REKLAMA




Przestępcy wpadli w zasadzkę "Dziennika"

Trzy osoby zatrzymane przez policję - to efekt prowokacji, jakiej wczoraj dokonali reporterzy "Dziennika" wspólnie z gdańskimi policjantami. Pod baczną obserwacją funkcjonariuszy kupiliśmy od dilerów środki odurzające!

Anonim

Kategorie

Odsłony

3319


W poniedziałkowym "Dzienniku" opisaliśmy akcję, podczas której na dworcu PKS w Gdańsku udało nam się kupić działkę amfetaminy od miejscowego dilera. Sprawę przekazaliśmy policji. Nie udało się jednak nikogo zatrzymać. Wczoraj postanowiliśmy, że powtórzymy akcję. Zależało nam głównie na złapaniu na gorącym uczynku dilera, który w niedzielę sprzedał nam narkotyki.


W przeprowadzeniu akcji pomogła nam komisarz Bożena Prus, z-ca szefa komisariatu na Suchaninie, dzięki której otrzymaliśmy solidne wsparcie w postaci dziesięciu funkcjonariuszy z sekcji kryminalnej. Około godziny 13 spotkaliśmy się przed redakcją, gdzie ustaliliśmy porządek działań. Po chwili ruszyliśmy na parking za dworcem PKS i stamtąd zaatakowaliśmy dilerów. Policjanci ustawili się w kilku miejscach przy dworcu, my natomiast ruszyliśmy szukać "naszego" dilera. Ten nie pojawił się. Upatrzyliśmy więc innego mężczyznę. Okazał się strzałem w dziesiątkę. Namówiliśmy go na sprzedaż amfetaminy. Zgodził się zaprowadzić nas do niejakiego "Józefa", który miał mieć narkotyki. Kiedy szliśmy kątem oka widzieliśmy policjantów. Diler niczego nie podejrzewał. Przy okazji nasz "przewodnik" zapoznał nas z narkomanem, który sprzedał nam prawdopodobnie efedrynę (silnie pobudzający środek, działający podobnie do amfetaminy). Myśleliśmy, że to koniec akcji, bo "Józef" się ulotnił. Na nasze szczęście dopadliśmy go w drodze na Forty. Przez ręce "przewodnika" sprzedał nam amfetaminę. Wzięliśmy pół grama, bo tylko tyle miał przy sobie. Na nasz znak, że transakcja doszła do skutku, "kryminalni" wkroczyli do akcji i po chwili zatrzymali "Józefa" oraz "przewodnika". Przez następne pół godziny szukaliśmy człowieka od efedryny. Również wpadł w nasze ręce. Czy wszyscy staną teraz przed sądem? Jeszcze nie wiemy. Nie wiemy też, jak na naszą akcję zareaguje prokuratura, ponieważ kupując narkotyki popełniliśmy przestępstwo.

W ciągu dwóch godzin udało nam się doprowadzić do zatrzymania trzech dilerów narkotykowych. Wszyscy wpadli na dworcu PKS w Gdańsku, gdzie wspólnie z policją urządziliśmy zasadzkę. Akcję rozpoczęliśmy około godziny 13. Dwie godziny później było już po wszystkim. Do policyjnego aresztu trafili: 55-letni Józef G. pseudonim "Józef" i 23-letni Wojciech G. (obaj mają różne nazwiska) oraz 26-letni Piotr M. Całe zajście dało policjantom podstawę do przeszukania mieszkań podejrzanych. Wczoraj jednak nie było jeszcze wiadomo jaki przyniosło to skutek.

- Na razie zarzuty przedstawiliśmy dwóm osobom, Józefowi G. oraz Wojciechowi G., którzy wspólnie i w porozumieniu nielegalnie wprowadzili w obieg środki odurzające. Mamy oficjalne potwierdzenie, że mężczyźni ci sprzedali wam amfetaminę - mówi Krzysztof Stolarczyk, naczelnik sekcji dochodzeniowo-śledczej komisariatu policji na Suchaninie. - Grozi im do pięciu lat więzienia.

