REKLAMA




Producenci marihuany w walce o dominację sięgają po pieniądze za granicą

W miarę zdecydowanego dążenia Kanady do legalizacji marihuany, amerykańska i kanadyjska polityka rządu wobec handlu tym środkiem staje się coraz bardziej rozbieżna, a giełdy odnotowują gwałtowny wzrost liczby firm, które chcą przyciągnąć kapitał inwestycyjny i zdobyć dominującą pozycję na rosnącym rynku globalnym.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

bejsment.com

Odsłony

45

W miarę zdecydowanego dążenia Kanady do legalizacji marihuany, amerykańska i kanadyjska polityka rządu wobec handlu tym narkotykiem staje się coraz bardziej rozbieżna.

A giełdy odnotowują gwałtowny wzrost liczby firm, które chcą przyciągnąć kapitał inwestycyjny i zdobyć dominującą pozycję na rosnącym rynku globalnym.

Producenci marihuany, którzy działają w tych stanach USA, w których jest ona legalna, nie mają dostępu do publicznych ofert u siebie, ponieważ marihuana zabroniona jest na poziomie federalnym. Aby legalnie zdobyć kapitał, muszą koncentrować się bardziej na Kanadzie. Z kolei producenci z Kanady pragną powiększyć dzięki Amerykanom swoją pulę inwestorów.

Kapitał jest kluczowym czynnikiem w walce o udziały w globalnym rynku legalnej marihuany, który – jak się szacuje – do 2017 roku poniesie wydatki inwestycyjne w wysokości 57 miliardów dolarów.

- A rosnąca liczba przedsiębiorców i inwestorów zajmujących się konopiami indyjskimi po obu stronach granicy prawdopodobnie doprowadzi do zwiększenia działalności transgranicznej – mówi Cheryl Reicin z kancelarii prawnej Torys w Toronto. – Dostajemy wiele zapytań od inwestorów z USA, w tym od dużych instytucji, pytających, jak inwestować w konopie indyjskie w sposób, który by im odpowiadał. Najwyraźniej jest to bardziej komfortowe w kanadyjskiej firmie, gdzie działalność jest legalna, niż w amerykańskiej, gdzie przynajmniej w najbliższej przyszłości działalność na poziomie federalnym pozostanie nielegalna.

Od czerwca ubiegłego roku co najmniej 4 amerykańskie firmy produkujące leczniczą marihuanę pojawiły się na torontońskiej giełdzie papierów wartościowych, która stała się gościnnym domem dla tego rodzaju biznesu. Dyrektor naczelny TSE, Richard Carleton powiedział, że w nadchodzących miesiącach spodziewa się co najmniej 5 kolejnych takich spółek.

Tymczasem kanadyjski producent marihuany Cronos Group w marcu stał się pierwszym producentem marihuany, jaki pojawił się na nowojorskiej giełdzie Nasdaq, a jego rywale Canopy Growth i Aurora Cannabis również zapowiedzieli publicznie chęć przystąpienia do Nasdaq.

Administracja Donalda Trumpa początkowo była wrogo nastawiona do memorandum z czasów prezydenta Baracka Obamy, które sugerowało, że amerykański rząd federalny nie interweniowałby w państwach, w których narkotyk jest legalny. Ostatnio administracja bardziej ochłodziła swoją retorykę.

Senator Cory Gardner z Colorado, jednego z pierwszych stanów, które zalegalizowały marihuanę do użytku rekreacyjnego, zapewnił że ​​otrzymał zobowiązanie od Trumpa, że ​​stanowisko Waszyngtonu nie wpłynie na przemysł legalnej marihuany w Colorado, zaś prezydent ma nawet poprzeć wysiłki Kongresu w celu ochrony stanów, które zalegalizowały narkotyk.

Oceń treść:

Brak głosów
randomness