REKLAMA




Rodzina ofiary opioidów pozywa szpital i pogotowie

Rodzina kobiety, która zmarła po przedawkowaniu leków przeciwbólowych, pozwała teraz lekarza i oddział pogotowia chicagowskiego szpitala, którzy według nich, ślepo wspierali jej uzależnienie od tych środków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

infolinia.com

Odsłony

184

Rodzina kobiety, która zmarła po przedawkowaniu leków przeciwbólowych, pozwała teraz lekarza i oddział pogotowia chicagowskiego szpitala, którzy według nich, ślepo wspierali jej uzależnienie od tych środków.

56-letnia Linda Sanstrom z St. Charles zmarła na początku tego roku.

Jej rodzina twierdzi, że cierpiała na chroniczne bóle kolana, miała napady lękowe i depresję w przeszłości i była uzależniona od opioidów.

Wszystko zaczęło się, kiedy ciężko niepełnosprawny syn Svanstrom został umieszczony w domu opieki, a kobieta popadła w depresję. Według rodziny, Linda często udawała się na pogotowie w szpitalu Northwestern Delnor, aby dostać więcej tabletek.

Córka ofiary twierdzi, że zarówno lekarz jak i szpital „nie tylko nie rozpoznali i nie leczyli nałogowego uzależnienia od narkotyków, ale także podsycali je, przepisując jej duże dawki opioidów i leków na receptę.

Rodzina informowała szpital na temat uzależnienia, ale twierdzą, że nikt ich nie słuchał. Twierdzą, że kobieta dzwoniła ponad 100 razy do swojego lekarza w okresie 6.5 miesiąca, aby zdobyć leki i trzy razy udała się na pogotowie, ale nikt nie zwrócił na to uwagi.

„Oni tylko podsycali jej uzależnienie, to nie było tak, że dostawała te leki na ulicy. Po prostu szła tam i od razu dostawała to, czego chciała” – powiedziała córka ofiary, Nina Koehler.

Rodziła złożyła w środę pozew dotyczące spowodowania śmierci.

Rzecznik prasowy szpitala Northwestern poinformował, że nie komentuje toczących się spraw sądowych.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

Dom. Przytulny pokój. Chęć przeżycia czegoś pięknego.

Szałwia Wieszcza. Boska. Salvia Divinorum. Roślina rytualna używana od dawna przez meksykańskich Indian - Mazateków. Odmiana gatunku, który wywołuje specyficzne efekty zmieniające strukturę świadomości. Zalicza się do grupy substancji psychodelicznych.Jej moc jest ogromna. Z góry mówię, że nie jest żal mi żadnych wariatów prezentujących swe 'bad-tripy' po jej zapaleniu na youtube. To Nauczycielka, która oczekuje szacunku i pokory. A nie zwykłego 'zabawienia się'.

  • Grzyby halucynogenne

Zdarzyło się to kilka dni temu. Konkretnie trzynastego października, w

mieszkaniu osoby D (chciala zostac anonimowa a jest mi to dosc bliska

osoba). Z pozoru miało to być inicjacyjne grzybienie jej w konkretnej ilości

(40 sztuk). O ironio, chciałem z nią przy tym być wiedząc że mnie grzyby nie

czeszą w sposób znaczący. Nawet dzień

wcześniej wygłaszałem Mancie alias Lwu, że utarta kontroli nad grzybami to

raczej cecha osobowościowa niż coś dotyczące każdego i że mnie nigdy to nie

  • MDMA (Ecstasy)

  • Kofeina
  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

Nastawienie pozytywne, byłam bardzo ciekawa jak na mnie zadziała pseudoefedryna. Wszystko brałam sama w swoim pokoju.

Wszystko zaczęło się od tego, że byłam chora i miałam zapalenie zatok. Pełno lekarstw w domu, już sama się gubiłam co kiedy mam brać a czego nie brać. Wcześniej miałam doczynienia z Thiocodinem, więc to był jedyny lek, którego znałam skład. Z tego powodu, że interesuję się takimi rzeczami, z nudów zaczęłam czytać składy wszystkich leków. Do ręki mi wpadł Cirrus. Psudoefedrynę w lekach kojarzyłam tak naprawdę tylko z Sudafedu, którego nawet nie brałam, ale znałam mniej więcej działanie.