Nie wiadomo jeszcze co stanie się z Piotrem M. W laboratorium badano wczoraj zawartość środka, który ten reklamował nam jako efedrynę. Prawdopodobnie była to jednak inna substancja. Reporterzy "Dziennika" przez dwie godziny składali wczoraj obszerne zeznania w sprawie zakupu narkotyków. Trafią one teraz do Prokuratury Rejonowej Gdańsk - Południe, która zadecyduje, czy dziennikarze odpowiedzą za popełnione przestępstwo (a takim jest kupno środków odurzających!). Wieczorem doszło również do okazania podejrzanych. Przez "lustro weneckie" potwierdziliśmy, że wszyscy zatrzymani brali udział w transakcjach.

Marta Grzegorowska, rzecznik prasowy gdańskiej policji: Policja bardzo dobrze zna sytuację jaka panuje na dworcu PKS w Gdańsku. Bardzo patrolujemy to miejsce i regularnie zatrzymujemy osoby handlujące narkotykami. Niestety, całkowite zlikwidowanie tego procederu jest bardzo ciężkie. Jeśli zatrzymamy jednego dilera, za chwilę pojawiają się kolejni. Wyrastają niczym grzyby po deszczu. Proszę zwrócić także uwagę na to, że jeszcze żadna policja na świecie nie zlikwidowała całkowicie handlu narkotykami.

Konrad Konratowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku: Będziemy prowadzić wszelkie czynności, które muszą odpowiedzieć nam na pytanie, czy można reporterom "Dziennika" przedstawić jakiekolwiek zarzuty. Niewątpliwie, kupowanie narkotyków jest przestępstwem, ale ważny jest też kontekst całego zajścia. Jakoś nie mogę doszukać się w waszym działaniu znamion przestępstwa, ponieważ kupowaliście zabronione środki w celu ujawnienia pewnego procederu, a nie na własny użytek. Ale też dziennikarze nie są od załatwiania takich spraw. Od tego są inne organy.

Zbigniew Sodol, komendant Straży Miejskiej w Gdańsku: Gratuluję Wam sukcesu! Jeśli jednak chodzi o nasze działania w zakresie walki z handlem narkotykami to my jedynie możemy przekazać policji informacje o takim fakcie. Do strażników należą tutaj sprawy porządkowe. Czyli żebranie przez narkomanów, wyłudzanie pieniędzy od ludzi, gromadzenie się. Za to ich karzemy. Nie możemy jednak ukarać nikogo za wygląd czy za brzydki zapach. Okolice dworca PKS regularnie patrolujemy. Zapewniam, że zwrócimy teraz jeszcze baczniejszą uwagę na ten problem.


