Skonstruowali łódź podwodną, by przemycić 3 tony kokainy

Władze Kostaryki zatrzymały na Pacyfiku prymitywną łódź podwodną, na której pokładzie znaleziono ponad trzy tony kokainy.

Alicja

Kategorie

Źródło

wp.pl/PAP

Odsłony

861
Władze Kostaryki zatrzymały na Pacyfiku prymitywną łódź podwodną, na której pokładzie znaleziono ponad trzy tony kokainy. Wartość przechwyconego narkotyku na czarnym rynku przekracza 90 mln dolarów. Czterej zatrzymani przemytnicy prawdopodobnie przerzucali go z Kolumbii do USA. Według rzecznika kostarykańskiej straży przybrzeżnej 15-metrowa łódź nie przypominała ani okrętów wojskowych, ani też batyskafów oceanograficznych. Maksymalne zanurzenie jednostki nie przekraczało dwóch metrów.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
Bez kitu. Jak na filmach :) Pomyslowe chlopaki... Chociaz ktos kto posiada 3 tony, powinien posiadac fundusze... I odklepac konkretna lodz a nie prowizorka! Co nie :P? Chodz nie powiem, jak na filmach :D
v47 (niezweryfikowany)
Gratuluje pomysłowości! Własna łódź podwodna :D Potrzeba matką wynalazków.
Anonim (niezweryfikowany)
byla zolta lodz podwodna, teraz mamy biala :]
Radar (niezweryfikowany)
Niby prowizorka, ale mimo wszytsko nie na wegiel a na koks ;)
Fetmen (niezweryfikowany)
No chlopaki są dobzi, tylko łodź o zanurzeniu 2 metry... łeee
utyl (niezweryfikowany)
To zwykła łódź, tylko zabudowana od góry i tak wyważona, że wystaje kilkanaście cm nad powierzchnię. Gdyby się mogła całkiem zanurzyć, nie mogliby ich zobaczyć i złapać.
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne


Hejka! Chcialem się z Wami podzielic moimi doswiadczeniami z powojem...

Na wstepie jeszcze tylko powiem, ze mam za soba już calkiem sporo tego typu przezyc. Tym razem

rowniez wiedzialem, czego mogę się spodziewac, dlatego tez wlasciwie nie przygotowywalem się

specjalnie do opisanych nizej tripow.


  • Bieluń dziędzierzawa

  • Gałka muszkatołowa
  • Przeżycie mistyczne

Jako, że posiadam nieznaczną wiedzę o narkotykach, wiem, że nie są zabawką. Podchodzę do nich poważnie, niemalże wypowiadając do nich w myślach intencję "Szanuję cię substancjo czynna, chcę, abyś ukazała mi dobrą stronę siebie i urozmaiciła percepcję." Do gałki podszedłem na luzie, w domu, w spokoju. Była to sobota- czas w miarę wolny. Spożyłem ją z najlepszym przyjacielem, nastawiłem się bardzo pozytywnie. Jestem z natury optymistą i to się opłaca.

Na wstępie trochę informacji o mnie:Wiek: Ledwo ukończona pełnoletniość ^^Waga: 82 kg przy sportowej budowie ciała, Wzrost: 185 cm
Duża skłonność do filozofowania, zaitneresowanie psychologią i anatomią, natura flegmatyczna, wiara w zjawiska paranormalne i Boga (niechrześcijańskiego, ani nawet niezwiązanego z żadną religią), duży dystans do życia, brak traum i wewnętrznych obsesji, które mógłbym w sobie tlić. Brak przewrażliwienia na jakimkolwiek punkcie, natura raczej ugodowa, choć w kaszę sobie nie daję dmuchać. 

  • Marihuana


Nazwa substancji : Canabis indica


poziom doświadczenia użytkownika : srednio, raz na tydzien,dwa tyg od 1 roku

"set & setting" : nie palilem miesiac czasu, wczesniej raz na tydzien to bylo minimum , srednio 2-3 razy na tydzien , obiecalem sobie ze nie bede palic do piatku , zlamalem przysiege i zapalilem w poniedzialek ( 4 dni przed obiecana data)



Wszytsko zaczelo sie tak :


randomness