Przywieźli narkotyki z Czech. Wpadli, bo źle zaparkowali

Jak ustalili głubczyccy policjanci, jeden z pasażerów narkotyki przywiózł z Czech.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

nto.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Krótki poradnik od Redakcji [H]: 1. Kupowanie narkotyków samo w sobie jest legalne. Przemyt nie. 2. Panikowanie na widok policji nie popłaca.

Odsłony

484

Jak ustalili głubczyccy policjanci, jeden z pasażerów narkotyki przywiózł z Czech.

Policjanci z Głubczyc podczas patrolowania ulic miasta zauważyli osobowego volkswagena, który parkował w miejscu niedozwolonym. Za kierownicą samochodu siedział 20-latek z Byczyny wraz z dwoma rówieśnikami.

Kierowca na widok mundurowych próbował wyrzucić woreczek z białym proszkiem. W trakcie jego kontroli funkcjonariusze znaleźli przy nim schowany w pudełku po papierosach susz roślinny. Natomiast podczas kontroli jednego z pasażerów policjanci znaleźli słoik. W nim również znajdował się susz.

Badanie narkotesterem pokazało, że mężczyźni przewozili amfetaminę oraz marihuanę. Zajmujący się sprawą policjanci ustalili, że jeden z pasażerów narkotyki przywiózł z Czech. Za przywóz środków odurzających na teren naszego kraju grozi nawet do 5 lat więzienia.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Metoksetamina
  • Pozytywne przeżycie

Ogólne nastawienie jak najbardziej pozytywne oraz ekscytacja przed spontanicznym tripem. Setting nie wyglądał już tak kolorowo - komplet domowników w mieszkaniu, aczkolwiek z racji względnie późnej pory jedynie siostra pozostała na posterunku.

 Główna akcja miała miejsce w nocy z 22 na 23 sierpnia. Dzień minął mi na mniej lub bardziej udanych przygotowaniach do kampanii wrześniowej. Po nauce odczułem potrzebę relaksu, więc szybka mobilizacja i ekipa na wieczorne piwko zmontowana. Po wypiciu i spaleniu blanta powoli każdy udaje się do domu. Ja nie czuję się do końca ukontentowany, więc postanawiam wprowadzić w życie plan dysocjacyjnego tripa. Podczas drogi do domu odczuwam ekscytacje i podniecenie porównywalne z tym z pierwszych lotów.

  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

I. Koniec zimy, pierwszy raz w miejscu publicznym. Liczyłam na mocny peak w dobrym towarzystwie. II. Wieczór, wszyscy w domu, trzy dni pod rząd z ciastami, chciałam mocniejszy peak niż wcześniej.

Ten TR będzie zlepkiem dwóch mocnych przeżyć z MJ. Chciałam przedstawić jak marihuana (która często uważana jest za cipeks wśród psychodelików) w postaci oleju potrafi wejść na głowę. Niby niepozorna roślina, a jej oblicza wielu są jeszcze nieznane.

  • Bad trip
  • Grzyby Psylocybinowe

Niby wszystko ok, ale jednak nie. Wĺasny dom, noc - mój standard.

Od samego początku coś było nie tak. Czy to przez suplementację grzybami pokroju soplówki? A może za dużo gou teng? Mniejsza o to, szczególnie teraz, po fakcie.

 

  • Amfetamina
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie psychiczne: bardzo pozytywne, już wcześniej miałam na to ochotę. Otoczenie: prawie cały czas w ruchu, także ciężko cokolwiek tu sprecyzować. Okoliczności: nagła możliwość kupna narkotyku. Stan psychiczny: trochę rozstrojony przez ostatnie negatywne doznania z marihuaną. Nastrój: lekkie napięcie, czy aby na pewno wszystko będzie działo się dobrze. Myśli i oczekiwania: oby tylko towarzyszka nie wyleciała z żadną złośliwością, bo jest do nich skłonna.

„Chwile, które opiszę nie posiadały żadnych odczuć na kształt strachu, on choć

obok obrazowany w innych osobach, ich słowach nie mógł przejść do mojej duszy.”

Nie bez powodu taki tytuł nadaję memu trip raportowi, chcę by już w pierwszych słowach

zwrócono  uwagę na głównie zapamiętaną we mnie wtedy nadzwyczajność.

 

Żadna czysta wyobraźnia nie jest w stanie pojąć, wyimaginować sobie tego tak,

by zrozumieć tę formę błogostanu, która wywołana jest właśnie narkotykami.