Proces producentów amfetaminy dobiega końca

Proces 14 członków grupy producentów i handlarzy narkotyków, który toczy się za zamkniętymi drzwiami przed bielskim Sądem Okręgowym, dobiega końca. Wyrok zostanie ogłoszony w czwartek.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2899

Oskarżonym grozi kara od 3 do 15 lat więzienia - poinformował rzecznik sądu Jarosław Sablik.

Proces członków rozpoczął się w listopadzie ub. roku. Sąd wyłączył jawność ze względu na tajemnicę państwową, którą objęto część materiału dowodowego.

Początkowo na ławie oskarżonych zasiadło 16 osób. Prokuratura zarzuca oskarżonym przede wszystkim produkcję i sprzedaż ponad 200 kg amfetaminy. Podczas jednej z pierwszych rozpraw dwoje oskarżonych, którzy odgrywali w grupie drugorzędną rolę, sami poddali się karze. Sąd skazał Krystynę B. na 2,5 roku więzienia i 20 tys. zł grzywny, a Władysława N. na 1 rok i 4 miesiące więzienia.

Z ujawnionej części aktu oskarżenia wynika, że grupa działała od zimy 2000 roku do lutego 2001. Jej liderami byli: 55-letni Janusz R. oraz 44-letni Krzysztof O. Cała sprawa rozpoczęła się jednak już w 1997 roku. Oskarżony Robert R. i jego ojciec Janusz R. przebywali wówczas na Litwie. Tamtejsi znajomi zaproponowali, że za 3 tys. dolarów zdradzą przepis na produkcję amfetaminy, nauczą ją produkować, a także przekażą zestaw laboratoryjny.

Robert R. zdecydował się skorzystać z propozycji. Doszło do transakcji. Oskarżony nauczył się także wytwarzać narkotyk. Cała aparatura wkrótce trafiła na Śląsk. W lutym 2000 roku panowie R. otrzymali po raz pierwszy od Krzysztofa O. substancję BMK, która jest bazą do produkcji amfetaminy. Członkowie grupy wykorzystywali także BMK, którą dostarczały im osoby powiązane z warszawskimi grupami przestępczymi. Oskarżeni produkowali amfetaminę w Mysłowicach, a później również w Gliwicach i Porąbce-Kozubniku.

Katowicka Prokuratura Okręgowa wszczęła w tej sprawie śledztwo po dokonaniu przez funkcjonariuszy CBŚ w styczniu 2001 roku kontrolowanego zakupu 2 kg amfetaminy od trzech oskarżonych. Jednocześnie CBŚ w lutym 2001 roku rozbiło fabrykę tego narkotyku w Porąbce-Kozubniku koło Bielska-Białej. Na gorącym uczynku zatrzymano trzy kolejne osoby.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

laszido (niezweryfikowany)

DOBRZE IM TAK....-
Zajawki z NeuroGroove
  • Kokaina
  • Tripraport

Dom, mieszkanie, samochód

Kokaina jest piękną substancją, uwielbiamy ją zażywać sniffem, daje nam wtedy clerahead i skupienie charakterystyczne dla niej. A ludzie pracujący lubują się w mikrodawkowaniu tego gówna. 

Można jej spróbować także  na inne sposoby: paląc Krakena, waląc po kablach, domięsniowo oraz podskrónie. 

Fazy kokainy zmieniają się diametralnie przy każdej drodze podania.

Będę pisał o nich w kolejności jakiej doradzał bym się trzymać i jaką sam zastosowałem.

  • Efedryna

Wczoraj poleciałem do pobliskiej aptekii zakupiłem 4 listki ulubionego Tussipectu. Około godziny 22 wziąłem 35 sztuk i odczekałem około 45 minut potem jeszcze 10 . Godzina 23 z minutami i ogarnia mnie miły stan , jestem podniecony i puszczam sobie ulubionego pornosa. Przez jakąś godzine próbowałem sam zaspokoić sie ale nic z tego nie wyszło mi . Mimo że miałem kłopoty ze wzwodem i troche innych które zapewne konsumenci Tussipectu dobrze znają , przyjemność sprawiało mi samo onanizowanie sie , finisz nie byłnajważniejszy.

  • LSD
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne, dobry opiekun i dobry współpodróżnik. Miejsce zamieszkania znajomej, zaufanej.

Hej. Opiszę moje pierwsze zetknięcie z LSD, postaram się dość zwięźle, ponieważ lubię się rozpisywać.

Razem ze znajomą, wzięłyśmy po 150 ug na głowę. Chciałam na początku za pomocą wody destylowanej zarzucić nam dawkę 100 ug, ale obie uznałyśmy, że polecimy z całym papierkiem.

Było to dość dawno, więc czas będę podawać orientacyjnie. Nawet nie pamiętam dokładnie, o której zarzuciłyśmy, więc uznam, że była to 17.

Papierek na język. 30 minut ssałam, potem połknęłam. Znajoma niechcący połknęła po 20 minutach, ale raczej to nic nie zmieniło, jeśli chodzi o doznania.

  • 25C-NBOMe
  • Pozytywne przeżycie

Las na niewielkich wzgórzach, dom, ławka na ogrodzie. Nastawienie pozytywne.

 Swoją przygodę z psychodelikami rozpocząłem od NBOMe 25c. Z racji wielu przypadków hospitalizacji po NBOMach oraz tego że jestem bardzo podatny na wszystkie używki postanowiłem zacząć od bardzo małej dawki stopniowo ją zwiększając. Na pierwszy raz w domu zarzuciłem około 1/6 kartonika 1mg. Poczułem wtedy tylko lekkie wyostrzenie i nasycenie kolorów, niewielką euforię i empatię do członków rodziny i zwierząt.

Chciałbym jednak głównie opisać swoją drugą próbę z 25c. Byłem wtedy u rodziny w małej wiosce położonej w dolinie, gdzie po 2 stronach na niewielkich wzgórzach jest las.