Rozbity gang narkodilerów

Kolejny wątek wielkiego antymafijnego śledztwa

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

1877

Trzynaście osób z rozbitej we wtorek grupy handlarzy narkotyków zostało w czwartek aresztowanych. Wśród nich jest Leszek G., funkcjonariusz Urzędu Celnego z Wałbrzycha

Policja poinformowała wczoraj o rozbiciu gangu zajmującego się handlem narkotykami i włamaniami do mieszkań. We wspólnej akcji funkcjonariuszy dolnośląskiej Komendy Wojewódzkiej i Straży Granicznej zatrzymano czternaście osób.

Jak się dowiedzieliśmy, to kolejny wątek wielkiego antymafijnego śledztwa prowadzonego przez świdnicką Prokuraturę Okręgową od wielu miesięcy. Podejrzanych jest ponad 70 osób, w tym sześciu policjantów ze Świdnicy. Gang zajmował się m.in. produkcją narkotyków na gigantyczną skalę.

Rozbita w ostatnich dniach grupa działać miała w okolicach Świebodzic. Przeszukując mieszkania czternastki zatrzymanych osób, policjanci znaleźli broń, amunicję oraz niewielkie ilości narkotyków - LSD i marihuany.

Zatrzymany celnik Leszek G. to funkcjonariusz z kilkunastoletnim stażem pracy. Przez ostatnich kilka lat pracował na przejściu granicznym w Golińsku. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej i likwidacji placówek celnych na przejściach granicznych przeszedł do pracy w urzędzie w Wałbrzychu, gdzie zajmował się kontrolowaniem przestrzegania przepisów o podatku akcyzowym.

- Nigdy nie było do jego pracy większych zastrzeżeń - mówi rzecznik wrocławskiej Izby Celnej Arkadiusz Barędziak.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

mały (niezweryfikowany)

Dobrze skurwysynom
Silas (niezweryfikowany)

Bo jedno jest życie i trzeba wszystkiego spróbować!
hyperreal.info (niezweryfikowany)

Bo jedno jest życie i trzeba wszystkiego spróbować!
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Wręcz idealne- prawie pusty dom, humory świetne, oczekiwania wielkie, pogoda piękna, wyspałem się, nie mam traum i uprzedzeń, tripowałem z najlepszym przyjacielem.

WSTĘP

  • 2C-B
  • Tripraport
  • Tytoń

Set: Pozytywne emocje wracają do mojego życia. Część moich problemów psychicznych została rozwiązana, świat jest lepszy niż mój umysł potrafił go postrzegać, spłacam swój dług senny i chętnie postałbym dłużej lecz jestem w miarę wyspany. Mam za sobą parę problemów emocjonalnych, egzystencjonalnych i rodzinnych, lecz czuję że jestem po pozytywnej stronie energii teraz :), choć dalej czuję takie zamulenie, niechęć do działania i lekki chaos. Setting: Na mieszkaniu matki mojej przyjaciółki na której opiekuję się 2 kotami. Przybyłem wczoraj, jestem tu 2 dzień, mieszkanie całe dla mnie jest dzisiaj.

Substancje: 2C-B 15 mg(mała dawka) + tytoń(codzienne uzależnienie)

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Festiwal Psytrance-owy w Bieszczadach. Pozytywne, festiwalowe nastawienie. Byłem pewny, że otoczenie jest bezpieczne i w razie złych doświadczeń mogę liczyć na pomoc mojego towarzysza, tripsitterów albo innych festiwalowiczów

Drugiego  dnia  festiwalu,  około  północy  spożyliśmy  z  towarzyszem  po  połowie  dawki suszonych  grzybów  psylocybinowych.  Pałaszowaliśmy  je  w  namiocie  na  chlebie  z  powidłem,  nie spodziewając  się  specjalnych  fajerwerków.  Grzyby  miały  podobno  działać  bardzo  słabo.

  Zaraz  po zjedzeniu  spakowaliśmy się i  poszliśmy  na  szczyt  wzgórza  na,  trwający  w  najlepsze  od  dwóch  dni, festiwal. Skierowaliśmy się w stronę leśnych ścieżek, które biegły między scenami i wypatrywaliśmy pierwszych grzybowych efektów. 

  • Dekstrometorfan
  • Dimenhydrynat
  • Miks

Wszystko co trzeba załatwione, spokój, nie wiedziałem co mnie czeka ponieważ to pierwszy taki mix, więc nie miałem też żadnych oczekiwań. Puste mieszkanie, 16.20-19.20 słuchanie muzy.

16.20 - 300mg DXM - 5 tabletek co 5 minut.

Doczekałem się! Współlokatorzy wyjechali do domów na święta i całe mieszkanie dla mnie! Zasiadłem wygodnie przed komputerem wypijając wcześniej kubek mocnej kawy i rozpocząłem zarzucanie.

 

18.45 - Pierwsze efekty DXM

Pierwsze efekty pojawiły się już o 18.45 i dex działał coraz mocniej. Przez chwilę nawet zacząłem się zastanawiać czy zarzucanie dzisiaj całej 900 to dobry pomysł, ale odgoniłem od siebie złe myśli i poczekałem jeszcze pół godziny.