Zapraszam serdecznie, po raz drugi!
Słowem wstępu, ponownie:
Słowo na Niedzielę: W siedzibie Episkopatu Polski w Warszawie przedstawiono Narodowy Program Trzeźwości.
W Polsce spożywa się średnio blisko 10 litrów czystego alkoholu na osobę. Polacy piją zbyt dużo i zbyt intensywnie - alarmują specjaliści. Przynajmniej 600 tysięcy osób jest ciężko uzależnionych. W siedzibie Episkopatu Polski w Warszawie przedstawiono Narodowy Program Trzeźwości.
Jak podkreślano, nadużywanie alkoholu ma poważne skutki społeczne, powoduje przedwczesne zgony, prowadzi do przestępstw, rozpadów małżeństw i rodzin.
Narodowy Program Trzeźwości zakłada współpracę państwa, samorządów, rodzin i Kościoła katolickiego na rzecz ograniczenia picia alkoholu w Polsce. Jak mówi autor programu, ekspert do spraw uzależnień profesor Krzysztof Wojcieszek, podstawowym celem jest zmiana stosunku Polaków do alkoholu. Ekspert jest przekonany, że gdy osiągnie się cele kulturowe, jak rezygnacja z picia alkoholu na spotkaniach rodzinnych, efektem będzie ogólne zmniejszenie jego spożycia.
Inicjatorzy Narodowego Programu Trzeźwości nie mówią o całkowitym zakazie sprzedaży alkoholu. Wzywają natomiast do faktycznego ograniczenia jego dostępności. "Trzeba też ograniczyć reklamę alkoholu"- podkreśla biskup Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu Apostolstwa Trzeźwości Episkopatu Polski. Dodaje, że jest to zadanie dla państwa i samorządów, które powinny rozwiązać kwestię fizycznej i ekonomicznej dostępności alkoholu. - Czterokrotnie przekraczamy liczbę punktów sprzedaży alkoholu według standardów Światowej Organizacji Zdrowia - mówi biskup Bronakowski
Rafał Porzeziński z Polskiego Radia mówił o ogromnej roli dziennikarzy w promowaniu trzeźwości. Zaapelował do redakcji o używanie odpowiednich słów, gdy mówimy o problemie uzależnienia. Podkreślił, że problemem jest samo używanie alkoholu przez dzieci i młodzież, a nie jego nadużywanie. - Każda kropla alkoholu jest problemem - powiedział dziennikarz.
W Kościele katolickim trwa 51. Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu. Hasło tegorocznego Tygodnia Modlitw o Trzeźwość Narodu nawiązuje do setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości i brzmi: "Trzeźwość egzaminem z wolności".
Na początku puste mieszkanie, tylko ja z kolegą, później sam z mamą, optymistyczne nastawienie.
Zapraszam serdecznie, po raz drugi!
Słowem wstępu, ponownie:
Czekałem na to od ponad miesiąca, dużo znajomych opowiadało mi o tym pięknym stanie i chciałem go w końcu doświadczyć. Miało to miejsce na imprezie sylwestrowej 2017/2018. Nastawiłem się bardzo pozytywnie, miałem zarzucić wraz z 5 kumplami, tak też zrobiliśmy. Oczekiwałem niesamowitego uczucia, o którym tyle słyszałem.
Wprowadzenie:
Jestem zwykłym nastolatkiem. Chodzę do technikum mechanicznego. Uczę się nawet dobrze. Nigdy nie sprawiałem żadnych problemów. Jakieś tam doświadczenie z narkotykami miałem, dużo czytałem o MDMA i byłem przygotowany na całego tripa.
T(19:00)
Luźny wiosenny dzień na łonie natury
Siódma rano. Na przystanku kolejowym wycyckujemy ze starym ziomkiem po połówce kartona. Nie mogę doszukać się żadnego smaku więc konkluduje że może w końcu trafił się nam kwas. Wspinamy się na okoliczne wzgórze - w międzyczasie porywisty wiatr nawiewa chmury, które zasłaniają całe niebo. Siedzimy na wzgórzu - gadka szmatka - śmiechawka. TO jest DOBRE - tak jak mówił "sprzedawca". Złocista energia rozgrzewa moje ciało - lekko pobudza i wprawia w doskonały nastrój. Mija pół godziny. Ponieważ dawka śmierdzi mi malizną - myślę tylko o tym, żeby dorzucić.