„Śledzik”, „Kurczak” i „Cycek” odpowiedzą za handel narkotykami

Trzej gangsterzy: „Śledzik”, „Kurczak” i „Cycek” oraz dwaj ich pomocnicy odpowiedzą m.in. za udział w obrocie marihuaną, kokainą, amfetaminą i heroiną.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
Rafał Pasztelański

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

807

Śledczy z Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji skierowali do sądu akty oskarżenia przeciwko członkom podwarszawskich gangów, którzy robili interesy z grupą przestępczą „Szkatuły” i „Bukaciaka”. Trzej gangsterzy: „Śledzik”, „Kurczak” i „Cycek” oraz dwaj ich pomocnicy odpowiedzą m.in. za udział w obrocie marihuaną, kokainą, amfetaminą i heroiną.

Główni oskarżeni to osławione persony stołecznego półświatka. Robert Sz. ps. Śledzik jest uważany za szefa grupy markowsko-wołomińskiej. 41-letni gangster dużą część dorosłego życia spędził w więzieniach. Przed trzema laty został zatrzymany, gdy robił sobie tatuaż w jednym z warszawskich studiów. Tym razem odpowie za transakcje narkotykowe, których zdaniem prokuratury miał dokonać w 2011 i 2013 r.

Śledczy zebrali dowody wskazujące, że „Śledzik” razem z Grzegorzem K. ps. Małpa (szefem gangu markowsko-wołomińskiego) sprzedali 7 kilogramów marihuany Danielowi G. z grupy Rafała B. ps. Bukaciak. Prokuratura uważa także, że rok później w czasie spotkania z grupą „Bukaciaka” w Sadyba Best Mall sfinalizowali sprzedaż 800 gramów heroiny przemyconej z Turcji.

Drugim oskarżonym jest Robert G. ps. Kurczak.

– Można o nim powiedzieć, że był jednym z szefów gangu żoliborskiego, a później związał się z gangiem mokotowskim. Z informacji operacyjnych wynika, że trudnił się handlem narkotykami, ale przede wszystkim czerpał zyski z haraczy, wymuszanych głównie od innych przestępców, a przede wszystkim przemytników i handlarzy narkotyków – opowiada jeden z warszawskich policjantów.

G. odpowie teraz za przestępstwa z lat 2010-2011. Miał sprzedać 300 gramów czystej kokainy gangsterom z Płońska. Został także oskarżony o przynależność do grupy Rafała S. „Szkatuły” w latach 2004 -2006. To „Kurczak” był, zdaniem śledczych, emisariuszem bandy „Szkatuły” do Błonia, kiedy to zakomunikował lokalnym bandytom, że wracają „pod opiekę Rafała S.”. Gangsterzy z Błonia mieli płacić miesięcznie 3300 zł „licencji”. Musieli także oddać broń, którą otrzymali od „szkatułowych”.

Na ławie oskarżonych zasiądzie także Krzysztof Cz. ps. Cycek, formalnie elektryk, w rzeczywistości sprzedawca hurtowych ilości narkotyków. Warszawskie „pezety” oskarżyły „Cycka” o sprzedaż 2,5 kg amfetaminy gangowi Rafała B. ps. Bukaciak. Z zeznań skruszonych wynika, że Krzysztof Cz. zajmował się także produkcją amfetaminy. Gangster poznał „Bukaciaka”, kiedy ten ostatni zajmował się obstawianiem spotkań Rafała S. ps. Szkatuła z Pawłem N. ps. Mrówa, synem „Dziada” z grupy ząbkowsko-praskiej.

Gangsterom grozi do 15 lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 9 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Tripraport

majowy las, ulice Warszawy nocą

12.30, mój pokój – ja i PZ wsypujemy gorzki proszek pod język. PZ pierwszy raz zażywa jakiekolwiek psychodeliki. Po 3 minutach popijamy wodą i udajemy się na peron, by pojechać do innej miejscowości, w której znajduje się wielki las. Już w czasie krótkiej drogi na pociąg PZ zaczyna mieć pierwsze efekty. Twierdzi, że głowa dziwnie go boli. Martwię się, to nieoczekiwane. Mówi, że ledwo idzie. Zastanawiam się, czy nie powinniśmy wrócić, jednak nie zrobiliśmy tego.

  • Amfetamina



Substancja: amfetamina (w ilosci ok. 1 g :D:D)


Godzina zażycia: Wczoraj około 17 :D:D:D


Substancja: Kofeina(w kawie z 5 łyżek)


Godzina zażycia: Dzisiaj koło 14 :D:D


Doświadczenie: Amfetamina-wiele razy(ponad sto było), Extasy-kilkanaście razy, Marihuana i haszysz-nie licze nawet bo nie chce marnować czasu :D:D, Bieluń-kilkanaście razy, Gałka muszkatałowa-raz.



  • Bad trip
  • Marihuana
  • Marihuana

Chciałbym wam opowiedziec o wczorajszym(12.04.19) tripie ponieważ był bardzo nietypowy. Wracając ze szkoły koło 14 postanowiłem w połowie drogi, nad rzeką, w ustronnym miejscu, zajarać towar od kolegi (Pana X). Nabiłem lufę. Nie solidnie bo też nie wiedziałem jak mnie klepnie. Zdjąłem wszystko na jednego bucha którego trzymałem przez kilkanaście sekund jeszcze w płucach. Lufke wyrzuciłem I zacząłem wracac do domu (byłem około 2km od domu). Wyjąłem chipsy i zacząłem je jeść. I w tej właśnie chwili wszystko jak nagły deszcz mnie klepło. Solidnie.

  • Marihuana

Na poczatek oczywiscie wielkie joł dla wszystkich ziomkow :D heheheh ... troche jest mi glupio pisac o jaraniu ... wkoncu jestem dziewczyna no ale luz, nie jestem pierwsza ani nie ostatnia ;p

A wiec, jak zwykle co wekeend chodzimy z dziewczynami do klubu standart ... :-) Przychodze do kumpeli, i patrze a u niej siedzi druga kumpela i sie cieszy.Pytam co jest, a ta nie odzywajac sie wyciaga z torebki worek trawy.Zaczelam sie smiac i mowie: " BAKANKO!! " hehehe. Wyszlysmy z domu i zeszlysmy do piwnicy.Zjaralysmy wora i wyruszylysmy w strone baru.Wtedy sie zaczela jazda ....