Przemytnik narkotyków podszywał się pod sędziego Clémenta Turpina

„L’Équipe” ujawniło, że od kilku lat dane personale Clémenta Turpina były wykorzystywane przy transporcie narkotyków między Belgią a Francją.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Transfery.inf
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

162

„L’Équipe” ujawniło, że od kilku lat dane personale Clémenta Turpina były wykorzystywane przy transporcie narkotyków między Belgią a Francją.

Zorganizowana grupa przestępcza do przemytu narkotyków miała wykorzystywać samochody. Jeden z nich udało się wytropić francuskiej policji. Okazało się, że pojazd zarejestrowany jest na… Clémenta Turpina. 36-latek jest międzynarodowym arbitrem, który w ubiegły wtorek sędziował mecz z udziałem Juventusu i Ajaksu.

Funkcjonariusze odkryli jednak, że rok urodzenia właściciela pojazdu nie zgadza się z faktyczną datą urodzin francuskiego arbitra. Ponadto zdjęcie na dokumencie przedstawiało zupełnie inną osobę.

To wszystko pozwoliło zidentyfikować fałszywego Clémenta Turpina, którym okazał się przywódca wspomnianego gangu. Przestępca został zatrzymany 10 grudnia 2018 roku w Paryżu, a w jego samochodzie odkryto m.in. wyrzutnię rakiet czy karabin szturmowy.

Co na to ten prawdziwy Clément Turpin. Francuz skomentował to jedynie żartobliwym: „Jak często powtarzam, środowisko sędziowskie to wysoce ryzykowny biznes”.

Ustalono również, że wspomniani dilerzy do oznaczania porcji marihuany używali nazwy „Mbappé”.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Grzyby halucynogenne

Doświadczenie: piołun, opipramol, mianseryna, rysperydon, tioradazyna, fluoksetyna, chloroprotyksen, narkoza (iv), adrenalina (iv), alkohol, spice, marihuana, haszysz, pseudoefedryna, efedryna, kodeina, DXM, salvia divinorum, dimenhydrinat, benzydamina, temazepam, estazolam, diazepam (iv), klonazepam, zolpidem, tramadol, baklofen, kratom, mistrycyna, klej, atropina, amanita muscaria, metylokatynon (iv), MDA, MDMA, MDxx, 2C-T-7, amfetamina (iv), bromo dragonfly, psylocybina, LSD, DOB.

S&S: popołudnie/wieczór, las/miasto.

  • Grzyby halucynogenne

Cała rzecz zaczęła się wieczorem około 22 w niedziele... Miałem przygotowane około 60 grzybków z czego zjadłem 40,resztę zostawiając na później w razie braku efektów.:)) Zdecydowałem się tripować w domu jako miejscu bezpiecznym i komfortowym...

  • Szałwia Wieszcza

Zanim Salvia ukazała mi swoje wdzięki, musiałem się kilkakrotnie do niej przymierzyć. Właściwie około 70% jej konsumentów odczuło prawdziwa moc dopiero za drugim razem lub jeszcze później. Pierwszy raz nie był więc dla mnie niczym nadzwyczajnym - trochę poddenerwowany i podekscytowany niezbyt pewnie wciągam dym z suszonych liści, robiąc przerwy pomiędzy poszczególnymi zaciągnięciami i używając zwykłej zapalniczki w zwykłej lufce, co okazało się niedostateczne do waporyzacji.

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Stare, studenckie mieszkanie - niewiele mebli, ale wiele myśli. Współlokatorzy niemal zawsze nieobecni. Wszystkie gorączki zmysłów przebyte na gołym materacu pod ścianą.

Moje przygodne wędrówki z DXM skończyły się pare miesięcy temu, kiedy po dawce 800mg (15mg/kg) straciłem orientację otoczenia, połowę prochów zwymiotowałem na stół, a przechodząc z jednego pomieszczenia do drugiego zdawało mi się, że wchodzę do mieszkania sąsiadów. Ale wszystko po kolei. Poniższy raport jest próbą podsumowania natury wysokich plateau tego nieszczęsnego specyfiku na podstawie własnego doświadczenia dobrych i złych podróży.

randomness