RPO: obowiązkiem państwa jest zapewnienie skutecznego leczenia bólu

Obowiązkiem państwa jest zapewnienie pacjentowi dostępu do adekwatnego, bezpiecznego i skutecznego leczenia bólu - przypomina rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar w piśmie do ministra zdrowia. Rzecznik zwraca też uwagę na problem z dostępem do medycznej marihuany.

Obowiązkiem państwa jest zapewnienie pacjentowi dostępu do adekwatnego, bezpiecznego i skutecznego leczenia bólu - przypomina rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar w piśmie do ministra zdrowia. Rzecznik zwraca też uwagę na problem z dostępem do medycznej marihuany.

Rzecznik przyznaje, że ból jest niezbędnym sygnałem ostrzegawczym, często wskazującym na potrzebę interwencji medycznej, jednak - zaznacza - na tym rola bólu powinna się kończyć. Przypomina, że obowiązkiem państwa jest zapewnienie pacjentowi dostępu do adekwatnego - do stopnia i pochodzenia, bezpiecznego i skutecznego leczenia bólu.

Bodnar przywołuje także wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, w którym wskazano, że tolerowanie przez organy państwa sytuacji, w której pacjent narażony był na chroniczny ból oraz stosowanie wobec niego nieadekwatnych środków przeciwbólowych, doprowadziło do tego, że został on poddany nieludzkiemu i poniżającemu traktowaniu z naruszeniem Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.

W ocenie RPO traktowanie bólu jako nieodłącznej składowej choroby i procesu leczenia może mieć źródło w zapisach ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Wynikające z nich prawo pacjenta do poszanowania godności obejmuje wprawdzie prawo do świadczeń służących łagodzeniu bólu, ale jest ono ograniczone wyłącznie do osób w stanie terminalnym. "Rozwiązanie takie jest niezrozumiałe, skoro godność ludzka nie jest zależna od indywidualnego stanu zdrowia" - zauważa Bodnar i podkreśla, że taki zapis nie znajduje ani prawnego, ani medycznego uzasadnienia.

RPO przypomina wyniki oceny jakości leczenia bólu ostrego/pooperacyjnego w polskich szpitalach, jaką resort zdrowia podjął wspólnie z Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia oraz Polskim Towarzystwem Badania Bólu. Badaniem tym objęto ponad 25 proc. szpitali, w których było hospitalizujących blisko 60 proc. pacjentów. Wynika z niego, że brakuje spójności i kompleksowego podejścia do leczenia bólu. W co szóstym szpitalu nie prowadzi się powszechnie monitoringu natężenia bólu ostrego/pooperacyjnego, a w prawie 40 proc. placówek nie były prowadzone systematyczne szkolenia z zakresu monitorowania i leczenia bólu.

Zdaniem Bodnara na niedostateczny poziom leczenia bólu wpływają też braki w edukacji personelu medycznego, zarówno lekarzy, jak i pielęgniarek. W nauczaniu akademickim na kierunkach medycznych w dalszym ciągu brakuje specjalizacji z medycyny bólu. "W mojej opinii położenie większego nacisku w trakcie edukacji zawodowej personelu medycznego na zajęcia polegające na diagnostyce bólu ostrego i przewlekłego oraz stosowaniu farmakologicznych i niefarmakologicznych metod ich łagodzenia i leczenia przyczyniłoby się do zmiany mentalności personelu medycznego w podejściu do roli i znaczenia bólu w terapii" - ocenia RPO.

Bodnar przekonuje, że właściwe byłoby "przyjęcie w formie aktu prawa powszechnie obowiązującego, standardu postępowania medycznego w łagodzeniu bólu przewlekłego czy ostrego". Obecnie istnieją jedynie zalecenia w zakresie leczenia bólu ostrego/pooperacyjnego opracowane przez Polskie Towarzystwo Badania Bólu i Polskie Towarzystwo Anestezjologii i Intensywnej Terapii.

