Proces producentów amfetaminy dobiega końca

Proces 14 członków grupy producentów i handlarzy narkotyków, który toczy się za zamkniętymi drzwiami przed bielskim Sądem Okręgowym, dobiega końca. Wyrok zostanie ogłoszony w czwartek.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2902

Oskarżonym grozi kara od 3 do 15 lat więzienia - poinformował rzecznik sądu Jarosław Sablik.

Proces członków rozpoczął się w listopadzie ub. roku. Sąd wyłączył jawność ze względu na tajemnicę państwową, którą objęto część materiału dowodowego.

Początkowo na ławie oskarżonych zasiadło 16 osób. Prokuratura zarzuca oskarżonym przede wszystkim produkcję i sprzedaż ponad 200 kg amfetaminy. Podczas jednej z pierwszych rozpraw dwoje oskarżonych, którzy odgrywali w grupie drugorzędną rolę, sami poddali się karze. Sąd skazał Krystynę B. na 2,5 roku więzienia i 20 tys. zł grzywny, a Władysława N. na 1 rok i 4 miesiące więzienia.

Z ujawnionej części aktu oskarżenia wynika, że grupa działała od zimy 2000 roku do lutego 2001. Jej liderami byli: 55-letni Janusz R. oraz 44-letni Krzysztof O. Cała sprawa rozpoczęła się jednak już w 1997 roku. Oskarżony Robert R. i jego ojciec Janusz R. przebywali wówczas na Litwie. Tamtejsi znajomi zaproponowali, że za 3 tys. dolarów zdradzą przepis na produkcję amfetaminy, nauczą ją produkować, a także przekażą zestaw laboratoryjny.

Robert R. zdecydował się skorzystać z propozycji. Doszło do transakcji. Oskarżony nauczył się także wytwarzać narkotyk. Cała aparatura wkrótce trafiła na Śląsk. W lutym 2000 roku panowie R. otrzymali po raz pierwszy od Krzysztofa O. substancję BMK, która jest bazą do produkcji amfetaminy. Członkowie grupy wykorzystywali także BMK, którą dostarczały im osoby powiązane z warszawskimi grupami przestępczymi. Oskarżeni produkowali amfetaminę w Mysłowicach, a później również w Gliwicach i Porąbce-Kozubniku.

Katowicka Prokuratura Okręgowa wszczęła w tej sprawie śledztwo po dokonaniu przez funkcjonariuszy CBŚ w styczniu 2001 roku kontrolowanego zakupu 2 kg amfetaminy od trzech oskarżonych. Jednocześnie CBŚ w lutym 2001 roku rozbiło fabrykę tego narkotyku w Porąbce-Kozubniku koło Bielska-Białej. Na gorącym uczynku zatrzymano trzy kolejne osoby.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

laszido (niezweryfikowany)

DOBRZE IM TAK....-
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

nastawienie bardzo dobre ale set zmieniający się ciągle z pozytywnego na b. kiepski

wieczór zacząłem od świńskiego chlania w obskurnym- psychodelicznym barze w którym to nawet całkiem śmiesznie było po trzech piwach, jednak moja frustracja z powodu imprezowania wyłącznie z samym alkoholem narastała, dlatego jak na degenerata przystało, postarałem się o szczyptę czegoś zielonego na uśmierzenie mojej jakże to silnej chęci, cholera, nie ma nic gorszego niż ćpak bez paszy!

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Set: urodziny syna / poranna wycieczka do odrealnionego miejsca Setting: Taras / wanna / łóżko

Set: dzień siódmych urodzin naszego syna, kwas wkręca się podczas gry w makao…

  • acodin
  • DXM

Leżę na łóżku pełna dziecięcej ekscytacji, nie wiedziałam czego się spodziewać, miałam nadzieje na totalny luz i visuale.

12.00- biore 1 opakowanie acodinu, nie mam pojecia czego sie spodziewac.

13.00-nie poczulam nic, takze glupia ja wzielam kolejne opakowane, zatem mamy juz 600mg.

14.00-zaczyna sie. Nie bylam w stanie wstac z lozka. Nie mialam jak sie poruszac, tzw. chod robota po dxm mnie dobil. Zatem lezalam zawinieta w koc rzucajac sie z boku na bok. Wtedy zauwazylam, ze nie mam prawie w ogole czucia w ciele. Na zasadzie, ze probowalam podrabac sie paznokciem i nic nie czulam. Bylam znieczulona na calym ciele.

  • DOC
  • Katastrofa
  • Klonazepam
  • N2O (gaz rozweselający)

Humor dobry, gotowy na pierwsze od 7 miesięcy doświadczenie z psychodelikami, jednak trochę zmęczony podróżą i głodny. | Impreza typu psytrance w Gdańsku.

Po kilku miesiącach uprawiania sajkoszamanizmu, postanowiłem dać sobie spokój. Zauważyłem, że to nie jedyna dobra ścieżka w życiu oraz, że pod pretekstem niszczenia swojego ego, budowałem je coraz to większe. Mimo to, po siedmiu miesiącach od ostatnich grzybów, postanowiłem spróbować DOCa - substancji, która obrosła w legendy.

T+0