REKLAMA




Sąd: tak kończy się nielegalny handel lekami

Postanowili nabywać w aptekach na terenie Republiki Czeskiej lek na odchudzanie, a następnie sprzedawać go w Polsce. Lek zawiera w składzie fenterminę, która jest substancja psychotropową z grupy IV-P. Jak się to dla nich skończyło?

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rynek Aptek/orzeczenia.ms.gov.pl

Odsłony

282

Przedsiębiorczy mężczyzna i kobieta postanowili nabywać w aptekach na terenie Republiki Czeskiej lek na odchudzanie, a następnie sprzedawać go w Polsce. Żadne z nich nie występowało o zezwolenie na sprzedaż leku w Polsce. Jak się to dla nich skończyło?

Lek zawiera w składzie substancję czynną fenterminę, która jest substancja psychotropową z grupy IV-P wymienioną w ustawie z dnia 20 marca 2009 roku o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Jej oddziaływanie objawia się przede wszystkim pobudzeniem psychomotorycznym, zmniejszeniem łaknienia i zapotrzebowania na sen.

Silnie uzależnia psychicznie, ze względu na działanie zwiększające aktywność i wydolność psycho-fizyczną, a także skuteczne stymulowanie odchudzania. Lek ten nie jest dopuszczony do obrotu na terenie Polski. Zgodnie z art. 69 ustawy Prawo farmaceutyczne posiadanie produktów leczniczych niedopuszczonych do obrotu na terenie kraju na własne potrzeby jest dozwolone jeśli nie przekracza pięciu opakowań i nie wymaga zgody ministra właściwego do spraw zdrowia.

Do handlu wykorzystywano skrytkę pocztową. Jedna osoba organizowała druki recept, które następnie wypełniała nieprawdziwymi danymi i opieczętowywała fałszywymi pieczątkami. Druga przyjmowała zamówienia, potem zajmowali się zakupem wspomnianego leku na terenie Republiki Czeskiej (zgromadzenie leku w ustalonej ilości trwało zwykle około 2 godzin), przewozili go do Polski, pakowali przesyłki i wysyłali do klientów.

Zakupiony lek sprzedawali poprzez ogłoszenie internetowe, w którym zamieścili numer telefonu pod którym można było zamówić lek. Zainteresowani nabyciem leku kontaktowali się z handlarzami, z którymi uzgadniali ilość leku, jaką chcą nabyć i jego cenę. Lek można było nabyć opłacając go z góry przelewem na rachunek bankowy, lub płacąc za przesyłkę przy odbiorze.

W trakcie jednego z transportów leku na granicy czeskiej, chłopak został zatrzymany przez funkcjonariuszy Straży Granicznej. Wyjechał z kraju, ukrywając się przed organami ścigania, ale proceder nadal kwitł. Do biznesu została wciągnięta jego matka oraz policjant słowacki, który wcześniej był jednym z nabywców leku - z uwagi na znaczną nadwagę i obawę utraty pracy ze względu na niewystarczającą sprawność fizyczną, szukał sposobu szybkiej utraty wagi ciała.

30 sztuk tabletek kosztowało od 105 do 110 złotych, a opakowanie 100 sztuk tabletek kosztowało od 210 do 260 złotych. W okresie od 12 listopada 2009 roku do 22 września 2010 roku na rachunek bankowy wpłynęło łącznie 199.370 złotych.

W czerwcu 2011 roku w trakcie przekazywania klientom przywiezionego leku, funkcjonariusze policji dokonali zatrzymania handlarzy. W zabezpieczonej wówczas torbie, znajdowało się 126 opakowań leku po 100 sztuk tabletek w każdym. W wyniku przeszukania mieszkania ujawniono m.in. puste opakowania leku, zaadresowanych potwierdzeń nadania przesyłek pocztowych za pobraniem, a także niewypełnione druki recept.

Oskarżeni przyznali się do winy już w tracie pierwszego przesłuchania. Sąd wymierzył im obok kary pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz karę grzywny.

Sygn. akt II K 187/11

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie optymistyczne, duża ekscytacja. Palenie zioła nastpiło w domu kumpla, mieliśmy spokój i nadzieję, na dobre przeżycie podróży w świat odmiennych stanów umysłu.

Tego dnia postanowiliśmy nie iść do szkoły z moim przyjacielem o podobnym zdaniu odnośnie do życia- wszystkiego trzeba w życiu spróbować oprócz seksu analnego.

Udaliśmy się do kolegi, który już miał załatwione pół grama. Wiem, mało, ale na pierwszy raz wystarczy ;)

Podnieceni jak przedszkolaki szliśmy ulicą, by w końcu trafić do tego domu, który już zawsze będzie mi się kojarzył tylko z jednym...

  • 25C-NBOMe
  • Pierwszy raz

Informacja od serwisu Hyperreal: na całym świecie odnotowano kilkanaście przypadków zgonów po substancjach z grupy *-nbome (czytaj tu). Z uwagi na nierówne nasączanie blotterów, należy mieć się na baczności.

  • Benzydamina

W pierwszym i jedynym tripie już miałem dość! W sumie na początku były fajne i zaskakujące, ale po 2h odkryłem mniej więcej na czym one polegają. Chociaż było kilka ewenementów.


  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie psychiczne, ekscytacja zbliżającym się tripem i niecierpliwość, lekceważenie opisywanej przez ludzi charakterystyki tripa. Dawka grzybów zażyta na pusty żołądek. Sesja solo - w małym mieszkaniu kawalerce z pokojem i łazienka, uprzednio posprzątanym i przygotowanym. Kontakt z ludźmi przez telefon komórkowy po zażyciu, ale przed właściwym tripem. Noc, sierpień.

Moja pierwsza próba grzybami psylocybinowymi zaczęła się od konsumpcji tychże o 20:30. Zjadłem trzy gramy suszonych grzybów. W smaku wydały mi się podobne do pieczarek, ale bardziej gorzkie. Przeżuwałem je i gryzłem może 5 minut, aż rozdrobniłem cały materiał na rozmiękczoną od śliny papkę, którą następnie połknąłem. Położyłem się na łóżku i zasłoniłem okno (na zewnątrz właśnie zachodziło słońce), włączyłem muzykę, jakiś delikatny popowy chłam, oszczedzając lepsze kawałki na trip. Przez pierwsze kilkanaście minut wymieniałem SMS'y z ludźmi i nie działo się nic ciekawego.

randomness