. Dlaczego policja i straz miejska jest zla - bo ida tam ludzie, ktorzy (w wiekszosci oczywiscie, nie wszyscy) nie maja sumienia. Ja bym tam nie mogl zamknac kolesia za posiadanie polowki wora, albo spalic w spalarni tyle gandzi(moje wrazliwe serce chyba by tego nie wytrzymalo). A w sumie te komentarze nie maja wiekszego sensu bo te pedaly do ktorych sa skierowane pewnie nigdy tu nie zagladaja!
el (niezweryfikowany)

jak już niszczą marie przez palenie to niech to robią publicznie! przy światkach! np. na stadionie miejskim. Do tego występ jakiejś kapeli, gril.. ;) Ciągle się chłopaków oskarża, że podbierają MJ. Publicznie zważyć i... Impra gotowa :)
baryła (niezweryfikowany)

I CO POZORY JESTESCIE SŁABI <br>
JARYMEK (niezweryfikowany)

JESTEM ZA LEGALIZACJĄ SĄDZE ŻE bARYŁA TEŻ JEST ZA ...........................................................................ĆPAJMY WSZYSCY
kolega strażaka (niezweryfikowany)

co oni pierdolą moj szwagier jest w tej strazy sam od niego wczoraj bralem konkretny wor w hurtowej cenie P.S. jeszcze zostalo chcesz tez?www.strazak.pl
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Letnie popołudnie, wolny, wakacyjny dzień, świetny nastrój i bliscy mi ludzie. Spore podniecenie, optymizm i radość na myśl o upragnionym tripie. Nasze cztery ściany, znajome osiedle i miasto, wszystko w stu procentach pozytywnie.

Podobno ciężko teraz znaleźć podobiznę Hofmanna na rowerku, ale po kilku miesiącach prób spontanicznie wyszło w końcu na nasze. Nasi nowi znajomi akurat wyszli z inicjatywą po tym, jak wspomniałem o naszych próbach znalezienia czegoś ciekawego daleko poza szarą strefą, no i tak oto staliśmy się posiadaczami dwóch listków - dokładnie z tego słynnego blottera.

  • Benzydamina

Oto pisany w drugi dzień po zazyciu opis tripu(?) po benzydaminie:

  • Bad trip
  • Kannabinoidy

Chill, piątek, moje 4x4

Preludium

Podróż z października ub. roku, więc całość nie jest idealna, odrobinę pisana na kolanie bez absolutnie żadnych zdolności do ładnego i zgrabnego ubierania tekstu. Piątek, popołudnie, ja i 2 kumpli, nazwijmy ich X i Y.

X jest zawodowym testerem trunków wysokoprocentowych, ma lekkie doświadczenie w ryciu sobie bani najróżniejszymi specyfikami z najgłębszych otchłani tego świata

Y, poszkodowany, zielony w temacie gość, który przyszedł na spotkanie po paru miechach, a wyszedł bogatszy o wspomnienia z innego świata

  • 6-APB
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Przed kwasem trochę strachu (jak za pierwszym razem), przed 6-abp wielka chęć spróbowania. Ludzie bardzo w porządku, milutko, prawie cieplutko w domu ;)

Tamtej nocy braliśmy nie to, co wpisałam jako substancję wiodącą. Ale ona jest ważniejsza (choć to może wydawać się nieco dziwne).
Ogólnie tamta noc miała być kwasowym tripem, ale niestety mnie się nie udało. I nie, nie dlatego, że nie wzięłam… tylko to nie było to. Ale o tym zaraz.
               

Godzina 18, zarzucamy LSD. Ja z kolegą na pół – reszta po całym kartonie. Chłopaki mówią, że trzeba czekać na pierwsze akcje jakieś 40 minut, więc siedzimy i czekamy.