REKLAMA




Sprzedaż alkoholu: pojęcie najbliższej okolicy - wyrok WSA

Przepisy o sprzedaży alkoholu nie definiują pojęcia najbliższej okolicy. Trudno jest więc precyzyjnie ustalić, jaka powinna być właściwa odległość między przedszkolem a sklepem monopolowym. Co na to - w konkretnej sytuacji - WSA?

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Renata Krupa-Dąbrowska

Odsłony

154

Przepisy o sprzedaży alkoholu nie definiują pojęcia najbliższej okolicy. Trudno jest więc precyzyjnie ustalić, jaka powinna być właściwa odległość między przedszkolem a sklepem monopolowym.

Przedsiębiorstwo handlowe wystąpiło z wnioskiem o wydanie zezwolenia na sprzedaż w sklepie napojów alkoholowych o zawartości powyżej 18 proc. alkoholu. Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych zaopiniowała wniosek negatywnie, ponieważ w pobliżu sklepu jest przedszkole. Firma w końcu wygrała w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym we Wrocławiu.

Nie ma trwałej przeszkody

Komisja argumentowała, że sklep znajduje się w odległości niespełna 20 metrów od przedszkola. Dwa budynki dzieli tylko droga wewnętrzna, znajdująca się w strefie zamieszkania (uspokojonego ruchu). Przedszkole jest ogrodzone siatką, obsadzoną tujami. Brakuje więc przeszkody faktycznej uniemożliwiającej kontakt wzrokowy, głosowy i bezpośredni dostęp do sklepu.

Przedsiębiorstwo wniosło odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Tłumaczyło, że uchwała w sprawie zasad usytuowania miejsc sprzedaży i podawania napojów alkoholowych nie precyzuje pojęcia „najbliższa okolica", co skutkuje różnym pojmowaniem i stosowaniem zasad związanych z sytuowaniem miejsc sprzedaży alkoholu od miejsc chronionych. Dowodziło, że przedszkole oddzielone jest od sklepu trwałą przeszkodą, tj. krawędzią drogi a odległość wyznaczona ciągami pieszymi, od wejścia do sklepu do wejścia na teren przedszkola, wynosi 113 metrów. Oprócz drogi, działki oddziela pas zieleni (drzewa, krzewy) i dwumetrowe ogrodzenie. Zdaniem przedsiębiorstwa, stwierdzenie kontaktu wzrokowego i głosowego stanowi nadinterpretację przepisów.

Co jest okolicą

SKO utrzymało postanowienie komisji w mocy. Jego zdaniem negatywna opinia komisji wyłącza możliwość udzielenia zezwolenia na sprzedaż alkoholu. Uchwała określająca zasady sprzedaży alkoholu nie dopuszcza usytuowania miejsc stałej sprzedaży i podawania napojów alkoholowych w najbliższej okolicy placówek szkolnych, wychowawczych i opiekuńczych, młodzieżowych domów kultury i świetlic środowiskowych dla dzieci i młodzieży.

SKO przyznało jednak, że wspomniana uchwała oraz ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi nie definiują pojęcia „najbliższa okolica placówek". Ustawa mówi jedynie, że najbliższa okolica punktu sprzedaży napojów alkoholowych to obszar mierzony od granicy obiektu, zamknięty trwałą przeszkodą o charakterze faktycznym, taką jak krawędź jezdni, zabudowa, która ze względu na swój charakter uniemożliwia dostęp oraz kontakt wzrokowy i głosowy, mur bez przejść oraz ciek wodny bez bliskich przepraw.

Tym niemniej „najbliższa okolica punktu sprzedaży napojów alkoholowych" to nie to samo, co „najbliższa okolica obiektów chronionych uchwałą". Kolegium podniosło, że definicja ustawowa może – ewentualnie – służyć pomocniczo przy interpretacji zapisów uchwały.

SKO uznało, że komisja błędnie zastosowała wprost definicję ustawową, lecz nie ma to wpływu na wynik postępowania. SKO motywowało, że – w języku potocznym – „najbliższa okolica" to obszar rozciągający się dookoła jakiegoś miejsca, stanowiący jego bezpośrednie otoczenie, znajdujący się w niewielkiej odległości od danego miejsca, przylegający do czegoś.

SKO uznało więc, że w najbliższej okolicy sklepu faktycznie znajduje się przedszkole, a więc miejsce chronione, o jakim mowa w uchwale.