Paweł Hrydziuszko, Waldemar Ulanowski

Źródło: Dziennik Bałtycki
19 sierpień 2003

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

kapel[u]tek (niezweryfikowany)
&quot;Czyli żebranie przez narkomanów, wyłudzanie pieniędzy od ludzi, gromadzenie się. Za to ich karzemy. &quot; - o w morde!!! <br> <br>KAPELUTEK
scr (niezweryfikowany)
&quot;Czyli żebranie przez narkomanów, wyłudzanie pieniędzy od ludzi, gromadzenie się. Za to ich karzemy. &quot; - o w morde!!! <br> <br>KAPELUTEK
xil (niezweryfikowany)
mam nadzieję że ci jebani dziennikaże dostaną 3 lata...
epub (niezweryfikowany)
przegiecie, mogli by ci dziennikarze za to beknac, nalezy im sie za taka falszywosc
rix (niezweryfikowany)
mam nadzieję że ci jebani dziennikaże dostaną 3 lata...
xil (niezweryfikowany)
ja stawiam na to ze jeden z tych pseudodziennikarzy chcial pewnie cos kupic kiedys tam i zostal przekrecony przez jakiegos dilera (zreszta sie nie dziwie ze przekrecil frajera) i teraz sie chcial zemscic... <br>walic takich dziennikarzy... <br> <br>zreszta wszystkie te ich prowokacje gowno daja, np. tak jak testowali w wawie jak dzialaja te kamerki i ladnie pokazali ze kamery na ulicach nic nie daja, ale przeciez one maja ODSTRASZAC, a teraz to juz kazdy wie ze i tak chuj one daja... takich skruwieli powinno sie zamykac...
inhale (niezweryfikowany)
Buaaaaahaaaahaaahaahaaaa...!!!!!! <br>Ale wkret!!! &quot;Czesc, chcemy kupic troche trawki. &quot; Dwoje doroslych ludzi podchodzi do dila pod dworcem z takim tekstem...haahaaahaa...przeciez to nie ma sensu. Ci dziennikarze byli tak nieprofesjonalni, beznadzieja. Mogliby jeszcze wypalic cos takiego : &quot;Hej, chcielibysmy sie odurzyc, co poradzasz? &quot; HAHAHA
xil (niezweryfikowany)
teraz kady kto nie wie gdzie kupic narkotyki pojdzie na dworzec i sie zaopatrzy.a poza tym zawsze w takich przypadkach jest mowa o ilosci przechwyconego towaru, tutaj wyczytalem tylko poł g. ciekawe jaką ma to wartość na czarnym rynku 1000 zł ? ehhehehe
@dX (niezweryfikowany)
dziennnikarze?????????? to po prostu hamy <br>nie mają się do czego przypierdallllać niech się kurwa zajmą mafią gangami albo jakimś innym kurestwem <br>no nie <br>
prof. miodek (niezweryfikowany)
&quot;Bardzo patrolujemy to miejsce... &quot;
chilum (niezweryfikowany)
..kurwa sukces;-). <br>Dealer z 0,5 g toż to rekin przemysłu narkotykowego <br> <br> &quot;Płotka też ryba ,a w dodatku smaczna &quot; <br>-Tak powiedział kom.woj Policji(były) na pytanie: <br> &quot;Dlaczego łapiecie płotki,a nie grube ryby &quot;? <br> <br>greetz <br> <br>Idę na cztery marki;-).
puzzo (niezweryfikowany)
O w morde! <br>Poważne rzeczy się w całym mieście dzieją, o wiele poważniejsze, a oni zatrudniają 10 osób do schwytania 0,5g amfetaminy. Ręce opadają. :( <br> <br>&gt;Proszę zwrócić także uwagę na to, że <br>&gt;jeszcze żadna policja na świecie nie <br>&gt;zlikwidowała całkowicie handlu narkotykami <br> <br>Bo w tym przypadku straciliby prace.
triple og (niezweryfikowany)
teraz kady kto nie wie gdzie kupic narkotyki pojdzie na dworzec i sie zaopatrzy.a poza tym zawsze w takich przypadkach jest mowa o ilosci przechwyconego towaru, tutaj wyczytalem tylko poł g. ciekawe jaką ma to wartość na czarnym rynku 1000 zł ? ehhehehe
moralista (niezweryfikowany)
teraz kady kto nie wie gdzie kupic narkotyki pojdzie na dworzec i sie zaopatrzy.a poza tym zawsze w takich przypadkach jest mowa o ilosci przechwyconego towaru, tutaj wyczytalem tylko poł g. ciekawe jaką ma to wartość na czarnym rynku 1000 zł ? ehhehehe
AleX (niezweryfikowany)
ale bym sie smial gdyby dziennikarze poszli siedziec ;PPPP
angree (niezweryfikowany)
zauwazcie w jakim tonie zostalo to wszystko napisane. tania sensjacja. musze kiedys nagrac psy jak &quot;wykraczaja poza przepisy &quot;, a nie bylo by z tym problemu, bo to jest raczej nagminne. do tego czemu zgarneli kolesia ktory sprzedawal efedryne? przecierz to chyba legalne jest.
Wiedzacy (niezweryfikowany)
zauwazcie w jakim tonie zostalo to wszystko napisane. tania sensjacja. musze kiedys nagrac psy jak &quot;wykraczaja poza przepisy &quot;, a nie bylo by z tym problemu, bo to jest raczej nagminne. do tego czemu zgarneli kolesia ktory sprzedawal efedryne? przecierz to chyba legalne jest.
makijaz (niezweryfikowany)
no raczej efydryna nie jest wpisana w ten ich rejestr substancji nielegalnych.Ale w koncu, z Policja trudno wygrac :(
makijaz (niezweryfikowany)
A tak pozatym to &quot;moralista &quot; ladnie ma w banii, po co wogole wchodzisz na ta strone.
triple og (niezweryfikowany)
A tak pozatym to &quot;moralista &quot; ladnie ma w banii, po co wogole wchodzisz na ta strone.
rammzes III (niezweryfikowany)
Ciekawe jak by poszla kolejna akcja dziennikarzy pt. dalem sie skopac i chca mnie wsadzic do pierdla... no ale prokurator tez nie zauwazyl by znamion przestepstwa: &quot;no coz... dal sie pan skopac w slusznej sprawie &quot;... LOL
paranoik (niezweryfikowany)
&quot;...55-letni Józef G. pseudonim &quot;Józef &quot;... &quot;-zajebisty pseudonim ma ten Józek i ile lat ,pewnie gruba ryba już z niego ,hehe :)
twickenham (niezweryfikowany)
wpierdol dzinnikarom i nieh sie w piekle smarzOM i wezmom za zlodziej i hujuf a od jezefa sie odpie**r
@dx (niezweryfikowany)
dziennnikarze?????????? to po prostu hamy <br>nie mają się do czego przypierdallllać niech się kurwa zajmą mafią gangami albo jakimś innym kurestwem <br>no nie <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • 25D-NBOMe
  • Przeżycie mistyczne

