Spodziewaj się niespodziewanego. Tak chyba najlepiej mogę określić słowami to co mnie spotkało, w konfrontacji z tym, czego oczekiwałam. Raport spisuję żeby ten, jak teraz mi się wydaje, sen nie umknął mi jak wszystkie inne.
Grzywną w wysokości 250 tysięcy dolarów i zawieszeniem w prawach zawodnika ukarał klub Portland Trail Blazers Damona Stoudamira, który próbował przemycić na pokład samolotu 40 gramów marihuany.
Stoudamir został aresztowany w czwartek, na lotnisku Tucson. Narkotyk i papierki do skręcania jointów owinął w folię aluminiową i przy przechodzeniu przez wykrywacz metalu włożył pakunek do plastikowej miski na laptopy. Ochroniarze przepuścili koszykarza, ale natychmiast powiadomili policję. Stoudamire został aresztowany tuż przed wejściem na pokład samolotu do Nowego Orleanu. Stoudamire przyznał, że paczuszka należy do niego i jest w niej marihuana. 25 lipca czeka go rozprawa. Grozi mu do 2,5 tysiąca dolarów kary. Szef Portland Trail Blazers Steve Patterson powiedział, że Stoudamire został zawieszony do czasu wyjaśnienia sprawy. Koszykarz został aresztowany za posiadanie narkotyków już po raz trzeci.
S&S: nastawienie pozytywne, aczkolwiek strach przed nieznanym, „z tyłu głowy” myśl, że mnie wystrzeli i nie ogarnę fazy. Miejscówa, ciepła, bezprzypałowa klatka schodowa, później miasto i moje mieszkanie.
Spodziewaj się niespodziewanego. Tak chyba najlepiej mogę określić słowami to co mnie spotkało, w konfrontacji z tym, czego oczekiwałam. Raport spisuję żeby ten, jak teraz mi się wydaje, sen nie umknął mi jak wszystkie inne.
Najczęściej własny pokój samemu
Zanim odkryłem DXM prawie 2 lata temu lubiałem się często najebać alko, również szlugi i vapy jarałem jak smok.
W zaciszu domowym, z ukochanym. Dobry nastrój po pracy, ciekawość co to będzie, co to będzie :)
Mieszkać w Niderlandach i nie skusić się na eksperymenty z kilkoma legalnymi substancjami to jak być nad wodospadem Niagara i mieć cały czas zamknięte oczy. Gdy los daje Ci okazję, trzeba choć raz przeżyć coś, czego prawdopodobnie nigdy w życiu nie zapomnisz.
Utartą na tarce gałkę (6 całych orzechów) zmieszałem z wodż i wypiłem z niejakim obrzydzeniem, aczkolwiek w odróżnieniu od innych osób, które narzekały na paskudny smak, najbardziej przeszkadzały mi drobinki gałki drażniące przełyk. Sam smak jest do wytrzymania, dlatego nastepnym razem spróbuję przygotować wywar, bez trocin. Ku mojemu zdziwieniu ta mikstura zadziałala - może nie tak, jak się spodziewałem, bo bardzo delikatnie - wrażenia miałem podobne jak po pierwszych machach trawki.
Komentarze