Racja po stronie firmy

Przedsiębiorstwo wniosło skargę do WSA we Wrocławiu. W uzasadnieniu do niej odwołało się do definicji legalnej pojęcia „jezdnia", zawartej w prawie o ruchu drogowym. Motywowało, że droga, która odgradza przedszkole od sklepu mieści się w tej definicji i uznać ją trzeba za trwałą przeszkodę. Dodało, że droga i ogrodzenie terenu przedszkola uniemożliwiają kontakt wzrokowy i głosowy. WSA uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie. Według niego w związku z tym, że nie ma definicji „najbliższa okolica placówek" komisja powinna kierować się jasnymi, czytelnymi i uniwersalnymi przesłankami, wystrzegając się dowolnych stwierdzeń oraz sądów. Zdaniem WSA oceniając, czy sklep usytuowany jest w najbliższej okolicy przedszkola, należało przede wszystkim ustalić, czy między tymi obiektami (osobami z nich korzystającymi) istnieje bezpośredni kontakt (wzrokowy, słuchowy). Czy może być tak, że dzieci uczęszczające do przedszkola (wchodzące, wychodzące, przebywające na jego terenie) są narażone na obserwację negatywnych zjawisk, które powszechnie występują w miejscach (ich otoczeniu), gdzie sprzedawany jest alkohol.

Nie bez znaczenia dla sporu jest to, że znajdujący się we władaniu przedszkola teren jest rozległy. Samo miejsce przeznaczone do zewnętrznego przebywania dzieci, tj. plac zabaw jest na części nieruchomości skrajnie oddalonej od granicy, gdzie znajduje się sklep.

Według WSA firma słusznie przyjmuje, że skoro uchwała nie precyzuje pojęcia "najbliższej okolicy", to trzeba się stosować do zasad logiki i doświadczenia życiowego. To zaś nakazuje uznać, że definiując to pojęcie nie należy przyjmować, że pomiędzy obiektami istnieje przeszkoda faktyczna całkowicie uniemożliwiająca jakikolwiek kontakt wzrokowy i słuchowy. Warunek ten spełniałyby tylko dobrej klasy (odpowiednio wysokie, dźwiękoszczelne i nieprzezroczyste) ekrany, w rodzaju tych, które okalają autostrady.

W opinii WSA chodzi o maksymalne ograniczenie tych kontaktów, co zostało osiągnięte.

Trafnie wywodzi zatem strona w zażaleniu, że brak w uchwale definicji pojęcia „najbliższa okolica" skutkuje różnym pojmowaniem i stosowaniem przez tę samą komisję tego samego pojęcia, a co za tym idzie zasad związanych z sytuowaniem miejsc sprzedaży alkoholu od miejsc chronionych. Pokazuje to, że mając na uwadze zasadę zaufania do organów i konieczność równego traktowania osób starających się o zezwolenie na sprzedaż alkoholu wydające zezwolenia organy przy interpretacji terminu „najbliższa okolica" powinny stosować bardziej uniwersalne (obiektywne) przesłanki. WSA nakazał SKO zająć się sprawą ponownie.

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z 12 października 2017 r.

Sygnatura akt: III SA/Wr 519/17

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne


(relacja z tripu grzybowego z jesieni 97)


Wieczorkiem, zrobiliśmy z kumplem małą imprezkę u mnie na chacie, towarzystwo raczej nie dragujące, browarek te sprawy. Starzy gdzieś wyjechali na jakiś czas, także można było zaszaleć.

  • 25I-NBOMe
  • Tripraport

Nastawienie psychiczne na działanie LSD, czyli jak najbardziej pozytywne pomimo lekkiego 'niewypału', który odpłacił mi się za to wspaniałym tripem.

 

  • Dimenhydrynat

Polecialysmy do apteki po 6 opakowan aviomarinu. Oklo

godziny 22 lyknelsmy po 15 na glowe, poczatkowo

probowalysmy sie wkrecac w haluny itp. jednak nic z tego

nam nie wychodzilo i zniechecone dzialaniem avio poszlysmy

spac ... tzn ja probowalam usnac a monika opowiadala

mi o jakiejs dyskotece ktra niby widzi za oknem...



wkurzalo mnie to strasznie ze nie da mi spac bo sama

  • Marihuana


Nazwa substancji : Canabis indica


poziom doświadczenia użytkownika : srednio, raz na tydzien,dwa tyg od 1 roku

"set & setting" : nie palilem miesiac czasu, wczesniej raz na tydzien to bylo minimum , srednio 2-3 razy na tydzien , obiecalem sobie ze nie bede palic do piatku , zlamalem przysiege i zapalilem w poniedzialek ( 4 dni przed obiecana data)



Wszytsko zaczelo sie tak :


randomness