Santa Cruz dekryminalizuje grzyby, pejotl i ayahuaskę

Santa Cruz stało się ostatnio trzecim miastem w Stanach Zjednoczonych, które dekryminalizuje naturalne psychodeliki, takie jak magiczne grzyby, ayahuaska czy pejotl. Regulacja nie dotyczy substancji takich jak LSD czy MDMA.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Larry Perel
kcrw.com
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

208

Santa Cruz stało się ostatnio trzecim miastem w Stanach Zjednoczonych, które dekryminalizuje naturalne psychodeliki, takie jak magiczne grzyby, ayahuaska czy pejotl. Regulacja nie dotyczy substancji takich jak LSD czy MDMA.

Rezolucja sprawia, że ściganie i aresztowanie osób w wieku 21 lat i starszych za używanie, posiadanie lub uprawę wskazanych grzybów lub roślin otrzymuje w działaniach organów ścigania najniższy priorytet. Na poziomie federalnym środki te nadal pozostają jednak substancjami z Grupy I. Używanie ich może skutkować zarzutami i grzywną w wysokości do 100 000 USD.

Madison Margolin jest współzałożycielką i redaktorką magazynu Double Blind, w całości poświęconego psychodelikom. Wyjaśnia, że normalizacja statusu substancji psychedelicznych wynika z tego, że media głównego nurtu publikują coraz więcej artykułów o ich stosowaniu oraz z nacisków środowiska medycznego.

„Obserwujemy stosowanie psylocybiny w stanach lękowych, przy PTSD, depresji, uzależnieniu. Również inne środki - LSD, ayahuasca - wszystkie znajdują zastosowanie w tej dziedzinie W badaniach klinicznych, które odbywają się obecnie w miejscach takich jak Johns Hopkins lub Multidyscyplinarne Stowarzyszenie Badań Psychedelicznych odnotowywane jest wiele pozytywnych wyników. Są też ludzie, którzy używają ich nielegalnie, na własną rękę, zgłaszający, że pomagają im w walce z migrenami lub po prostu poprawiają codzienne samopoczucie. ”

Jeśli chodzi o zdobycie psychodelików, ważne jest, aby zwrócić się w tej sprawie do kogoś, kogo znasz i którym ufasz, lub do dilera, za którego ktoś może poręczyć - podkreśla.

Margolin mówi również, że zwolennicy grzybów uważają, że traktowanie ich jak każdej innej inna uprawy pomoże zapobiegać problemom występującym w branży marihuany rekreacyjnej.

„Aktywiści chcą w ten sposób aby uniknąć niektórych pułapek, których doświadczyliśmy już podczas legalizacji marihuany, gdzie mamy teraz nadmierną regulację, co odpycha ludzi od branży i generuje większy bałagan, niż gdyby konopie indyjskie traktowane były zwyczajnie, jak pomidory”.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina


Nazwa substancji: Benzydamina (Tantum Rosa) Pierwszy raz



Poziom doświadczenia użytkownika: Marihuana (pewnie nie zliczę ile razy), Alkohol (podobnie jak w wypadku MJ),Grzyby Psylocibe (regularnie co sezon i nie tylko od 3 lat), Amfetamina (kilka razy), MDMA (tez kilka razy), DXM (około 8-9 razy), Karbamazepina (raz i szkoda było czasu) efedryna(dzień wcześniej przed benzydaminą i też bez wyraźnych odczuć ani pozytywnych ani negatywnych) i TYLE...



dawka, metoda zażycia: 1 saszetka Tantum Rosa bez ekstrakcji


  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Długo wyczekiwany dzień przez nas wszystkich, nastawienie jak najbardziej pozytywne

Ten dzień był wyczekiwany długo przez nas wszystkich, zacznę od nazewnictwa. Ja jestem K. byli ze mną D. mój dobry przyjaciel, M. tak samo dobry przyjaciel i F. mój najlepszy kuzyn. Jakoś około rok temu razem z D rozmawialiśmy o LSD, że napewno chcielibyśmy tego spróbować, ale się nam nie śpieszy. Po kilku miesiącach stwierdziliśmy, że jednak chcemy spróbować szybciej, moim podejściem na początku sterowała jedynie ciekawość, jak u każdego. D jako pierwszy zaczął więcej czytać o psychodelikach, często mi o tym opowiadał, choć nie wykazywałem większego zainteresowania, do czasu.

  • 4-ACO-DMT
  • DOC
  • Przeżycie mistyczne

Ciepły letni wieczór, zacisze domowe, nastawienie pozytywne, pierwszy raz z DOC

Wstęp:  Pewnego, kwaśnego dnia, wszedłem w posiadanie 1 blotera, na którym było 4mg słynnego DOCtora. Niestety z powodu braku czasu przeleżał na dnie szafy jakieś 3 miesiące. W końcu nadszedł na niego czas. O godzinie 21 30 znalazł się wraz z niewielką ilością soku w moim pustym żołądku.