08.06.2011
Jak wciągaliśmy, to już byliśmy nieźle zbakani, nie byłam pewna czy brać, bo nie wiedziałam jak to zadziała. Ale jeden z współćpaczy już tego próbował i polecał, więc lusterko poszło w ruch.
Godz ok. 19, jasno jeszcze było. Może 18:30.
Radni stolicy Danii oświadczyli, że próbna legalizacja sprzedaży marihuany na terenie miasta, które słynne jest z przymykania oka na dilowanie używką, byłaby dobrym rozwiązaniem problemu.
Radni stolicy Danii oświadczyli, że próbna legalizacja sprzedaży marihuany na terenie miasta, które słynne jest z przymykania oka na dilowanie używką, byłaby dobrym rozwiązaniem problemu.
Jak oświadczył Klaus Mygind z Socjalistycznej Partii Ludowej (Socialistisk Folkeparti): "Mamy nowy rząd, więc my z Kopenhagi chcemy ponownie przypomnieć, że trzeba jakoś rozwiązać problem handlu haszyszem."
Radni twierdzą, że wprowadzenie programu pilotażowego, który zalegalizowałby obrót haszyszem i marihuaną, rozwiązałby problem rosnącej obecności dilerów na ulicach Kopenhagi i ułatwiłby leczenie młodzieży borykającej się z syndromem nadużywania.
Politycy chcą otworzyć 5-6 punktów sprzedaży na terenie miasta, w których pracowaliby specjalnie przeszkoleni sprzedawcy. Propozycję popiera 44 z 55 radnych zasiadających w radzie miejskiej.
Inicjatywie sprzeciwia się jednak duński minister zdrowia, Magnus Heunicke, który powiedział: "Hasz jest powiązany z długą listą groźnych skutków, które mogą mieć poważne konsekwencje, szczególnie dla osób wystawionych na ryzyko chorób psychicznych, dzieci i młodzieży z problemami społecznymi. Naszym obowiązkiem jest pomoc edukacyjna, a nie możemy tego robić legalizując haszysz, który pogarsza zdolność uczenia się."
Jak w większości państw europejskich, samorząd Kopenhagi nie może prowadzić własnej polityki narkotykowej bez zgody rządu centralnego, który do jej zmiany musiałby mieć w ręku ustawę legalizującą używkę. W Danii od stycznia 2018 obecny jest jednak program pilotażowy, w ramach którego lekarze mogą wypisywać medyczną marihuanę na receptę.
4 osoby brały to, co ja, dwie tylko jarały. Pokój w małym mieszkanku, muzyka z laptopa, na początku Carbon Based Lifeforms, później nie ogarniałam i puszczałam swoją na słuchawkach. Wczesny, jasny wieczór. Na początku nie byłam przekonana, ale jak zajarałam, to się wyluzowałam. Nawet nie byłam jakoś specjalnie podekscytowana. Po prostu wciągnęłam i dałam się ponieść. Świeciło ciepłe, wieczorne światło, bardzo ciepło było. Czasem wręcz zbyt duszno, zwłaszcza jak towarzysze zaczęli jarać fajki.
08.06.2011
Jak wciągaliśmy, to już byliśmy nieźle zbakani, nie byłam pewna czy brać, bo nie wiedziałam jak to zadziała. Ale jeden z współćpaczy już tego próbował i polecał, więc lusterko poszło w ruch.
Godz ok. 19, jasno jeszcze było. Może 18:30.
Wczoraj nawiazalem pierwszy kontakt z lady SD (salvia divinorum) od poltora roku bylem cichym sluchaczem na listach dotyczacych tej rosliny i az do wczoraj nie wchodzilem w `niebezpieczne zwiazki` z pania SDi.
30 stopni upału, lekkie odwodnienie po zatruciu pokarmowym
Witam,
Piszę ten TR aby ostrzec potencjalnych amatorów mefy. Nie jest to dobry środek. Czemu? Przeczytajcie...
S&S:
Zacznę od tego, że w tym tygodniu kurowałem się po zatruciu pokarmowym. Nawadniałem się, brałem witaminy i elektrolity. Jakoś doszedłem do siebie. Upał mnie wykańczał ale cóż poradzić. Dziś wypiłem od około 11:00 4 piwa. Dotarłem w ten sposób do godziny 16:30 przy wiatraku dmuchającym mi w plecy. Całkiem miło jak na 30 C za oknem...
to bylo moje pierwsze starcie z opiatami (wczesniej jedynie zdazalo mi sie
lechtac receptory opioidowe Tramalem). do wydobytego z glebi kuchennej szafy
garnka wsypalem 0,5 kg maku, ktory dzien wczesniej zakupilem w Biedronce
(Mak "Bakaliowy", kl. I, op. 250g, cena: jedynie 1,69 zl/szt.). zalalem go
wrzatkiem (ok. 500ml) i wycisnalem don jedna cytryne sredniej wielkosci
(teoretycznie powinno sie do tego celu uzywac 3-4 cytryn, ale niestety na