Rozstrzelanie za narkotyki

Na karę śmierci przez rozstrzelanie skazano w Wietnamie trzech przemytników narkotyków - poinformowano dziś w Hanoi.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1624

W toku trzydniowego procesu dwaj Wietnamczycy i Laotańczyk zostali uznani za winnych przemytu 63 kilogramów heroiny z Laosu do Wietnamu w latach 2001-2004 - powiedział przewodniczący składu sędziowskiego Bui Van Khang.

Sąd wydał również wyrok w sprawie ośmiu innych oskarżonych o udział w tym przestępstwie, skazując ich na kary pozbawienia wolności od ośmiu lat do dożywocia.

Mężczyźni, których aresztowano w lutym 2004 roku, mają 15 dni na złożenie apelacji.

Za posiadanie, obrót i przemyt co najmniej 600 gramów heroiny lub co najmniej 20 kilogramów opium grozi w Wietnamie kara śmierci lub dożywocie.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

das (niezweryfikowany)
Ale my mamy liberalne prawo, ktoś narzekał na naszych policjantow, sedziow lub politykow, bo ja nie?
He! Noo !!! :] (niezweryfikowany)
Ale my mamy liberalne prawo, ktoś narzekał na naszych policjantow, sedziow lub politykow, bo ja nie?
He! Noo !!! :] ... (niezweryfikowany)
Ale my mamy liberalne prawo, ktoś narzekał na naszych policjantow, sedziow lub politykow, bo ja nie?
danx (niezweryfikowany)
A u nas płona stosy...
nie boj zaby (niezweryfikowany)
Ale my mamy liberalne prawo, ktoś narzekał na naszych policjantow, sedziow lub politykow, bo ja nie?
aspera (niezweryfikowany)
A u nas płona stosy...
Zajawki z NeuroGroove
  • TMA 2 (trimetoksyamfetamina)

Wcześniej na specjalnej lekkiej diecie, przed zażyciem zrobiłem ceremonię oraz przygotowałem zasilające przedmioty.

Tekst pisany w wieku 41 lat, waga: 90 kg.

Zjadłem 4 duże kartoniki, które nie wiem ile zawierały, ale spróbuję się dowiedzieć.

Zażyłem o 17, o 18 zaczęło działać...

Było bardzo mocno. Działanie było tak silne, że stwierdziłem, iż mogę się tylko poddać procesowi i pozwalać się wszystkiemu dziać naturalnie i spontanicznie uczestniczyć.

Byłem pod mocnym wpływem substancji do jakiejś 24 - kiedy poczułem, że właśnie chce mi zejść z moczem - złapałem wszystko do kubka i spożyłem jeszcze raz, co spowodowało iż miałem dalszą podróż do 9 rano...

  • 4-HO-MET

Poniższy tekst jest fikcją literacką.

15maj, 2010rok. Na ten dzień zaplanowane zostało pożegnanie z psychodelikami.

Pożegnanie w postaci sympatycznego 4-ho-met na łonie natury

Wszystko się kiedyś kończy, choć wiadomo, to zabawa, kreacja. Także zabawa trwa, jednak odstępuje od substancji na czas nieokreślony. Może dożywotnio :) Nigdy nie mów nigdy ;)

a teraz co nieco o przebiegu owej zacnej soboty :

Set & Setting : Park, las, samochód... chyba miasto

Substancja : 30mg 4-Ho-Met + imao

  • Dekstrometorfan

nazwa substancji - Bromowodorek dxm (Tussidex 450 Mg + Acodin 450 Mg)


poziom doświadczenia użytkownika - ganja,dxm,amfetamina,extasy,signopan


dawka, metoda zażycia - 5 Tussi + 10 Acodinów co 5 minut


set & setting - pełen luzik,na powietrzu




  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Nienajgorsze. Lepiej mi się tripuje z przyjacielem albo samemu, niż z wujkiem, bo przy tym ostatnim często mi się fazy "spłycają". Na szczęście szybko mnie opuścił.

Próbowaliście kiedyś wykorzystać MJ do pisania wierszy? Jeżeli nie, serdecznie polecam :) Jest także dobrą towaryszką do filozofowania. Nie wiem czemu tak duży odsetek spoleczności podchodzi do niej jak do zabawki- psychodelik jak każdy inny- też potrafi dać niezapomniane stany. Opisane poniżej doświadczenie wprawdzie nie jest jakieś tam zbyt ciekawe, ale to kwestia małej ilości spalonego kwiatostanu :) Niemniej postanowiłem się tym doświadczeniem podzielić z dwóch względów- lubię pisać reporty, a po drugie, może kogoś to skłoni do przemyśleń czy coś w tym stylu.

randomness