Sąd zaostrzył wyroki więzienia dla narkotykowych „hurtowników” z gangu Bukaciaka

Sąd Apelacyjny w Warszawie uwzględnił apelację prokuratora w zakresie rażącej niewspółmierności kar wymierzonych oskarżonym i zaostrzył wyroki więzienia dla dwóch narkotykowych „hurtowników” z tzw. gangu Bukaciaka.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

tysol.pl
Przemysław Jarasz

Odsłony

253

Sąd Apelacyjny w Warszawie uwzględnił apelację prokuratora w zakresie rażącej niewspółmierności kar wymierzonych oskarżonym i zaostrzył wyroki więzienia dla dwóch narkotykowych „hurtowników” z tzw. gangu Bukaciaka. Prawomocnie już orzeczono, że Olaf R. pseudonim Tusiek trafi do więzienia nie na 8, lecz 12 lat, zaś jego kompan Bartosz K. pseudonim Łopat na 5 lat – zamiast na trzy lata.

Akt oskarżenia w tej sprawie skierował w maju 2016 roku do sądu Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Olafa R. i Bartosza K. oskarżono o popełnienie w ramach recydywy szeregu przestępstw związanych z uczestnictwem w obrocie środkami odurzającymi i substancjami psychotropowymi w znacznych ilościach.

- Olafa R. oskarżono o obrót 145 kg marihuany, 32 kg amfetaminy, 18 kg kokainy i 17 kg heroiny (a więc łącznie 212 kg narkotyków), zaś Bartosza K. o obrót 20 kg marihuany, 6 kg amfetaminy, 0,8 kg kokainy i 1 kg heroiny (łącznie 27,8 kg narkotyków). Ponadto Olafa R. oskarżono o udział w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym tzw. grupie szkatułowej oraz dokonanie kradzieży z włamaniem do samochodu - informuje Ewa Bialik, rzecznik prasowa Prokuratury Krajowej.

Jak dodaje, sprawa ta stanowi wyodrębniony wątek postępowania prowadzonego przez Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej we współpracy z Zarządem w Warszawie CBŚP. Jego przedmiotem jest działalność zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym tzw. grupy Bukaciaka.

W całym śledztwie dotychczas przedstawiono już zarzuty ponad 150 osobom, zabezpieczono ponad 40 jednostek broni palnej i ponad 2000 sztuk amunicji, a także kilkadziesiąt kilogramów narkotyków.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa


moje doświadczenia... słabe. Trochę Euphyliny.. (ktoś tego próbował?? jestem zainteresowana wymianą doświadczeń) ... Hydroxizina... inne leki... GM...











  • 4-ACO-DMT

Set n' settings: ok. 21 w nocy, dość spora altanka do której wbiliśmy się bez wiedzy właściciela. Jedyny 'budynek' w obszarze ok. kilometra. Drewniana podłoga oraz ściany, obwieszone wszelakiego rodzaju akcesoriami rolniczymi. Jedyne źródła światła to kilka malutkich dziureczek w ścianie oraz okno, przez które wbiliśmy się do środka.

  • Inne
  • Tripraport

Działka nad zbiornikiem wodnym, względna pogoda i niezły humor. 8 osób. Wśród tych 8 osób roboczo wyróżniłem grupę gamma (D.,I.,K.,W.,), grupę alfa (sinus i M.) a także siebie i Cosinusa. Grupy oznaczone greckimi literami alfabetu nie znały się ze sobą, a ja i Cosinus znaliśmy wszystkich. Powodowało to u mnie pewnie wątpliwości co do wrzucania sajo w takiej liczebności

 

Wstęp

Jak w każde kanikuły miał odbyć się „jakiś tam sajko trip”. Jak rok temu padło na działkę w okolicy idealnie się do tego nadającej. Różnicą była liczba osób – nie wrzucałem wcześniej niczego psychodelicznego w takiej grupie. Zebraliśmy się na miejscu o godzinie 21. Kilkanaście minut zeszło nam na ustaleniu tego gdzie właściwie idziemy (w sumie to jak zwykle chuja co ustaliliśmy) i zebranie niezbędnych do przetrwania w głuszy itemów.

Faza

  • Bad trip
  • LSD-25

dojebana chata we wsi Wygoda, uczucie bezpieczeństwa pod względem odległości od miasta, zawsze się martwię o przypał ze strony sąsiadów, współlokatorów etc., natomiast towarzyszami mi byli mój przyjaciel i były partner + jego dziewczyna moje nastawienie było dobre a ów kumpel jest osobą, której najbardziej ufam, natomiast z jego dziewczyną niby się lubimy, ale jest w tym jakaś zazdrość i niezręczność wieczór i trap z głośników

Ponieważ kwas poleciał po pixach, wspomnę najpierw o nich. Były to różowe Donkey Kong o kształcie i wizerunku małpiej głowy. Googlaliśmy te pixy i było parę komentarzy, że ktoś po niej umarł, więc postanowiliśmy wziąć pół (19:45). Później okazało się, że o heinekenach (poprzednie doświadczenie) też tak pisali, a więc chyba o wszystkich są takie informacje. Niemniej dobrze wyszło, bo miło nas porobiło, a starczyło na dłużej. Wiedzcie, że z T. rozstaliśmy się rok temu po czterech latach związku, w tym 6 miesiącach mieszkania razem.