Rak na głodzie

Ekstrakt z marihuany przeciwdziała nowotworom, zapobiegając powstawaniu nowych naczyń krwionośnych.

Anonim

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita

Odsłony

7616

Chemiczny składnik narkotyku marihuany może hamować rozwój guzów nowotworowych - dowiedli hiszpańscy naukowcy. Pierwszy raz taką terapię zastosowano u ludzi cierpiących na jedną z odmian raka mózgu.

Niezwykłe działanie marihuany wykorzystali naukowcy z zespołu Manuela Guzmana z Universidad Complutense w Madrycie. Podczas badań na szczurach zaobserwowali oni, że aktywne składniki narkotyku - kanabinoidy - hamują powstawanie nowych naczyń krwionośnych. Szczury chorowały na raka mózgu. Po wstrzyknięciu im ekstraktu z marihuany guzy przestały rosnąć. Okazało się, że badana substancja w jakiś sposób powstrzymuje angiogenezę - proces formowania się naczyń krwionośnych odżywiających tkankę nowotworową.

Guz bez zasilania

Leki hamujące angiogenezę są wielką nadzieją specjalistów pracujących nad terapiami raka. Przyspieszone wytwarzanie naczyń krwionośnych to znak rozpoznawczy nowotworów. Gdyby udało się w jakiś sposób powstrzymać angiogenezę, odcięlibyśmy guza od źródła "zasilania". Innymi słowy - guz nowotworowy zostałby zagłodzony.

- Kanabinoidy hamują proces angiogenezy - jeśli guz nie wytwarza naczyń krwionośnych, to nie rośnie - tłumaczy Cristina Blazquez z zespołu Uniwersytetu Complutense. Jej zdaniem zahamowanie rozwoju guzów połączone z lekami zabijającymi komórki nowotworowe to szansa na pokonanie raka.

Pierwszym krokiem jest właśnie opracowanie sposobu na zahamowanie powstawania nowych naczyń w obrębie zmienionego chorobowo miejsca. Specjaliści z Universidad Complutense wyizolowali z marihuany substancję czynną - delta-9-tetrahydrokanabinol. To właśnie ten związek hamuje angiogenezę. Dzieje się tak, ponieważ blokuje on ekspresję (aktywność) kilku genów odpowiedzialnych za produkcję VEGF, czyli naczyniowego czynnika wzrostu śródbłonka. To VEGF odpowiedzialny jest za powstawanie nowych naczyń krwionośnych.

Eksperymenty prowadzone przez zespół Manuela Guzmana dowiodły, iż terapia substancją wyizolowaną z marihuany znacząco obniża aktywność VEGF u zwierząt laboratoryjnych. - Te rezultaty pochodzą z bardzo wczesnego etapu badań. Ale są dobrym punktem wyjścia - powiedziała magazynowi "New Scientist" Cristina Blazquez.

To działa

- Widzieliśmy, że guzy mózgu u zwierząt są trochę mniejsze i bledsze. Przekonaliśmy się, że to działa, ale nadal to bardzo wstępna faza - podkreśla Blazquez. Zespół Guzmana postanowił jednak sprawdzić, czy ten sam mechanizm będzie funkcjonował u ludzi. Do eksperymentu wybrano 14 pacjentów cierpiących na glejaka wielopostaciowego. To jeden z najczęściej występujących nowotworów mózgu, niezwykle niebezpieczny i szybko postępujący. W konfrontacji z tym nowotworem lekarze są najczęściej bez szans. Dlatego tak istotne jest opracowanie lekarstwa, które pozwoli uratować pacjentom życie czy choć trochę je przedłużyć.

Testy kliniczne czynnej substancji z marihuany polegają na podawaniu jej pacjentom przez kilka dni, a następnie na ocenie stanu zmian nowotworowych. Obecnie zespół Manuela Guzmana analizuje uzyskane wyniki. - Kanabinoidy będą musiały dowieść swojej przydatności. W tej chwili prowadzone są liczne testy różnych inhibitorów VEGF - powiedział magazynowi "New Scientist" Richard Sullivan, dyrektor programów badań klinicznych Cancer Research UK. - Te badania są jeszcze w początkowej fazie, jednak inne eksperymenty już dowiodły, że VEGF jest bardzo istotnym czynnikiem w rozwoju nowotworów - dodał Sullivan.

Substancje czynne zawarte w marihuanie potrafią też leczyć nowotwory skóry. Przed dwoma laty przekonali się o tym naukowcy z Centro de Investigaciones Energeticas, Medioambientales y Tecnologicas w Madrycie. Na łamach "Journal of Clinical Investigation" zespół Lanosa Casanovy przedstawił wyniki badań nad kanabinoidami hamującymi rozwój raka skóry niebędącego czerniakiem. Po wstrzyknięciu kanabinoidów w okolice nowotworu dochodziło do mniejszego rozwoju naczyń krwionośnych, zaopatrujących patologiczną tkankę, a same komórki nowotworowe częściej obumierały.

