Sprzątając pokój, zniszczyła wytwórnię narkotyków syna

Kobieta, która chciała wysprzątać pokój swojego dorosłego syna, pomogła przypadkiem zlikwidować w Brnie wytwórnię narkotyków - podała policja w Czechach

Alicja

Kategorie

Źródło

wp.pl/PAP

Odsłony

883
Kobieta, która chciała wysprzątać pokój swojego dorosłego syna, pomogła przypadkiem zlikwidować w Brnie wytwórnię narkotyków - podała policja w Czechach. Zdaniem policyjnej rzeczniczki, 40-letni mężczyzna od kilku lat nikogo nie wpuszczał do swojego pokoju, gdyż syntetyzował tam pervitin - czeską odmianę amfetaminy. Matka któregoś dnia wykorzystała jego nieobecność i wysprzątała pomieszczenie, a przy okazji wyrzuciła na śmietnik pół laboratorium. Kiedy syn po powrocie do domu zobaczył, co się stało, wpadł w taki szał, że musiała interweniować policja. Z początku jechaliśmy tam z powodu jakiejś domowej awantury. Na miejscu jednak zdaliśmy sobie sprawę, że jego pokój pełen jest chemikaliów i szkła laboratoryjnego do wytwarzania amfetaminy - powiedziała rzeczniczka. Czterdziestolatek już wcześniej był podejrzewany o produkcję narkotyków. Obecnie grozi mu pięć lat więzienia. Na czarnym rynku w Czechach jeden gram pervitinu kosztuje ok. tysiąca koron, czyli mniej więcej 135 złotych.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

no mauśka sobie niezły "żarcik" zrobiła... miał się chłopak prawo wkurwić :D
Anonim (niezweryfikowany)

no kto?
Anonim (niezweryfikowany)

jak tyle kosztuje to chyba musi być niezłe ;~P nice...
Anonim (niezweryfikowany)

zajebał bym ja
Maniak_17 (niezweryfikowany)

<b>Troche już w życiu wywąchałem, ale czeskiej to mi się jeszcze nie zdarzyło, a bym bardzo chętnie przypierdolił. A njwiększą ochote mam na arabską, podobno jest błękitna, a kolor ładny to i ładnie musi walić.</b>
Romek_Wali'Piko_20 (niezweryfikowany)

U mnie w mieście nie znajdziecie, kto by ćpukał tuti-fruti,włada,white....za to piko(kryształ), ładują wszyscy, co zrobić...to chyba jedyne miasto w Polsce..hehehehe..dlatego tak mi się ono podoba... 'chrup, chrup, kryształku mój; 'nocne życie. kiedy ja się bawie to wy śpicie' 'nocka jaazdaa'
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie, ciekawość, dobra pogoda, muzyka; miejsce: polana w lesie, koc, 1 ziomek ze mną

Znana miejscówka, idealna na tripowanie, leśna polana i piękne widoki wokół, drzewa i krzewy, duża różnorodność krajobrazu.

  • Kodeina

Substancja: ok. 370 mg fosforanu kodeiny wyciagnietej z antidolu


Doswiadczenie : amfetamina, efedryna, tramal, clonezapanum, alprazolam, diazepam, propan - butan, dxm, marihuana, haszysz, karbamazepina, rispolept (:p), promazyna, alkohol, absynt :p, "and a whole galaxy of multi - colored uppers, downers, screamers, laughers" ;)" ktorych nazw juz nie pamietam ;)glownie z powodu mej dziurawej glowy





Czas akcji: 27 lutego roku panskiego 2004; start okolo godziny 11 rano (w poludnie czy jak kto chce)


  • AM-2201
  • Etanol (alkohol)
  • Przeżycie mistyczne

Dobre. Byłem po kilku piwkach wypitych ze znajomymi, chciałem przed snem przeżyć szybką, miłą i niewielką podróż. Akcja dzieje się u mnie w domu, godzina ok. 00:00.

Siedziałem w łazience, nabiłem lufę, ściągnąłem chmurę, potem drugą, a potem... Brzdęk. Jakbym dostał patelnią w łeb. Ściągnąłem chyba jeszcze jedną i ruszyłem do łóżka. Cały obraz dał się słyszeć. Zależnie od tego gdzie patrzyłem słyszałem inne słowo. "Jąźl jąźl jąźl jąźl" powtarzał chór w mojej głowie gdy widziałem białe drzwi. "Źląć źląć źląć źląć" gdy odwracałem się w stronę mroku nocy. "Skąd do chuja polskie znaki?!" spytałem sam siebie. Tamte Polsko brzmiące słowa pełne ogonków zdawały mi się być składowymi świata. Miałem wrażenie, że już słyszałem je w bardzo wczesnym dzieciństwie.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Śnieżnik, Masyw Śnieżnika, Sudety, pierwszy pełny grzybny trip solo z tripsitterem, nastawienie pozytywne, przyrodnicze, połączenie z naturą, pierwsze spostrzeżenia

 

S & S – Śnieżnik, Masyw Śnieżnika, Sudety


Bohaterowie przygody:

[Narrator] lat 26, włóczykij, entuzjasta natury, kosmosu, rocka psychodelicznego i grafiki. Od ~5 lat regularny palacz marihuaniny, doświadczenia: mdma ~5 razy, amfetamina bardzo rzadko, świadome śnienie. Wpis dot. 3g suszonych magicznych grzybów Psilocibe Cubensis,

[M] – moja tripsitterka, w dniu tripa raczyła się jedynie czeską Kofolą, wodą i owocami.