Piszę to teraz, dzień po wydarzeniach z 22.12.2012r., póki pamięć z tamtej feralnej nocy jest świeża. Tak, był to mój osobisty, spóźniony koniec świata.
14:00 - "Nieoczekiwany zwrot akcji."
Emmanuel Macron spowodował lekkie zamieszanie w kwestii tego, jak definiuje on legalizację i dekryminalizację. Jego zdanie na temat marihuany leży gdzieś między legalizacją a dekryminalizacją, ponieważ nie chce on zajmować “ekstremalnych pozycji”.
W niedzielę obywatele Francji udali się do urn wyborczych, aby wziąć udział w wyborach na prezydenta Francji. Przyjrzeliśmy się, który z dwóch kandydatów pozwoliłby 13 milionom ludzi (z 64 milionów) na legalne palenie marihuany.
Marihuana jest zdecydowanie najbardziej popularną nielegalną używką we Francji, a prawo nie zezwala na jej używanie. Wielu Francuzów nie zgadza się z obowiązującym prawem dotyczącym marihuany.
Ponad 80% społeczeństwa jest przeciwne represyjnemu prawu, a 52% populacji Francji popiera legalizację marihuany.
Według niedawnego badania przeprowadzonego przez French Observatory for Drugs and Addiction, prawie połowa 17-latków twierdzi, że próbowali marihuany, co zwykle oznacza, że nadal jej używają.
Marine Le Pen, która przegrała w wyborach prezydenckich, całkowicie odrzucała wszelkie zmiany przepisów dotyczących narkotyków i nazwała legalizację marihuany "zupełnie szalonym pomysłem".
Emmanuel Macron spowodował lekkie zamieszanie w kwestii tego, jak definiuje on legalizację i dekryminalizację. Jego zdanie na temat marihuany leży gdzieś między legalizacją a dekryminalizacją, ponieważ nie chce on zajmować “ekstremalnych pozycji”.
Macron, którego partia nazywa się “On the Move”, powiedział francuskiemu La Provence, że nie zgadza się z legalizacją marihuany ze względu o troskę o młodych ludzi. Jego zdaniem marihuana może powodować “zaburzenia zdolności poznawczych” wśród młodych ludzi, jednak jeśli marihuana nadal pozostanie nielegalna, młodzi ludzie będą nadal kupowali ją u dilerów, którzy nie będą wymagali dowodu osobistego, aby kupić zioło.
Chociaż Macron sprzeciwia się legalizacji, ma też tendencję do unikania słowa “dekryminalizacja“, dzięki której marihuana pozostałaby nielegalna, ale przynajmniej położyłaby kres wysokim grzywnom i karą pozbawiania wolności za niewielkie ilości marihuany.
Jego pomysł polega na zredukowaniu obecnej grzywny wynoszącej 3,750 euro do bardziej pobłażliwej kwoty 100 euro, która miałaby zostać opłacona na miejscu, dzięki czemu policja nie aresztowałaby winowajcy, a sądy nie musiałyby przeprowadzać rozpraw za sprawy, które w rzeczywistości mają niewielką szkodliwość społeczną.
Niektórzy twierdzą jednak, że chociaż postawa Macrona jest skonkretyzowana, to w rzeczywistości może prowadzić do złagodzenia Francuskiego prawa. Jak będzie w rzeczywistości? Pozostaje nam tylko czekać i obserwować przebieg spraw.
Set: z początku pozytywne. Setting: miasto, pub, pizzeria, las.
Piszę to teraz, dzień po wydarzeniach z 22.12.2012r., póki pamięć z tamtej feralnej nocy jest świeża. Tak, był to mój osobisty, spóźniony koniec świata.
14:00 - "Nieoczekiwany zwrot akcji."
Set:spokój, rodzice w domu, lecz brak strachu że się zorientują, ulubiona muzyka na słuchawkach dużo spokoju. Setting: muzyka i połączenie z naturą
800mg pregabaliny+2 razy po 450mg
17:40 zero efektów nastawienie: stricte stres przed nową substancją ale tak to git
Na słuchawkach yung adisz, leże odpoczywam w towarzystwie ojczyma i brata (oni nie wiedzą że zażyłem)
17:47 uczucie podobne do lekkiego upojenia alko
17:57 idę na papierosa lekki przyjemny stan narazie w miarę trzeźwo, dorzuta 450mg
18:12 spokój i chilli gadam sobie z ojcem o różnych rzeczach. Jest spokojnie. Narazie brak szczególnych efektów
spotkanie ze zdołowanym znajomym, z którym znamy się jak stare konie. Chęć otwarcia się na niecodzienność, wyabstrahowanie się z zelżałych wglądów. Całość tripa: bezpiecznie mieszkanie, dobra muzyka, park nocą.
Shulgin pisał, że 8 mg to mało, że się wymęczył fizycznie, ale zaskoczony był łatwością komunikacji z drugą osobą w trakcie tripa. Z grubsza potwierdzam.
Spotkaliśmy się wieczorem, zrobiliśmy zakupy, w tym jakiś nabiał na czas "po". Od znajomego dostaliśmy wcześniej 32 mg 2-CP. Proszek w domu rozpuściliśmy zgodnie z regułami sztuki w małej wódeczce, podzieliliśmy na pół, i znów na pół, co dawało 8 mg w ćwiartce płynu (nie w ćwierce wódki, bo nie chcieliśmy się najebać, tylko w jednej czwartej tego, co było, a było jakieś 100 ml). W smaku wódka oczywiście obrzydliwa.
Chciałbym się z Wami podzielić swoją dzisiejszą podróżą. Moją poważną przygodę z substancjami aktywnymi zakończyłem z grubsza juz prawie rok temu. Od tamtej pory paliłem 2 razy, w dosłownie w kilku przypadkach raczyłem się alkoholem, choć jeśli chodzi o ilość jednego, jak i drugiego - nie przesadzałem. Jakieś 0,2 grama 10x ekstraktu Salvii spoczywa już od dłuższego czasu w mojej magicznej skrzyneczce, która swoim wyglądem przypomina mi o starych, jakże dziwnych czasach...