REKLAMA




Ratujcie nasze dzieci!

"Nasze dzieci handlują narkotykami i same je biorą. Są do tego zmuszane. Pomóżcie nam!"; - to fragment anonimowego listu, który wczoraj trafił do policji, prokuratury, urzędu miasta i dziennikarzy.

Anonim

Kategorie

Źródło

Głos Szczeciński

Odsłony

2504

- Piszemy do tych wszystkich, którzy mogą nam pomóc, a nawet powinni - tak zaczyna się list, który do adresatów dotarł pocztą. Nikt się pod nim nie podpisał, ale autor lub autorzy podkreślają, że problem dotyczy co najmniej kilkunastu osób.

- Jest nas 15 rodzin. Wszyscy jesteśmy bezradni - czytamy. Autorzy listu przedstawiający się jako rodzice twierdzą, że są na krawędzi załamania nerwowego i psychicznego.

- Nasze dzieci w wieku szkolnym są dilerami narkotykowymi, a nawet czynnymi osobami zażywającymi narkotyki! - alarmują. - Boimy się bardzo o ich przyszłość i dlatego piszemy ten list. Wiemy, że to właśnie my powinniśmy coś zrobić dla naszych pociech, bo przecież to nasze skarby i owoce naszej miłości.

Dalej podkreślają, że ich dzieci są zastraszane przez osoby, które żyją z rozprowadzania narkotyków w Świnoujściu. Wymieniają też jedną ze świnoujskich dyskotek, położoną niedaleko centrum miasta, jako miejsce, w którym spotykają się dilerzy.

Ale nie tylko. Wymieniają również nazwiska i pseudonimy dziewięciu osób, które według nich żyją z handlu narkotykami i zmuszają ich dzieci, żeby sprzedawały je dla nich.

- Nie śpimy po nocach, bojąc się, czy nasze dziecko wróci całe i zdrowe do domu - przyznają rodzice. I dodają: - Jesteśmy normalnymi rodzicami, pracującymi. Coraz bardziej boimy się o nasze dzieci! Zamknijcie ten klub oraz tych, którzy śmiejąc się w oczy policji, nikogo się nie boją.

Problem w tym, że nie wiadomo dokładnie, o kogo w tym liście chodzi i komu pomóc.

- Dlatego prezydent prosi autorów, żeby nie bali się i przyszli do niego porozmawiać - mówi Robert Karelus, rzecznik prasowy prezydenta miasta. - Chodzi o to, żeby wspólnie zastanowić się, jak wyjść z tej sytuacji i pomóc dzieciom. Sprawa została dołączona do środowych obrad komisji oświaty, na której wraz z przedstawicielem policji omawiana będzie sprawa bezpieczeństwa dzieci i młodzieży szkolnej. Problemem zajmą się też radni podczas komisji bezpieczeństwa i porządku. Ale bez dodatkowych informacji pomoc będzie bardzo trudna.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

greenz (niezweryfikowany)
&quot;Wymieniają również nazwiska i pseudonimy dziewięciu osób, które według nich żyją z handlu narkotykami i zmuszają ich dzieci, żeby sprzedawały je dla nich.&quot; <br> <br> <br>&quot;Ale bez dodatkowych informacji pomoc będzie bardzo trudna.&quot; <br> <br>LOL;P <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Dekstrometorfan

Było to w święto 3 króli bierzącego roku, godzina 21. Mając tylko jednego jointa na sen postanowiłem, że pójdę do apteki i kupie thiocodin (uwielbiałem urządzać sobie seanse koda+marja+choppedandscrew) Jak się okazało z racji tego, że było święto apteki były zamknięte. W internecie znalazłem apteke dyżurującą. Była ona oddalona spory kawałek od mojego domu, ale chęć zażycia kody była tak wielka, że to nie był żaden problem.

  • Grzyby halucynogenne

Doswiadczenie: W roznych specyfikach rozne, nie bede generalizowal :) W psychodelikach nieduze. (nie liczac thc)

  • Etanol (alkohol)
  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

Ogromna ciekawość działania ze względu na dużo różnorodnych, sprzeciwiających się sobie nawzajem opinii na temat tripa po gałeczce, humorek niezły, lekki stres, ale raczej z podekscytowania nowym "psychodelikiem naturalnym". Miejscóweczka - mieszkanko, łóżko.

Niedziela, 9 czerwca 2013, godzina 00:32; 4 godzina trwania stanu otumanionej ekstazy i euforii po zażyciu gałki muszkatołowej, w ilości orzechów startych - 6 sztuk. Gałka przyjmowana (wypijana) była od godz. 16:55 do 17:26 dnia 8 czerwca, w sobotę. 

Recenzja poetyckiej fazy gałczanej z niby-marihuanowym tłem bez użycia THC.

Zjaraliście się kiedyś tak mocno, że byliście na krawędzi ogarnięcia świata i umysłu, o mało nie wpadając w przepaść przepalonej bani z czarnym tłem?