Proces „króla dopalaczy” przełożony. Jan S. może mieć koronawirusa

Nie rozpoczął się zaplanowany na poniedziałek proces znanego handlarza dopalaczami Jana S. oskarżonego o m.in. podżeganie do zabójstwa Zbigniewa Ziobry, prokuratora i policjantów, którzy rozbili grupę handlującą dopalaczami. Mężczyzna mógł zarazić się koronawirusem.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

www.rdc.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

219

Nie rozpoczął się zaplanowany na poniedziałek proces znanego handlarza dopalaczami Jana S. oskarżonego o m.in. podżeganie do zabójstwa Zbigniewa Ziobry, prokuratora i policjantów, którzy rozbili grupę handlującą dopalaczami. Mężczyzna mógł zarazić się koronawirusem.

Proces w tej głośnej sprawie miał ruszyć w poniedziałek o godz. 10:00. Oskarżony nie został jednak doprowadzony do stołecznego sądu z aresztu. Jan S. miał kontakt z adwokatem, u którego testy wykazały zarażenie COVID-19.

Sędzia Danuta Kachnowicz wyznaczyła kolejny termin rozprawy na 2 grudnia. Obrońca mężczyzny adwokat Mikołaj Pietrzak złożył w tej sprawie wniosek o wyłączenie prokuratora. Wyłączenie uzasadnił połączeniem roli pokrzywdzonego w tej sprawie Zbigniewa Ziobry z pełnioną przez polityka funkcją ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Sąd ma rozpoznać ten wniosek na najbliższej rozprawie.

Nawet dożywocie

Jan S. nazywany „królem dopalaczy”, oprócz podżegania do zabójstwa jest też oskarżony o nakłanianie do nękania funkcjonariuszy i usiłowanie wręczenia łapówek. W sumie usłyszał 14 zarzutów. Grozi mu za to nawet dożywotnie pozbawienie wolności.

Według śledczych, za zabójstwo ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego Jan S. oferował 100 tys. zł. Zdaniem prokuratury, mężczyzna chciał w ten sposób doprowadzić do zaniechania prac nad zaostrzeniem kar za produkcję i handel dopalaczami, a samego Ziobrę oskarżał o to, że „zepsuł mu interes”.

Mężczyzna planował zabójstwo ministra przy użyciu m.in. materiału wybuchowego, trucizny albo pierwiastka radioaktywnego. Do przyjęcia zlecenia nakłaniał osobę, która jego zdaniem potrafiła skonstruować ładunek wybuchowy.

Szukany czerwoną notą Interpolu

Oskarżony miał też podżegać do zabójstwa prokuratora, który prowadził przeciwko niemu postępowanie dotyczące handlu dopalaczami oraz funkcjonariuszy z wydziału narkotykowego Komendy Stołecznej Policji, którzy rozpracowywali grupę przestępczą handlującą dopalaczami. Według prokuratury, miał też nakłaniać do nękania policjantów podszywając się pod nich na portalach internetowych. Nakłaniał też do tworzenia fikcyjnych zdjęć i filmów, które miały służyć zdyskredytowaniu śledczego.

Mężczyzna był poszukiwany dwoma listami gończymi, dwoma europejskimi nakazami aresztowania i tzw. czerwoną notą Interpolu. Ostatecznie został ujęty na początku stycznia w Milanówku pod Warszawą. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do stołecznego sądu w czerwcu br.

Przeciwko Janowi S. we wrześniu do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga został skierowany odrębny akt oskarżenia dotyczący innego śledztwa. Mężczyzna usłyszał w nim 17 zarzutów dotyczących m.in. handlu dopalaczami. Grupa Jana S. działała co najmniej od 2015 r., oferując dopalacze za pośrednictwem sklepów internetowych. Tylko jeden sklep prowadzony przez tę grupę dał w ciągu 14 miesięcy przychód w wysokości prawie 17 mln zł.

Oceń treść:

Average: 8 (3 votes)

Komentarze

Kostiev (niezweryfikowany)

Szacunek
Dgjjk (niezweryfikowany)

nadzieja że ta kurwa na ochronki nie trafi co go spszedała
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Postanowilsmy,ze pojedziemy na sylwka do Zakopca-wszystko udalo sie przygotowac i w koncu pojechalismy. Oczywiscie, kolezanka zalatwila trawe-jak mowila "delikatna" (jak sie pozniej okazalo, byl to straszliwy skun-ale o tym pozniej). Po sylwestrowej zabawie, ktora skonczyla sie dla nas pare minut po 12, poszlismy do pokoi-razem bylo nas 5 osob, ktore postanowily sie najarac(reszta jeszcze balowala). Moj koles z widoczna wprawa nabil lufe i puscil dookola raz i jeszcze raz... W czasie samego jarania wyglaszlismy tezy o wyzszosci srodkow halucynogennych roznej masci nad alkoholem.

  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne, ciekawość nieznanych efektów. Spalone z towarzyszem, trip spędzony już bez niego w domu.

Całe dzieciństwo spędzałem z kolegami z mojego dawnego podwórka. Kiedy jednak miałem 13, czy 14 lat musieliśmy z matką się przeprowadzić. Co prawda nie daleko, ale w jakiś sposób zaważyło to na tym co dalej się ze mną działo. To jednak już inna historia. Póki co miałem kontak z dawnym podwórkiem. Pierwsze piwo, szlugi były właśnie z kumplami dawnego podwórka.

  • Dekstrometorfan

Set & Settings - wygodny i bezprzypałowy pokoik ziomka (nazwijmy go dr.Joint, czemu? bo tak), zimowy wieczór 2009, nastrój hmm.. miedzy nami naajs, osobno? oboje podłamani, liczyliśmy na fazę ale.. nie na aż taką.

Dawkowanie - paczka Aco (30 tabsów) po 15 na łeb, 225mg, moja waga coś ok. 55kg, dr.Joint trochę więcej, aplikowane po 5 co hmm ok 2min. bo ziomka korciło :D

Wiek i doświadczenie - oboje po 15 lat, doświadczenie - DXM kilka razy (małe dawki) marihuana, alko, tytoń. Aco popijane wodą.

  • 4-ACO-DMT
  • Pierwszy raz

Dłuuugo wyczekiwany moment, euforia sama w sobie.

Cześć wszystkim,
nazywam się E. On nazywał się M. Nas dwóch, fanatycy wręcz "Fear & Loathing in Las Vegas". Chcący przeżyć taką historię, pragnący! Każdym zmysłem. "Kto szuka ten znajdzie". No i się znalazło. Najpierw strona, potem "specyfik", potem zrzutka, potem dostawa. A potem..? Zapraszam do lektury.

Czasy liceum, 18 lat? Nie pamiętam.. tak dawno temu. Małe miasteczko, 15 tys. mieszkańcy.
Pozwolę sobie na nietypowy wygląd tekstu i pisanie tak, jakbym to przeżywał teraz. Tak dobrze to pamiętam - nostalgia!