
Przewodnik użytkownika Salvii Divinorum
Wersja z 14. października, 2000r.
[ najbardziej aktualną wersję możesz znaleźć w języku angielskim na stronie http://sagewisdom.org/usersguide.html ]
Hiszpańska Guardia Civil zlikwidowała gang zajmujący się eksportem do krajów Unii Europejskiej dużych ilości marihuany i haszyszu. Narkotyki ukrywane były w transportach warzyw o owoców. Podczas operacji przechwycono ciężarówkę, w której ukryto 142 kg haszyszu i 148 kg marihuany w ładunku 16 ton kalafiorów.
Hiszpańska Guardia Civil zlikwidowała gang zajmujący się eksportem do krajów Unii Europejskiej dużych ilości marihuany i haszyszu. Narkotyki ukrywane były w transportach warzyw o owoców. Podczas operacji przechwycono ciężarówkę, w której ukryto 142 kg haszyszu i 148 kg marihuany w ładunku 16 ton kalafiorów.
Funkcjonariusze Guardia Civil (Gwardia Cywilna) rozpracowywali przemytników od końca ubiegłego roku. Wtedy ustalili operacyjnie, że w Maladze działa organizacja przestępcza, która skupuje duże ilości marihuany i haszyszu. Narkotyki były później wysyłane do różnych krajów Unii. Ukrywane w je w transportach warzyw lub owoców. Wśród odbiorców miały się znajdować także polskie grupy przestępcze.
W ostatnich dniach gwardziści zatrzymali do kontroli jedną z ciężarówek wyjeżdżającą z terenu prowincji Malaga. Na pace znajdowało się 16 ton świeżych kalafiorów. Ale za skrzynkami z warzywami znajdowała się skrytka, w której ukryto 142 kg haszyszu i 148 kg marihuany. Kierowca został aresztowany, a kalafiory wysłano do Banku Żywności w Maladze.
Po przechwyceniu dostawy, Gwardia Cywilna przeszukała kilka obiektów w miastach Malaga, Marbella i Estepona. W wyniku tej operacji aresztowano 11 osób i wydano cztery międzynarodowe nakazy aresztowania. Przejęto również 10 pojazdów (w tym luksusowe Porsche), 92 tys. euro w gotówce, 7, 5 tys. koron szwedzkich, 4,2 tys. franków szwajcarskich, a także dużą liczbę biżuterii i wysokiej klasy zegarków.
W jednym z przeszukiwanych magazynów funkcjonariusze znaleźli 178 ton marmuru, którego wartość wynosi ponad cztery miliony euro. Został zabezpieczony, a śledczy sprawdzą jego pochodzenie.
Niewykluczone, że operacja ma związek z przejęciem transportu narkotyków w Polsce, do którego doszło na przełomie kwietnia i maja br. W okolicach Jędrzychowic funkcjonariusze CBŚP i KAS zatrzymali do kontroli ciężarówkę, która również wiozła ładunek 16 ton kalafiorów. Po prześwietleniu pojazdu specjalnym mobilnym urządzaniem rentgenowskim, okazało się, że w podłodze naczepy są specjalne skrytki, a w nich 154 kg marihuany w foliowych workach, pakowanej próżniowo. W hurcie taka ilość narkotyku warta jest ok. 2 mln zł.

Przewodnik użytkownika Salvii Divinorum
Wersja z 14. października, 2000r.
[ najbardziej aktualną wersję możesz znaleźć w języku angielskim na stronie http://sagewisdom.org/usersguide.html ]
Świta sobie ranek, a ja już po imprezce. Siedzę w domu przed
kompem... i dziwnie się czuję, bardzo dziwnie...
Po amfie i 2ssi.
Ale jedźmy od początku:
Tak w ogóle to lipa, bo impra skończyła się jakoś wcześnie ale
jutro się maraton szykuje (jak się okazało, nie tylko ta
imprezzza szybko się zwinęła ale wszystkie w mieście
dzisiaj :/).Chyba organizatorzy chcieli dać ludziom odpocząć,
hehe ;D
nastawienie bardzo pozytywne, oczekiwanie na nowe przeżycie w towarzystwie super ludzi, wolny dzień i urodziny najlepszego kumpla
T: 0+
Po przejściu 6 aptek w których '' nie było '' acodinu zdesperowani postanowiliśmy odwiedzić ostatnią aptekę, jeśli sprzeda to biorę jeśli nie to nie, sprzedała! W tym czasie szliśmy na nasze ulubione miejsce do takich '' zabaw '' tak zwany '' jebak '' Rozpoczynam konsumpcję 20 tabletek Acodinu, są ze mną:
MŻ ~ jego urodziny, najlepszy kumpel, w życiu próbował jedynie nikotyny, thc ale preferuje alkohol
M ~ koleżanka, preferuje alkohol
P ~ koleżanka, również alkohol
Chciałbym wam opowiedziec o wczorajszym(12.04.19) tripie ponieważ był bardzo nietypowy. Wracając ze szkoły koło 14 postanowiłem w połowie drogi, nad rzeką, w ustronnym miejscu, zajarać towar od kolegi (Pana X). Nabiłem lufę. Nie solidnie bo też nie wiedziałem jak mnie klepnie. Zdjąłem wszystko na jednego bucha którego trzymałem przez kilkanaście sekund jeszcze w płucach. Lufke wyrzuciłem I zacząłem wracac do domu (byłem około 2km od domu). Wyjąłem chipsy i zacząłem je jeść. I w tej właśnie chwili wszystko jak nagły deszcz mnie klepło. Solidnie.