Mniej boli

Nowoczesna medycyna odkryła dobroczynne działanie marihuany w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia. Marihuana potrafi usuwać negatywne skutki uboczne chemioterapii - często odczuwane przez pacjentów mdłości, brak apetytu, wymioty. Na bazie tego narkotyku opracowano również lek przeciwbólowy - specjalnie dla pacjentów cierpiących na raka.

Ale wykorzystanie marihuany nie ogranicza się jedynie do nowotworów i łagodzenia bólu. Okazuje się, że substancje zawarte w konopiach Cannabis indica mogą pomagać chorym na stwardnienie rozsiane i zapobiegać atakom epilepsji. Badania wykazały również, że marihuana może obniżać ciśnienie śródgałkowe oka, tym samym przyczyniając się do opóźnienia rozwoju jaskry. -

Najstarsze źródła informujące o stosowaniu marihuany w lecznictwie pochodzą z Chin z 2737 roku p.n.e. Do Europy marihuana trafiła w XIX wieku. W 1839 roku została zastosowana z powodzeniem jako środek znieczulający przy bólach reumatycznych i bólach tężcowych. Terapię taką stosował u swoich pacjentów W. B. O'Shaughnessy.

Składnikami aktywnymi marihuany są tetrahydrokanabinole (THC). THC są rozpuszczalne w tłuszczach i alkoholu, co powoduje odkładanie się narkotyku w komórkach tłuszczowych organizmu. Objawy przyjęcia marihuany to m.in. przekrwione oczy, stan głębokiego zamyślenia lub tzw. wesołkowatość. Efekty działania to: euforia, wyczulenie zmysłów, zaburzenia w odczuwaniu mijającego czasu, poczucie relaksu, kłopoty z pamięcią. Do rzadko spotykanych należą: nudności, chwilowa utrata kontroli nad własnym ciałem, złe samopoczucie, zawroty głowy, zaburzenia widzenia i słyszenia, drżenie mięśni, palpitacje serca oraz lekkie halucynacje.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

5KiloJointof (niezweryfikowany)
ciekawe czy palona marichuana tez lagodzi skutki raka i zapobiega jego rozwojowi ;]=
Mzimu (niezweryfikowany)
CZY DŁUGO TRZEBA NAMAWIAĆ LUDZI NA LEGALIZACJE??PRZECIERZ LEGALIZACJA TO REWELACJA.wystarczy przeczytac ten artykuł a potem wypalić gibona :) odrazu czujesz sie lepiej :&gt;spróbuj ;&gt;&gt; <br> <br> <br> <br>propaGANDA
zOLTAN (niezweryfikowany)
CZY DŁUGO TRZEBA NAMAWIAĆ LUDZI NA LEGALIZACJE??PRZECIERZ LEGALIZACJA TO REWELACJA.wystarczy przeczytac ten artykuł a potem wypalić gibona :) odrazu czujesz sie lepiej :&gt;spróbuj ;&gt;&gt; <br> <br> <br> <br>propaGANDA
FruvaQ (niezweryfikowany)
Jest jakas inna substancja albo roslina ktora leczy tyle chorob co cannabis ?
tulif (niezweryfikowany)
kiedy ci idioci rzadzacy tym swiatem zrozumieja ze maja przed soba cudowna rosline. legalizacja++
behind (niezweryfikowany)
kiedy ci idioci rzadzacy tym swiatem zrozumieja ze maja przed soba cudowna rosline. legalizacja++
szloch (niezweryfikowany)
legalizujmy... dlaczego tak jest jak jest...
Lubi (niezweryfikowany)
Nawet w Filmie Lords of dog town, pokazujacym deskolorkazy w latach 70 w Californi, jednemu bohaterowi lekarz przepisal Ganje na Raka mózgu... tez tak bym chciał, na kaszel-maria:D
.chudy. (niezweryfikowany)
niech ktoś tylko powie że Cannabis nie jest boskim zielem o dużym potencjale ..
IZI-S (niezweryfikowany)
WIADOMO ZE GANJA JEST LEKIEM NA CALE ZLO@!!@!!!!!
operation legalize (niezweryfikowany)
jak to jest ze ludzie nie rozumieja? <br> <br>LEGALIZE IT!
aga (niezweryfikowany)
dobrze ze cos takiego zostalo odkryte, jednak nie tak duzo potrzeba do uzaleznienia, jednak, to bardzo dobrze ze w koncu bedziemy mogli sobie poradzic z rakiem. trzeba to poglebiac ! <br>dziekuje za uwage, dowidzenia =D
5KiloJointof (niezweryfikowany)
dobrze ze cos takiego zostalo odkryte, jednak nie tak duzo potrzeba do uzaleznienia, jednak, to bardzo dobrze ze w koncu bedziemy mogli sobie poradzic z rakiem. trzeba to poglebiac ! <br>dziekuje za uwage, dowidzenia =D
frugo (niezweryfikowany)
życzymy naukowcom postepu w pracach,udanych wyników i oczywiscie miłego spędzania czasu po pracy ;) jaki z tego morał: <br>PAL ILE WLEZIE - BEDZIESZ ZDROWSZY
hof (niezweryfikowany)
Rak to... <br>... twoja minuta ciszy kiedy zastanawiasz sie czy jestes szczęśliwy. Jeżeli uznasz, że nie, to znaczy, że myslałeś o tym co złe. Pomysl o tym co masz, o tym co jest teraz i tu. <br> <br>
SKAnki (niezweryfikowany)
panie olek otwórz oczy chłopie!!!! <br> <br>legalizuj marie nam tu!!!!!! <br> <br>raka musisz dostać żeby uwierzyć????? <br> <br>my już to wiemy.. <br> <br>..czas na ciebie.. <br> <br>
smutny (niezweryfikowany)
pale ją od 2 lat, ale on mnie i tak dopadł, to wszystko tak jest ładnie opisane, te cudowne właściwości i wogóle.....jak się wylecze to uwierze
kojot (niezweryfikowany)
u mojego ojca wykryto raka ni z gruszki ni z pietruszki. sam pale ją od 7 lat i zastanawiam sie bo jest starej daty czy by mu nierobić blantów i dawać mu ich ale bez jego wiedzy jak to sie mówi &quot;co cie niezabije to cie wzmocni &quot; jesli to coś da to sie odezwie.Alllah Agbar
mirko (niezweryfikowany)
mam raka mózgu,został usunięty,ale niestety chyba lubi ten świat bo odrósł z drógiej strony mózgu no i jeszcze od żadnego lekarza nie słyszałem o marichuanie
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

