Przypalanie marihuany z VAT-em

Belgowie chcą obłożenia jointów 21-proc. VAT-em i 50-proc. akcyzą.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza
Jacek Pawlicki, Bruksela

Odsłony

2484

Czy w Belgii pojawią się skręty z marihuany w fabrycznych pudełkach z banderolą akcyzy? Nie wyklucza tego belgijskie ministerstwo finansów. Media już policzyły zyski, jakie "przypalanie" może przynieść kasie państwa

Belgijski resort finansów poważnie rozważa możliwość opodatkowania miękkich narkotyków. W opublikowanym we wtorek wywiadzie dla "La Derniere Heure" minister Didier Reynders przyznał, że "widzi konieczność" nałożenia podatku VAT i akcyzy na "marychę", jeśli na skutek procesu legalizacji trafiłaby do normalnej sieci sprzedaży tak jak inne używki - papierosy czy alkohol. Skoro rząd zgodził się na częściową legalizację używania marihuany i opiatów, musi być konsekwentny i traktować je tak jak inne używki - mówi minister. Jak dotąd, w Belgii 6-proc. podatkiem VAT obłożone były tylko nasiona konopi indyjskich wykorzystywane do produkcji legalnych medykamentów.

Decyzję o częściowej dekryminalizacji narkotyków miękkich produkowanych na bazie konopi indyjskich rząd belgijski podjął w styczniu. Ogłaszając ją, premier Guy Verhofstadt zastrzegł, że nowe prawo nie oznacza wcale, że legalna będzie produkcja, dostawy i sprzedaż "przemysłowych" ilości takich narkotyków. Na podstawie dekretu królewskiego, który ma być wkrótce wydany, prokuratorzy i policja otrzymają instrukcję, by nie zatrzymywać i nie karać ludzi, którzy mają przy sobie niewielką ilość lekkich narkotyków na własny użytek, nie nadużywają ich i nie sprawiają kłopotów swym zachowaniem.

Z symulacji, jaką zrobiła gazeta "La Derniere Heure", wynika, że obłożenia jointów 21-proc. VAT-em i 50-proc. akcyzą dałoby do budżetu nawet 14,4 mld franków belgijskich rocznie (ok. 130 mln zł). Szacunek ten opiera się na założeniu, że gram marihuany kosztowałby ok. 250-350 franków i że rocznie na zakup miękkich narkotyków przeciętny belgijski palacz wydawałby 24 tys. franków. Według sondaży Wolnego Uniwersytetu Brukseli (VUB) ponad 38 proc. Belgów przypalało trawkę, a 8 proc., co przekłada się na ok. 800 tys. ludzi, pali ją regularnie.

W Holandii, choć legalną sprzedażą marihuany zajmują się licencjonowane coffe shopy, same narkotyki nie są obłożone podatkiem. Ich właściciele płacą jednak państwu podatek od zysków, w tym również ze sprzedaży marihuany.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Grzyby



Spośród ponad pół miliona znanych roślin, badacze opisali ok. 5000 odmian

grzybów wyróżniających się tym ze świata roślinnego, że są pozbawione chlorofilu.

Z tej liczby ok. 80-90 odmian ma właściwości psychodelityczne i jest spotykane

(oprócz dalekiej północy) na każdej szerokości geograficznej. Z tego w

Europie Środkowej opisano ok. 150 odmian.


  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Dobre nastawienie, dość spory zasób informacji, lekkie podenerwowanie połączone z euforią. Załadowanie kartonika przed zakupami w Biedronce poprzedzającymi domówkę połączoną z grillem. Wraz ze mną moi przyjaciele, dziewczyna, praktycznie sami swoi. Miejsce: Stary, zniszczony duży dom + ogród, też dość spory. Oczko wodne, kwiaty, rośliny, drzewa a za tym wszystkim garaż z małym warsztatem.

To mój pierwszy raport, proszę o wyrozumiałość.

175cm, 66kg

  • Marihuana

No wiec tak. Chcialbym sie z wami podzielic moimi kilkoma Tripami na MJ. Nie

chce mi sie tego juz dusic w sobie. Ludzie z mojego otoczenia (oprocz kilku

osob, ktory mieli tez bad tripy) kompletnie nie wiedza co to jest prawdziwy

bad trip. Dla nich jest to zmula, jakas chujowa rozkmina itd. Wkurwia mnie

takie podejscie. Do rzeczy....

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

podekscytowanie pierwszą przygodą z ecstasy, lekki niepokój okoliczności: impreza

Długo czekałam na tę okazję. Kupiłam dwie tabletki mdma/ecstasy (za nie wiem czy nie dosyć wygórowaną cenę 50zł/szt) już dwa tygodnie przed planowaną imprezą i nie mogłam się doczekać. Czterech moich znajomych kupowało je razem ze mną i zdążyli je wypróbować jako pierwsi — po ich opowiadaniach byłam jeszcze bardziej nakręcona, nie mogłam się doczekać "przytulania słupów, biegania wesoło w nocy po mieście, tańczenia do 6 rano". W przyjemny sobotni, majowy wieczór spotkałam się z kolegą w centrum żeby iść razem na wspomnianą wcześniej imprezę.

randomness