Śmiercionośny narkotyk

Giną młodzi ludzie. Pierwszy zgon zanotowano w Poznaniu, następny w Szczecinie, kolejny znów w Poznaniu. Niemalże w tym samym czasie do Kliniki Toksykologii AMG w Gdańsku trafił 17-letni Darek.

Anonim

Kategorie

Źródło

Dziennik Bałtycki

Odsłony

4851

Chłopiec wyszedł po zeszyt i został znaleziony nieprzytomny na klatce schodowej kilkanaście kilometrów od domu.

Był w stanie ciężkim - z ostrą niewydolnością wątroby, zaburzeniami pracy nerek i serca, z problemami związanymi z krzepnięciem krwi.

Wszystkie ofiary łączy nie tylko młody wiek i identyczne objawy poprzedzające zgon. Każdy z nich został poczęstowany, prawdopodobnie pierwszy raz w życiu, tajemniczym narkotykiem. Czyżby na rynku pojawiła się nowa i niebezpieczna trucizna?

- Doszły do nas informacje o 10 podobnych przypadkach na świecie - twierdzi dr Jacek Anand z Kliniki Toksykologii AMG. - Umierały dzieciaki, które wcześniej nie zażywały nałogowo środków odurzających. Sprawcą okazał się narkotyk, będący pochodną amfetaminy. Jest kilka teorii, które mogłyby pomóc rozwiązać zagadkę, dlaczego te dzieci zginęły. Jedna z nich mówi, że jest to związane z niewystępowaniem u co 10 osoby z rasy kaukaskiej (czyli większości Europejczyków) pewnego enzymu. Inna o reakcji alergicznej. Zażycie tego właśnie narkotyku zabija pewną grupę osób.

Warszawska klinika uznała, że Darek nie przeżyje przeszczepu wątroby. W tej sytuacji w Gdańsku podłączono chłopca do MARS, urządzenia dializującego, które działa równocześnie jak nerka i wątroba. Darek jest pierwszą osobą w Polsce, która przeżyła zatrucie śmiercionośną tabletką.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

daniek (niezweryfikowany)

tych ostrzerzen i nie bierzcie tych tabletek
Evenement (niezweryfikowany)

Ale jakie to tabletki...napsizcie coś więcej o wygladzie ich..!
LEGALIZE (niezweryfikowany)

W legalu by do takch sytuacji nie dochodzilo gdzyz kazdy rozsadny uzytkownik mialby swiadomosc tego co bierze.W przeciwienstwie do obecnej sytuacji jestesmy zdani na "odpowiedzalnych " mafijnych chemikow ktorzy nie oszukujmy sie ale dzialaja pod pewna presja ze strony gangsterow dla ktorych pracuja i ktorym licza sie tylko zyski a nie zdrowie przecietnego uzytkownika...
Taki Tam (niezweryfikowany)

W legalu by do takch sytuacji nie dochodzilo gdzyz kazdy rozsadny uzytkownik mialby swiadomosc tego co bierze.W przeciwienstwie do obecnej sytuacji jestesmy zdani na "odpowiedzalnych " mafijnych chemikow ktorzy nie oszukujmy sie ale dzialaja pod pewna presja ze strony gangsterow dla ktorych pracuja i ktorym licza sie tylko zyski a nie zdrowie przecietnego uzytkownika...
Dr Drug (niezweryfikowany)

Nędzna propaganda, tyle powiem. Nie mając pomysłu na zwalczanie handlu dropsami chcą wprowadzić ogólnopolską paranoję i przestraszyć gówniarzy "śmiercionośnymi tabletkami ". Że niby "wyszedł po zeszyt "? A może kolega go w szkole na przerwie poczęstował? Żałosne...
KillaBeeZ (niezweryfikowany)

najprawdopodobniej zatruli sie bardzo toksyczna metaamfetamina..
niuchacz (niezweryfikowany)

zapewne jakaś brudna metamfetamina
Menel (niezweryfikowany)

Zżarł 15 dropsów i sie dziwi dlaczego na toksykologie trafił... A ten straszny narkotyk to pewnie dropsy za 3 zyla i kupił sobie więcej!
Zajawki z NeuroGroove
  • Katastrofa
  • Marihuana

Nastawienie dobre, przed paleniem tego czegoś siedzieliśmy w małym "barze" i piliśmy powoli piwko.

Być może ciężko będzie wam w to uwierzyć i pewnie, gdy widzicie  jako substancję wiodącą marihuanę, to z góry skazuje raport na dno, ale jednak wydarzyło się coś.. coś niezwykłego..

 

     Piątek, siedzimy w barze pijemy piwko po chwili wpada do nas pijany kolega (jak zwykle, taki odpowiednik Dekabrysty z książki "Mistycy i Narkomani") Jest nas czterech, to był zwykły spontan kolega wyciaga lufe i idziemy na przystanek przypalić. Marihuanę paliłem w życiu wiele razy, ale czegoś taiego jeszcze nigdy nie przeżyłem. Jedna lufa - wychodzi po 2 buchy na głowę.

 

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Przyjemne wakacyjne popołudnie. Nic nie zapowiadało jednego z najważniejszych wydarzeń w moim życiu

8 lat temu, a ja i tak pamiętam to jakby było wczoraj.

  • Marihuana
  • Retrospekcja

Tego dnia chyba wstałem lewą nogą. Dom, autobus, uczenia, przystanek, autobus, dom.

Dzień jak co dzień. Sesja zaliczona, dużo wolnego czasu. Ranek, wstaje jedną nogą z myślą - " kurwa kto zaczyna kosić trawę tak za wczas ". Poprawiam jajca i wychodzę na balkon, "ja pierniczę ale dzisiaj będzie grzało". Wchodzę do środka, a na zegarku 10.30. Zastanawiam się jak to jest możliwe, ze przespałem blisko 11 godzin i się nie wyspałem. No nic, trochę późno - czas zapalić trawkę. Nabijam lufkę, pale ją na trzy buchy. Idę do kuchni - oczywiście lipa. Zrobiłem coś na szybko i myślałem czy mam coś do załatwienia. KUR!! Miałem odebrać z dziekanatu dokumenty dla pracodawcy.

  • Szałwia Wieszcza

Zanim Salvia ukazała mi swoje wdzięki, musiałem się kilkakrotnie do niej przymierzyć. Właściwie około 70% jej konsumentów odczuło prawdziwa moc dopiero za drugim razem lub jeszcze później. Pierwszy raz nie był więc dla mnie niczym nadzwyczajnym - trochę poddenerwowany i podekscytowany niezbyt pewnie wciągam dym z suszonych liści, robiąc przerwy pomiędzy poszczególnymi zaciągnięciami i używając zwykłej zapalniczki w zwykłej lufce, co okazało się niedostateczne do waporyzacji.