Rodzina ofiary opioidów pozywa szpital i pogotowie

Rodzina kobiety, która zmarła po przedawkowaniu leków przeciwbólowych, pozwała teraz lekarza i oddział pogotowia chicagowskiego szpitala, którzy według nich, ślepo wspierali jej uzależnienie od tych środków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

infolinia.com

Odsłony

274

Rodzina kobiety, która zmarła po przedawkowaniu leków przeciwbólowych, pozwała teraz lekarza i oddział pogotowia chicagowskiego szpitala, którzy według nich, ślepo wspierali jej uzależnienie od tych środków.

56-letnia Linda Sanstrom z St. Charles zmarła na początku tego roku.

Jej rodzina twierdzi, że cierpiała na chroniczne bóle kolana, miała napady lękowe i depresję w przeszłości i była uzależniona od opioidów.

Wszystko zaczęło się, kiedy ciężko niepełnosprawny syn Svanstrom został umieszczony w domu opieki, a kobieta popadła w depresję. Według rodziny, Linda często udawała się na pogotowie w szpitalu Northwestern Delnor, aby dostać więcej tabletek.

Córka ofiary twierdzi, że zarówno lekarz jak i szpital „nie tylko nie rozpoznali i nie leczyli nałogowego uzależnienia od narkotyków, ale także podsycali je, przepisując jej duże dawki opioidów i leków na receptę.

Rodzina informowała szpital na temat uzależnienia, ale twierdzą, że nikt ich nie słuchał. Twierdzą, że kobieta dzwoniła ponad 100 razy do swojego lekarza w okresie 6.5 miesiąca, aby zdobyć leki i trzy razy udała się na pogotowie, ale nikt nie zwrócił na to uwagi.

„Oni tylko podsycali jej uzależnienie, to nie było tak, że dostawała te leki na ulicy. Po prostu szła tam i od razu dostawała to, czego chciała” – powiedziała córka ofiary, Nina Koehler.

Rodziła złożyła w środę pozew dotyczące spowodowania śmierci.

Rzecznik prasowy szpitala Northwestern poinformował, że nie komentuje toczących się spraw sądowych.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Kannabinoidy

Chill, piątek, moje 4x4

Preludium

Podróż z października ub. roku, więc całość nie jest idealna, odrobinę pisana na kolanie bez absolutnie żadnych zdolności do ładnego i zgrabnego ubierania tekstu. Piątek, popołudnie, ja i 2 kumpli, nazwijmy ich X i Y.

X jest zawodowym testerem trunków wysokoprocentowych, ma lekkie doświadczenie w ryciu sobie bani najróżniejszymi specyfikami z najgłębszych otchłani tego świata

Y, poszkodowany, zielony w temacie gość, który przyszedł na spotkanie po paru miechach, a wyszedł bogatszy o wspomnienia z innego świata

  • 4-HO-MIPT

Autor: Pokolenie Ł.K.

Substancja: 4-HO-MiPT w ilości odmierzonej na oko, ~20mg.

Doswiadczenie: pierwszy biały proszek jaki w zyciu zażyłem, jeśli by nie liczyć paru podejsć do ścierwianu amfetaminy w latach młodzieńczych. pierwsza syntetyczna tryptamina, jeśli nie liczyć (nie wiem czy liczyć...) LSD.

S&S: patrz opis tematu, ponadto nic mi szczególnie tego dnia nie wadziło. miła perspektywa nastepnego (dzisiejszego) dnia również wolnego.

  • Grzyby halucynogenne

nazwa substancji: grzyby



poziom doświadczenia użytkownika: nie zliczę ile razy - w każdym razie od jakiś 3lat zdarzało się kilkakroć w ciągu roku wrzucać grzyby. Inne doświadczone: marihuana, LSD, feta, ecstasy, DXM; mniej ważne mieszaniny prochów “uppers, downers, screamers, laughers” etc.



dawka, metoda zażycia: najwięcej 50, suszonych nawet więcej. Najlepiej komponują się z pizzą, albo czymkolwiek podgrzewanym, żeby zatopiły się w topiącym serze... Smakuje jak zwykłe podgrzybki, yummie ;D


  • Bad trip
  • Marihuana
  • Marihuana

ostatnio wiele śmierci w moim otoczeniu, desperacka próba ucieczki przed rzeczywistością. Po prostu kolejne wiadro, kolejny dzień, znowu samemu w pokoju

To był kolejny dzień nudy podczas kwarantanny, ze względu na wręcz nieskończony czas całkowicie zajęłem się muzyką, codziennie po kilka godzin z tego powodu szybko dopadła mnie dysocjacja. 

 

Wczorajsze wiadro wydało mi się niezbyt sycące więc postanowiłem zmielić zielone przed wpakowaniem do lufy. Okazało się że skruszone mieści 3x bardziej  więc tyle też nabiłem. 

 

Wszystko spaliło się nim woda wylała się do połowy, i wtedy walnęłem wszystko na raz.