Sosnowiec: właściciel sklepu z dopalaczami zabarykadował się w lokalu i próbował spalić towar

Kiedy policja chciała wejść do sklepu, przebywający w środku mężczyzna zabarykadował się i próbował spalić towar, który nielegalnie sprzedawał.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

RMF24
Marcin Buczek

Odsłony

405

Zlikwidowane sklepy z dopalaczami w centrum Sosnowca i Rybnika. W sumie znaleziono tam ponad 700 opakowań z niebezpiecznymi środkami. W Sosnowcu trzeba było wyważyć drzwi, żeby wejść do środka.

W Sosnowcu sklep był w jednej z kamienic w centrum miasta. Oficjalnie sprzedawano tam wyroby tytoniowe i akcesoria do papierosów elektronicznych. Ale wystarczyło przejść na zaplecze, żeby kupić dopalacze.

Kiedy policja chciała tam wejść, przebywający w środku mężczyzna zabarykadował się i próbował spalić towar, który nielegalnie sprzedawał. Wezwani na miejsce strażacy wyważyli drzwi. Po ugaszeniu ognia znaleziono 300 sztuk opakowań z dopalaczami oraz pieniądze. Zatrzymany mężczyzna pochodzi z Chorzowa i - jak ustaliła policja - wywodzi się ze środowiska pseudokibiców.

Z kolei w Rybniku dopalacze sprzedawano w legalnie działającym sklepie z innym towarem. Tam policja znalazła ponad 400 opakowań z niebezpiecznymi środkami. Każdy kupujący dopalacze był odpowiednio sprawdzany - sprzedawano je tylko zaufanym osobom.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Pamiętam mojego pierwszego kwasa - czarny kryształ, na którego

namówił mnie J. Bardziej się bałam, niż chciałam rzeczywiście

spróbować. Pamiętałam niektóre bad tripy grzybowe, poza tym mam

paranoiczno-histeryczną osobowość i bardzo często sama sobie coś

wkręcam ;-)

  • Grzyby halucynogenne

Autor: PrezesSkt, 02.05.2007

Set & settings Pazdziernik 2004, dokładnej daty nie pamietam. Wieczór , chata mojej panny, ja i czterej kolesie. Nastawienie jak zwykle pozytywne do grzybowych tripów, choć miałem lekkie obawy.

Dawkowanie 55 suszonych łysiczek.

Wiek i doświadczenie wiek wtedy 17 lat w tej chwili 20.

  • Katastrofa
  • LSD-25

Chciałem wykorzystać wyjazd do klubu jako odskocznię od wrednej rzeczywistości, byłem w kompletnej rozsypce psychicznej. Przestałem się przejmować konsekwencjami i tym jak dużo biorę. Liczyło się jak największe oderwanie od bólu i zapomnienie o problemach natury egzystencjalnej. Otoczenie do takiego doświadczenia wybrałem bardzo źle, ale też przez to, że nie widziałem z czym przyjdzie mi się zmierzyć.

Trip był w okresie, kiedy codziennie marzyłem o tym, żeby się zabić.

Mniej więcej było to tak, że zabrałem się ze swoimi kolegami na imprezę. Tym razem miało być inaczej, bardziej grubo. Na odwagę zaczęło się tradycyjnie od trawy w niewielkich ilościach. Trochę zmuliło ale wprowadziło też w odmienny nastrój. Potem leci feta. Niestety diler dał ciała i nie był to produkt pierwszej klasy, nie klepał.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Piękny dzień i trip z Bratem.

Witam. Standardowo informuję, że jakby ktoś coś, to wszystko sobie wymyśliłem;-)

randomness