Set & Setting: kwiecień roku 2010, dość pochmurny dzień. Pozytywne nastawienie, wręcz entuzjastyczne, ogromna ciekawość przed nieznanym dotąd trip’em. Miejsce zażycia: dom, godzina 12.20. Osobą towarzyszącą i również zażywającą – dobry kumpel. Stawiane cele: doświadczyć halucynacji, spędzić ciekawie dzień.

Dawkowanie: po nieco stratnej ekstrakcji ~900mg wymieszane z deserem waniliowo-czekoladowym, to samo dla kumpla.

Wiek i doświadczenie: 17 lat, alkohol etylowy, acodin, thc.

  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Miks

Na początek nie wyszła mi ekstrakcja- Benza wsiąkła w ,,sączek". Bardzo mocny sobotni, wieczorny chill out i chęć zaznania halucynacji, które zaczną robić coś ambitniejszego niż po prostu bycia. Oczywiście sam w domciu głównie ze względu na DXM, 18 wieczorkiem, grudniowa sobota. Do wieczora oglądałem sporo fantasy w celu uruchomienia swojej fantazjii

Drogi czytelniku.

Ten Trip Report będzie moim pierwszym trip reportem w którym nie będę owijał w bawełnę- Opiszę po prostu swoje odczucia.
Tak więc trochę czasu, ciepła cherbatka, ciasteczka, wczucie się w tekst i psychodeliczna muzyka jest wskazana. ;)

Był to dzień wczorajszy, a raczej dzisiejszy, bo tejże nocy najprawdopodobniej nie zasnąłem, a bynajmniej sobie tego nie przypominam.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Piękny dzień, nastrój doskonały, nic dodać, nic ująć.

Ok. 17 wyjrzałem za okno, widząc piękny dzień postanowiłem zjeść wszystkie pozostałe w mojej szufladzie kartony, dokładnie pięć papierków z blotterka z klasycznym nadrukiem z hoffmanem rowerzystą, Słońcem i Księżycem po dwóch stronach. O 18:30 będąc w drodze na miejsce zjadam wszystkie papierki. Mam mało czasu, chcę zrobić ognisko, potrzebuje dużo drewna a wkrótce zmierzcha, pedałuje więc szybko. Moim celem jest podmiejski las w którym krążąc przez chwile znajduje miejsce i gorączkowo zaczynam zbierać drewno. Niepokój który czasami pojawia się przy wejściu jest tym razem silniejszy.

  • Dekstrometorfan
  • Oksybutynina

Set & Setting: maj roku 2010, dobry humor, ciekawość przed nieznanym, wolny dom kumpla.

Dawkowanie: we trójke każdy po 35mg oksybutyniny (7 tabsów Ditropanu) oraz 20 acodin'u (później).

Wiek i doświadczenie: 17 lat, alkohol etylowy, dekstrometorfan, thc, benzydamina, dimenhydrynat, mirystycyna, mieszanki ziół (dopy).

Opis trip’u:

randomness