Proces nie może ruszyć, bo oskarżeni są słabego zdrowia

Od początku stawiali się w sądzie na zmianę, przedstawiając zwolnienia lekarskie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

portEl.pl

Odsłony

86

Od początku stawiali się w sądzie na zmianę, przedstawiając zwolnienia lekarskie. Najpierw jeden miał złamaną rękę, teraz drugi zapadł na ... wirusowe zakażenie jelitowe. Na sali sądowej zabrakło jednak dziś (16 września) obu mężczyzn oskarżonych o handel dopalaczami. Sędzia zdecydował, że nieusprawiedliwiony Jakub G. zostanie doprowadzony na rozprawę przez policję, zaś chory Szymon I., cóż, pozostaje żywić nadzieję, że do 28 września wyzdrowieje.

W Elblągu walkę z dopalaczami od lat prowadzi Marek Jarosz, Powiatowy Inspektor Sanitarny. To on w listopadzie 2013 r. złożył w Prokuraturze Rejonowej zawiadomienie o bezpośrednim narażeniu życia lub zdrowia klientów "pachnącego domku" poprzez sprzedaż produktów zawierających związki wyczerpujące pojęcie środek zastępczy tzw. dopalacze. Poprzez niewłaściwe zażywanie tych środków [jest bowiem na nich etykieta informująca, że są to środki nie do spożycia, a młodzi je palą, jedzą lub wąchają – red.] dochodziło do hospitalizacji, głównie młodych ludzi.

Karty choroby osób pokrzywdzonych zostały przekazane biegłym z zakresu medycyny sądowej i toksykologii Uniwersytetu Medycznego w Gdańsku. To oni mieli wypowiedzieć się na temat szkodliwości tych specyfików dla zdrowia. I zabrali decydujący głos. Na liście pokrzywdzonych jest 29 osób.

Prokuratura postawiła zarzuty dwóm mężczyznom z Pabianic - Szymonowi I. i Jakubowi G.

- Zarzuty wprowadzania do obroty środków, które mogły zagrażać życiu i zdrowiu wielu osób, co potwierdzają opinie biegłych z zakresu medycyny sądowej – uzupełniała Iwona Nienadowska z Prokuratury Rejonowej w Elblągu. - Będziemy chcieli wykazać, że do tego sklepu [przy ul. Królewieckiej - red.] nie przychodziły osoby, które chciały kupić zapach do torebki czy do szafy, tylko po to, by kupić dopalacze w celu ich zażycia. Według biegłego chemika, jakiekolwiek spożycie tych środków powodowało rozstrój zdrowia.

Póki co jednak prokuratura nie może niczego wykazać, bo do sądu (od 1 kwietnia) nie stawiają się oskarżeni mężczyźni. Najpierw Szymon I., potem Jakub G., a teraz przepadli obaj. Wysyłają na zmianę zaświadczenia lekarskie, z których wynika, że Jakub G. nie mógł uczestniczyć w kolejnych rozprawach z powodu złamania ręki, dziś (16 września) z kolei problemami z żołądkiem usprawiedliwiał się Szymon I. Tym razem jego kolega w ogóle nie przesłał żadnej informacji, która mogłaby posłużyć sądowi za usprawiedliwienie jego nieobecności na sali.

Sędzia Wojciech Furman postanowił więc, że Jakub G. zostanie doprowadzony na rozprawę siłą przez policję po uprzednim zatrzymaniu na 48 godzin. Co do Szymona I. pozostaje żywić nadzieję, że wyzdrowieje do 28 września. Terminy kolejnych rozpraw zostały wyznaczone do grudnia. Czas pokaże, kiedy proces ruszy.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Marihuana

Dobre nastawienie, mieszkanie na wynajmem kolegi, parę ziomkow w tym najlepszy kolega. Ogólnie wszyscy pozytywni i nakreceni. Choć mieszkanie miało mało mebli co mi akurat przeszkadzało.

Przeszliśmy do kolegi, wszyscy w dobrym nastroju, zapalismy najpierw po lufie. Nikomu z nas nic nie było więc zaczęliśmy robić wiadro. Po okołu 40 minutach walnalem wiadro jako ostatni. Zdusiło mnie w płucach, strasznie bolało aczkolwiek po chwili ból ustał i zaczęło mi się bardzo chcieć sikać. Do kibla oczywiście była kolejka więc czekałem już mocno porobiony, zacząłem sobie wkręcać że zaraz się zesikam, wszystko było tak spowolnione że ledwo trzymałem się na nogach.

  • 3-CMC
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Tripraport

Koniec miesięcznego detoksu , chęć mocnego nakwaszenia , dom/las/miasto

Siemano kolano . Tu znowu ja , mazur i moje narkotykowe spierdolenie . Chcę wam dziś opisać mojego niecodziennego tripa z 600 μg kwasa . Od razu przepraszam za błędy ortograficzne i inne niedociągnięcia ale siedzę teraz nafurany że JA PIRDOLE , kamienie mam więc wena mi się nie skończy . Jarek też wpadł ale nie mam ani szkła ani bletek więc idę zrobić bongo z jabłka i bez dłuższego przedłużania zaczynam . ( dodam że trip miał miejsce 10.12.2020 )

 

  • Kofeina
  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

Nastawienie pozytywne, byłam bardzo ciekawa jak na mnie zadziała pseudoefedryna. Wszystko brałam sama w swoim pokoju.

Wszystko zaczęło się od tego, że byłam chora i miałam zapalenie zatok. Pełno lekarstw w domu, już sama się gubiłam co kiedy mam brać a czego nie brać. Wcześniej miałam doczynienia z Thiocodinem, więc to był jedyny lek, którego znałam skład. Z tego powodu, że interesuję się takimi rzeczami, z nudów zaczęłam czytać składy wszystkich leków. Do ręki mi wpadł Cirrus. Psudoefedrynę w lekach kojarzyłam tak naprawdę tylko z Sudafedu, którego nawet nie brałam, ale znałam mniej więcej działanie. 

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Własny dom, późny wieczór, piwko, blancik, kumple, odpoczynek po męczącym dniu przy malowaniu drzwi i framug w domu. Chill

Na wstępie napiszę tylko, że pierwotnie nie chciałem pisać z tego TRu. Jednak z perspektywy czasu uznałem, że jest to dość wartościowe przeżycie i powinienem podzielić się nim z innymi, jednak po dwóch miesiącach, nie pamiętam już wszystkiego tak dobrze jak zaraz po przeżyciu, stąd TR nie będzie tak barwny i dokładny jak te pisane zaraz po czy też w trakcie.
Jak już napisałem, S&S przyjazny, towarzystwo doborowe, człowiek zmęczony, nie myśli już o niczym innym niż tylko o zimnym browarze i typowym MJ-owym posmaku w ryjku.