Ryzyko przewlekłej obturacyjnej choroby płuc i pogorszenia FEV1 u palaczy marihuany

Palenie marihuany może zaostrzyć przebieg przewlekłych chorób układu oddechowego. Niewiele wiadomo na temat długotrwałego wpływu tego narkotyku na funkcje płuc. Tę kwestię zbadano w Kanadzie, w której marihuanę można kupić legalnie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

termedia.pl
Marta Koblańska
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

306

Palenie marihuany może zaostrzyć przebieg przewlekłych chorób układu oddechowego. Niewiele wiadomo na temat długotrwałego wpływu tego narkotyku na funkcje płuc. Tę kwestię zbadano w Kanadzie, w której marihuanę można kupić legalnie.

Na łamach European Respiratory Journal ukazała się praca w której autorzy ocenili wpływ długotrwałej ekspozycji na palenie marihuany, a funkcje płuc. Badaniem objęto 5291 osób powyżej 40 roku życia z kohorty Canadian Obstructive Lung Disease u których wykonano spirometrię, a podgrupie 1285 oceniono dynamikę spadku FEV1. Analizę spadku FEV1 przeprowadzono za pomocą modelu regresji skorygowanego o wiek, płeć oraz wskaźnik BMI. Pacjentów którzy byli znacznie narażeni na wpływ dymu tytoniowego (ang. heavy tobacco smokers) zdefiniowano jako te osoby które wypaliły w ciągu życia powyżej 20 paczkolat papierosów. Analogiczną grupę stworzono na podstawie ekspozycji na marihuanę. Za szczególnie obciążone (ang. heavy marihuana smokers) uznano te osoby, które wypaliły w ciągu życia powyżej 20 jointolat (jeden jointorok = wypalenie w ciągu roku 365 jointów, czyli średnio jednego jointa w ciągu dnia).

Średnia wieku w badanej grupie wynosiła 60 ± 12 lat. Spośród badanych osób 20% stanowiły osoby, które palą lub paliły marihuanę. Wśród tej grupy aż 83% paliło zarówno marihuanę jak i papierosy. Heavy marihuana smokers mieli zwiększone ryzyko przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (OR = 2,45; 95% CI: 1,55-3,88) w porównaniu z osobami które nie paliły ani marihuany ani papierosów. Ponadto, odnotowano że u heavy marihuana smokers oraz heavy tobacco smokers istotnie szybciej spadała wartość FEV1 w porównaniu z osobami, które nie paliły tych używek (spadek FEV1 o odpowiednio: 29,5 ml/rok i 21,1 ml/rok ), szczególnie szybko funkcja płuc pogarszała się u tych osób, które paliły zarówno marihuanę jak i papierosy (spadek FEV1 o 32,3 ml/rok).

Podsumowując, istotna ekspozycja na marihuanę przyczynia się do szybszego spadku FEV1 co może wiązać się z rozwojem przewlekłej obturacyjnej choroby płuc w przyszłości.

CI – Confidence Interval (pl. przedział ufności), OR – Odds Ratio (pl. iloraz szans)

Oceń treść:

Average: 9 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie psychiczne, ekscytacja zbliżającym się tripem i niecierpliwość, lekceważenie opisywanej przez ludzi charakterystyki tripa. Dawka grzybów zażyta na pusty żołądek. Sesja solo - w małym mieszkaniu kawalerce z pokojem i łazienka, uprzednio posprzątanym i przygotowanym. Kontakt z ludźmi przez telefon komórkowy po zażyciu, ale przed właściwym tripem. Noc, sierpień.

Moja pierwsza próba grzybami psylocybinowymi zaczęła się od konsumpcji tychże o 20:30. Zjadłem trzy gramy suszonych grzybów. W smaku wydały mi się podobne do pieczarek, ale bardziej gorzkie. Przeżuwałem je i gryzłem może 5 minut, aż rozdrobniłem cały materiał na rozmiękczoną od śliny papkę, którą następnie połknąłem. Położyłem się na łóżku i zasłoniłem okno (na zewnątrz właśnie zachodziło słońce), włączyłem muzykę, jakiś delikatny popowy chłam, oszczedzając lepsze kawałki na trip. Przez pierwsze kilkanaście minut wymieniałem SMS'y z ludźmi i nie działo się nic ciekawego.

  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Bardzo zmieszany, zdenerwowany samą sytuacją. To był pierwszy raz, było to w bloku na balkonie w biały dzień. Ogólnie do mj byłem pozytywnie nastawiony, znajomi - najbliższi przyjaciele + moja dziewczyna.

Cześć. Chce tu opisać moją sytuacja po pierwszym razie, może Wam też się tak zdarzyło, może to normalne. Zaczęliśmy jakoś po południu, było jeszcze jasno na zewnątrz. Nie piliśmy nic przed, ani nic z tych rzeczy, paliliśmy na czysto. Atmosfera ogółem była ekscytująca, bo w sumie każdy pierwszy raz palił. Ja byłem zdenerwowany cała sytuacją, bo co tak w biały dzień palić koło sąsiadów? xD No ale mówię no co tam, zrobimy to w miarę skrycie. Zrobiłem całe oprzyrządowanie wiaderka i wynieśliśmy na balkon. Załadowaliśmy i każdy ściągnął po trochu z jednego wiadra.

  • Marihuana

Otoz wszystko to co mam zamiar opisac, wydarzylo sie mniej wiecej 1,5 roku temu, we wczesna wiosne... jezeli mnie pamiec nie myli, byl to zapewne marzec lub kwiecien. Mielismy z jakiejs okazji (nie pamietam juz niestety dlaczego) kilka dni wolnych od budy, i zeby bylo smiesznie, na te kilka dni, moii starzy wybyli z domu na jakas wycieczke za granice... Szkoly nie bylo, chata wolna... czegoz jeszcze do szczescia potrzeba ??? Stwierdzilismy z moim najlepszym kumplem (psedonim Rochu), iz mozna by ten wolny czas wykorzystac i pokrecic sie troche na czyms naturalnym, a najlepiej na skunie.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Nie bałem się kwasu. Okoliczności były piękne, pogoda sprzyjała, towarzystwo tylko jednej skwaszonej osoby.

Vitam, z góry narzucmy mi imię Maciek a mojej dziewczynie Wioletta. Tak więc postanowiliśmy wybrać się na wycieczkę, taką psychodeliczna, planowaliśmy to od dawna a jednak ona miala z tym styczność 1szy raz, ja trzeci ale po ponad rocznym detoxie, nie wiedziałem czego mam się spodziewać. Nie uważam siebie za doświadczonego w psychodelikach. Same kartony które mieliśmy to byly hoffmany, ona miala takie piękne słoneczko, ja trójkąt illuminati, świetne blottery i nawet one miały te symboliczne znaczenie.. :)

randomness