Lecimy na żywioł

   Dzień zacząłem jak każdy inny, nieświadom jeszcze tego co dziś mnie czeka poszedłem na pocztę odebrać długo wyczekiwaną paczkę. W domu sprawdziłem zawartość, moim oczom ukazały się dwa małe niepozorne kartoniki. Napisałem więc do mojej koleżanki (K) z którą miałem odbyć podróż. Wiadomość zwrotna "dziś wieczór". Przez pół dnia kręciłem się po domu nie mogąc doczekać się tej przygody, mając na uwadzę poprzednie doświadczenia z bliźniakami tej Nbomki z każdą chwilą coraz bardziej się nakręcałem.

  • 1P-LSD
  • Tripraport

Dobre nastawienie moje i F, mroczny klimat starej polskiej wsi, wielkiego lasu i nie przebranych pól, a wszystko pod księżycem w pełni i pięknym sierpniowym niebem

 . Cześć, opisze tu mój trip raport po tej pochodnej kwasu, bo sądzę że był całkiem ciekawy i mocno zapadł mi w pamięci . Dawka to tylko jeden karton 100ug ale s&s-miażdżące. Byłem z moim przyjacielem F na totalnym zadupiu , tylko wielki las, jeziorko i kilometr dalej mała wioska( Tak pólnocno wschodnia Polska ) . Rozbiliśmy z F i kilkoma znajomymi biwak w lesie nad jeziorem. Jak to już było wcześniej zaplanowanie, ja i F chcieliśmy wziąć te 2 kartony 1p lsd, które mi zostały sprzed wakacji.

  • LSD-25
  • Tripraport

Las. Dom. Najbliższa okolica.

Jak wiemy 19 kwiecień 2013 to dzień, od którego minęło równe 70 lat, gdy Albert Hofmann wykonał swój pierwszy LSD trip na rowerze. Nasz wspaniały mądry wujek...
Doszłam do wniosku, że trzeba ten dzień nazwany przez użytkowników LSD ' Bicycle Day' uczcić.

20 kwiecień 2013.