To się stanie z naszym mózgiem, kiedy wyeliminujemy z diety cukier

Potrzeba tylko 40 dni, aby się przekonać, jak bardzo człowiek jest przyzwyczajony do cukru.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

zetchilli.pl

Odsłony

1389

Potrzeba tylko 40 dni, aby się przekonać, jak bardzo człowiek jest przyzwyczajony do cukru.

Cukier, ale też inne jedzenie, w neurologii są nazywane "naturalną nagrodą". To, co przyjemne dla człowieka, jest też niezbędne do przetrwania całego gatunku. Do tej grupy oprócz spożywania pokarmów zalicza się też seks oraz pielęgnowanie innych.

Dzięki ewolucji słodki smak jest uznawany przez organizm za najprzyjemniejszy, ponieważ dojrzałe owoce miały dużą zawartość cukru. Kwaśny posmak oznaczał, że trzeba jeszcze poczekać, a gorzki informował o truciźnie.

Za wszystkie te odruchy odpowiedzialny jest wyspecjalizowany w tym zakresie układ w mózgu zwany mezolimbycznym szklakiem. To on rozszyfrowuje w ułamku sekundy, czy potrawa, po którą sięga człowiek, będzie miała dla niego korzystny wpływ. Aby wzmocnić ten przekaz, neuroprzekaźnik pod postacią dopaminy wysyła sygnał do tzw. jądra półleżącego, który podejmuje decyzję, czy jeść dalej czy dać sobie spokój. Słodkie rzeczy są wyjątkowo lubiane, ponieważ zapewniają zródło łatwo przyswajalnych węglowodanów.

Skutki odstawienia cukru

Współczesna dieta zawiera więcej cukru niż człowiek jest w stanie przyjąć bez negatywnych konsekwencji. Dekadę temu przeciętny Amerykanin spożywał średnio 22 łyżeczki cukru dziennie. Od tamtego czasu wartości te znacząco wzrosły. Według najnowszych badań przeciętny Brytyjczyk zużywa 238 łyżeczek cukru... tygodniowo.

Dodawanie tej substancji praktycznie do każdego produktu spożywczego ma za zadanie poprawić jego smak (organizm preferuje słodkość nad inne doznania), ale przyczynia się też do cichego uzależnienia konsumentów od cukru. Mózg zaczyna reagować na cukier w ten sam sposób, co przy nikotynie, kokainie lub heroinie. Po podaniu aktywowana zostaje "ścieżka nagrody", czyli właśnie szlak mezolimbyczny, nakazujący dalsze sięganie po szkodliwą substancję.

Według wyników badań podanych na stronie IFLscience.com, szczury głodzone przez pół dnia szczury, a następnie karmione słodkim roztworem, po miesiącu zaczęły wykazywać podobne zachowania do reakcji typowych dla uzależnionych od narkotyków organizmów. W czasie, gdy nie podawano im żadnej żywności, pojawiały się objawy lęku i depresji.

Wszystko przez to, że cukier uwalniał ogromne ilości dopaminy w mózgu, którego źródło zlokalizowane jest w jądrze półleżącym. Regularne jego spożywanie wpływa na receptory tego neuroprzekaźnika, powodując zaburzenie w normalnej percepcji przyjemności z jedzenia, a co za tym idzie zaburzenia samego odżywiania.

W skrócie oznacza to, że człowiek ma cały czas pobudzany przez cukry ośrodek wytwarzający dopaminę, a co za tym idzie "ścieżkę nagrody" w mózgu. Po pewnym okresie, aby nie dopuścić do zmniejszenia stężenia tego odpowiedzialnego za przyjemność neuroprzekaźnika w ciele, trzeba dostarczać organizmowi coraz większych ilości cukru. W przeciwnym razie człowiek zaczyna odczuwać negatywne objawy, takie jak wspomniane już poczucie lęku i wycofania.

Z tej pułapki można uciec

Ale główna blokada w zaprzestaniu świadomego spożywania cukrów zazwyczaj ma podłoże psychologiczne. Podobnie jak przy rzucaniu palenia, najtrudniejszych jest pierwszych kilka dni, gdy dochodzi do detoksytacji organizmu. W przypadku szczurów, badanie opublikowane przez Victora Mangabeira w miesięczniku "Physiology & Behavior" pokazuje, że uzależnione od cukru zwierzęta wykazują impulsywne zachowania, które sugerują poczucie bezradności przy braku cukru w pobliżu.

Tego typu ekstremalne eksperymenty dają do zrozumienia, że słodycze są równie groźne, co szkodliwe lub nawet nielegalne substancje. Badania na gryzoniach dają naukowcom wgląd w neurochemiczne podstawy tych uzależnień. Jednak cały czas cukier w diecie i problemy wynikające z jego przyjmowania w dużych ilościach są nadal tematem tabu.

Jedno jest pewne. Po niecałych sześciu tygodniach odstawienia tego związku, człowiek będzie czuł się jak nowo narodzony. O ile wcześniej nie wpadnie w depresję.

Oceń treść:

Average: 9.8 (6 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Metkatynon (Efedron)
  • Metkatynon (Efedron)
  • Retrospekcja

Miałem nigdy nie spróbować metkatu, ale nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji w moim życiu - spróbowałem metkatu. Pierwszy raz był niezły. Naprawdę ciekawy. Jako, że zapomniałem o kupnie strzykawek, to wypiłem błotko i śmiało do przodu (gratulacje za tytuł debila roku oczekują na posypanie). Po chwilowym ataku paniki, że zaraz będzie dzwonione po karetkę, wjechał nagły chill i ciekawa stymulacja. Pamiętam, że czułem się po prostu DOBRZE. Trochę wyjebany, trochę pobudzony, czułem ciepło w stopach i przyjemność chodzenia w samych skarpetkach po podłodze. Nagle zachciało mi się ROBIĆ.

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Stare, studenckie mieszkanie - niewiele mebli, ale wiele myśli. Współlokatorzy niemal zawsze nieobecni. Wszystkie gorączki zmysłów przebyte na gołym materacu pod ścianą.

Moje przygodne wędrówki z DXM skończyły się pare miesięcy temu, kiedy po dawce 800mg (15mg/kg) straciłem orientację otoczenia, połowę prochów zwymiotowałem na stół, a przechodząc z jednego pomieszczenia do drugiego zdawało mi się, że wchodzę do mieszkania sąsiadów. Ale wszystko po kolei. Poniższy raport jest próbą podsumowania natury wysokich plateau tego nieszczęsnego specyfiku na podstawie własnego doświadczenia dobrych i złych podróży.

  • 3-MeO-PCP

Ooooo dude let's do it! Let's snort some 

3...                   *bębny*

MeO...                                             *więcej bębnów*

PCE!

Yeeeeeeee!

Wielokrotnie już przyjmowane w tym tygodniu koktajle narkotykowe sprawiły, że obaj zachcieliśmy wincyj. 

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Miks
  • Pseudoefedryna

Późny wieczór przy komputerze, psychodeliczny nastrój i oczekiwanie na pobudzenie.

Nie zachęcam do powtarzania mojego czynu. Wręcz przeciwnie, odradzam, to może się naprawdę źle skończyć.

 

 

 

O godzinie 18 przyjąłem DXM z Pseudoefedryną, o 20 przyjąłem THC.

Pierwsze efekty nadeszły szybko, tuż po spaleniu (tj. o godzinie 20:15) poczułem lekkie pobudzenie i chęć do słuchania muzyki. Czas mijał strasznie wolno, wydawało mi się że mijają godziny i niedługo będzie rano, lecz w rzeczywistości była 20:30.

 

Godzina 20:45.