Kiedy: Wakacje 2009
Według śledczych, oskarżeni sprzedawali – jako tzw. produkty kolekcjonerskie - szkodliwe i niebezpieczne dopalacze typu Idex, Irex, Mietex, Pawełek czy Talisman.
Proces 24-letniego Artura W. i 23-letniego Dominika C., którym prokuratura zarzuciła
handel dopalaczami, zaczął się w środę w Sądzie Okręgowym w Łodzi. Obaj oskarżeni
nie przyznali się do winy i odmówili składania zeznań.
Przypomnijmy, że niedawno kary za dopalacze zostały zaostrzone, co oznacza, że za ich
posiadanie grozi do trzech lat, a za handlowanie nawet do 12 lat więzienia. To właśnie
zapowiedź tych zmian sprawiła, że handlarze zaczęli masowo pozbywać się trefnego towaru.
Niekiedy był on tak fatalnej jakości, że w Łodzi i Bełchatowie doszło do pamiętnej czarnej
serii zgonów.
Odpowiadając na pytania sądu obaj oskarżeni przyznali, że mają wykształcenie gimnazjalne,
ostatnio nie pracowali i że rodzice ich utrzymywali.
Jako świadek zeznawała 38-letnia Agnieszka K., inspektor łódzkiego sanepidu, która
opowiedziała, jak razem z policjantami weszła do kamienicy przy ul. Próchnika w centrum
Łodzi, w której odbywał się handel dopalaczami. Z jej relacji wynikało, że do środka nie tak
łatwo było się dostać, gdyż wpuszczano tylko zaufanych klientów. Trzeba było zadzwonić do
drzwi i czekać na ich otworzenie. Na przykład policjant po cywilu, który wcześniej pojawił się
tam na kontroli, nie został wpuszczony.
Potem wchodziło się do ni to to sklepu, ni to lokalu składającego się z kilku pomieszczeń. W
pierwszym na regałach znajdowały się maski i inne gadżety. Były zakurzone, co mogło
oznaczać, że nimi nie handlowano i stanowiły tylko „przykrywkę”. Podczas tych kontroli – w
sumie było ich sześć – oskarżeni zapewniali, że nie handlują dopalaczami. Niemniej w tym
czasie dobijali się do drzwi potencjalni klienci dopalaczy, które – zdaniem świadka – były
ukryte w takich miejscach, jak kaloryfer i kosz na śmieci.
Według śledczych, oskarżeni sprzedawali – jako tzw. produkty kolekcjonerskie - szkodliwe i
niebezpieczne dopalacze typu Idex, Irex, Mietex, Pawełek czy Talisman. Prokuratura
podkreśla, że w ten sposób sprowadzili na wiele osób niebezpieczeństwo utraty zdrowia, a
nawet życia. O tym jak groźne były to specy
*stoje na ulicy.nieruchomo.nagle ruszam.patrze w dol -mam buty na kolkach i wlasnie zblizam sie
do stacji cpn po paliwo.chce skrecic w lewo.nagle-kirownica w moich rekach.tylko kierownica-nie
jest polaczona z butami a jednak moge wlaczyc pomaranczowy , chalasliwy kierunkowskaz i
spokojnie dojechac do dystrybutora .policja tez chce zatankowac .ja bez prawa jazdy ! siadam na
krawezniku i udaje ze to zwyczjne buty...
potężny kac wraz z silnym zmęczeniem, otoczenie równie niesprzyjające, gdyż była noc
Był to niezwykle ciężki dzień, spowodował to potężny kac po równie potężnej ilościu alkoholu, dlatego idealnym pomysłem miało okazać się zapalenie trawy, tak więc mniej-więcej o godzinie 23:00 postanowiłem porządnie nabić lufkę zielonym dobrem.
MDMA (3,4-methylenedioxymethamphetamine)
jest głównym (przynajmniej powinna) składnikiem narkotyku zwanego "ecstasy".
Sprzedawana w postaci tabletek z wyrytym logiem jest przysmakiem niedzielnego
ćpuna. Koszt jednej tabletki waha się w granicach 15-35 zł co zależne jest od
marki, czy też ilości kupowanych dropsów.
Opatentowana dawno temu bo w 1913 roku przez niemiecką firmę farmaceutyczną