Rzecznik przypomina też o problemie dostępu polskich pacjentów do medycznej marihuany. Jego zdaniem objęcie refundacją leków zawierających kannabinoidy, które są przywożone do Polski w drodze importu docelowego, nie rozwiązuje kwestii niespójności regulacji prawa farmaceutycznego z przepisami mającymi na celu przeciwdziałanie narkomanii, na co w marcu 2015 r. zwrócił uwagę Trybunał Konstytucyjny. Wskazał wówczas, że w świetle aktualnych badań naukowych marihuana może być wykorzystywana w celach medycznych, zwłaszcza w przypadku łagodzenia negatywnych objawów chemioterapii stosowanej w chorobach nowotworowych i zwrócił uwagę na potrzebę unormowania "kwestii medycznego wykorzystywania marihuany".

Podstawowym problemem dostrzeżonym przez Trybunał był utrudniony dostęp polskich pacjentów do korzystania z marihuany medycznej. Pacjenci mogą zaopatrywać się w nią legalnie tylko pod tym warunkiem, że zostanie ona przywieziona z zagranicy, co może być niespójne z przepisami, które przewidują kary za przywóz środków odurzających.

Oceń treść:

Average: 8.3 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Ayahuasca
  • Pierwszy raz

Było to ceremonialne przyjęcie Ayahuasci, medytacja, modlitwa do duchów roślin i opiekunów oraz muzyka składająca się z Icaro i etnicznych dźwiękówi. Byłem wyciszony i całkowicie otwarty na to czego doświadczę, choć miałem delikatne lęki jako, że były to nieznane rośliny.

Wstęp (7 sierpnia)

Ze względu na znikomą ilość informacji na temat powyższych roślin (zwłaszcza alicia anisopetala), postanowiłem samemu je przetestować, aby przekonać się czy rzeczywiście drzemie w nich moc. 

I o ile co do zawartości DMT a akacji nie miałem wątpliwości, to już kwestia inhibitora MAO w alici była kwestią sporną. Spotkałem się z różnymi opiniami na ten temat, jednak większość była ze sobą sprzeczna. tak więc postanowiłem wziąć sprawy we własne ręce.

  • 4-HO-MIPT
  • Przeżycie mistyczne

Ciekawość dawki, pozytywne nastawienie, własny pokój.

Zacznijmy najpierw, od pewnego utworu: 

https://www.youtube.com/watch?v=VZXJLQntCP0

Dodam na samym początku, że ten tekst oddaje max. 30-40% tego, co aktualnie się działo. Niestety, mimo iż lubie mówic i pisać, słowami nie da się wszystkiego opowiedzieć (niektórych zdarzeń też do końca nie pamiętam).

  • 1P-LSD
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Podekscytowany dorwaniem kwasa słabo się przygotowałem, miałem tylko sok i pierdoły nieprzydatne w przeżywaniu tego doświadczenia. Otoczenie wspaniałe, cudowny las.

A więc zacznijmy od tego, że polowałem na kwasa od ponad roku i w końcu go dostałem w swoje łapska. Niestety nie oryginalny kwas, tylko LSD-P1, ale i tak byłem zadowolony. Kilka dni później udałem się do dużego, bukowego lasu. Było lato, 30 stopni w cieniu. Do plecaka zapakowałem 2 litry soku, chyba jabłkowo wiśniowego, jakieś żarcie i zeszyt do rysowania. Z domu wyruszyłem o godzinie dziesiątej, a las był zaraz obok, toteż po chwili marszu byłem już w ustronnym miejscu. Zarzuciłem kartonik na język i czekałem. Po ok.

  • Marihuana

Najdziwniejsze przeżycie miałem po zwykłym staffie.Nie wiem czy do tego było coś dodawane .

Kupiłem tego zielska zwykłą ,małą ćwiarteczke.Na więcej nie było mnie stać.Dwa bobki staffu kosztowały mnie 10 zl i niezły kat od dilera na temat jaki to jest dzis zajebisty towar.