Prawny absurd! Nastolatek u którego znaleziono 0,0077 gr marihuany trafił do ośrodka dla narkomanów

Trzy dni w izbie dziecka i leczenie w poradni dla narkomanów. Taką „ścieżkę zdrowia” na koszt podatnika zafundowano nastolatkowi, który miał przy sobie okruszek marihuany.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Najwyższy Czas!
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

477

Trzy dni w izbie dziecka i leczenie w poradni dla narkomanów. Taką „ścieżkę zdrowia” na koszt podatnika zafundowano nastolatkowi, który miał przy sobie okruszek marihuany.

Portal Cannabis News opisał historię Patryka, nastolatka z Koszalina, który na własnej skórze odczuł absurdy polskiego prawa antynarkotykowego. Chłopak został potraktowany jak narkoman, bo znaleziono przy nim 0,0077 gr suszu.

Historia rozegrała się rok temu, gdy do siedzącego na ławce w parku Patryka podeszli policjanci na rutynową kontrolę. Ponieważ jeden z funkcjonariuszy stwierdził, iż czuje zapach marihuany rozpoczęto przeszukanie.

W pudełeczku po e-papierosie policjanci znaleźli 0,0077 gr marihuany. Sam Patryk twierdził, że niczego nie palił, a jedynie znalazł woreczek marihuanie z okruchami, które przesypał do swojego pudełka.

Jakim zatem cudem policjanci „wyczuli” marihuanę i jak udało im się znaleźć okruszek o wielkości 0,0077 gr? Dla chłopaka sprawa skończyła się poważnie.

Został zakuty w kajdanki i przewieziony na komisariat w celu kontynuacji przeszukania. Następnie trafił do izby dziecka gdzie spędził trzy dni (do izby trafił w sobotę rano, ale nie było osoby, która mogłaby go przesłuchać w niedzielę więc opuścił ośrodek dopiero w poniedziałek).
W tym czasie policja zrobiła przeszukanie w domu nastolatka, ale niczego nie znaleziono.

– Gdy wieźli mnie w poniedziałek na przesłuchanie, w tej piżamie, prosiłem aby mnie rozkuli. Mówiłem, że to wstyd a mój tata tam czekał. Nie chciałem aby widział mnie w takim stanie. Powiedzieli, że to niemożliwe – relacjonował sytuację nastolatek, który nie był wcześniej karany.

Sąd zadecydował, że chłopak trafi do poradni dla narkomanów. – Normalnie musiałbym za to płacić ale skoro byłem wysłany tam z sądu, powiedzieli, że mam za darmo. Czułem się co najmniej dziwnie siedząc obok alkoholików i narkomanów. Więcej tam nie poszedłem – dodał nastolatek w rozmowie z portalem Cannabis News.

Absurd środków i kosztów poniesionych przez państwo, by ukarać nieletniego za 0,0077 gr marihuany, której nawet nie użył jest tym większy, że jest to ilość niewystarczająca do tego aby się „odurzyć”. A jak wyjaśniają autorzy reportażu zarzut posiadania środków odurzających usłyszeć może osoba posiadająca ilości, która może wywołać efekt odurzający.

– Nie można nazwać środkiem odurzającym czegoś co nie może wywołać efektu odurzenia z uwagi na niewielka ilość – powiedział portalowi adwokat Stelios Alewras, specjalizujący się w prawie narkotykowym.

Oceń treść:

Average: 10 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Tripraport

Dupy nie urywa

Zawsze wykazywałem cholerną tolerancje na wszelakie substancje (oprócz dopalaczy o których wkrótce opowiem) lecz dawka 1mg dawała mi sporo do myślenia. Po długich zastanowieniach postanowiłem jednak tego dokonać. Mój poprzedni rekord to było 500ug gdzie jako tako kontaktowałem, ba jeździłem na rowerze!

  • Bad trip
  • Mieszanki "ziołowe"

Pozytywnie, ciepły, letni dzień, ogromna ciekawość, ustronne miejsce

Był ciepły, letni dzień. Kolega (będę go określać K.) zaproponował mi nowy towar. Nie wiedziałam dokładnie co to jest i jak działa. Byłam ciekawa... "sprawdzę, jak jakieś gówno to przestanę palić". Okazało się, że to był dopalacz. Jaki? Dokładnie nie wiem, prawdopodobnie Mocarz.

 

  • Bieluń dziędzierzawa
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • MDMA
  • Tripraport

Przybyliśmy na miejscówkę w której zwykle zaczynały się substancjonalne przygody. Głodni wrażeń, lecz z jakże ograniczonym dostępem do psychodelików, skusiliśmy się na eksperyment - w imię nauki! Bo jakże by inaczej...

"Czerwony jak burak, rozpalony jak piec, suchy jak pieprz, ślepy jak nietoperz, niespokojny jak tygrys w klatce"


Jesień 2006

Set & Setting:

Przybyliśmy na miejscówkę w której zwykle zaczynały się substancjonalne przygody. Głodni wrażeń, lecz z jakże ograniczonym dostępem do psychodelików, skusiliśmy się na eksperyment -  w imię nauki! Bo jakże by inaczej...

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie
  • Tabaka
  • Tytoń

Więc ogólnie dzień był słoneczny, moje nastawienie do świata zewnętrznego też było dobre. Zaczynając, przyszedłem do kolegi nazwijmy go G. (był tam jeszcze jeden - tego nazwiemy D.) Usiadłem w jego salonie, zarzuciłem spongeboba (dla mocniejszego efektu pogryzłem go [ jako iż smak był nie zbyt zachęcający zapiłem to piwem]) po odczekaniu 30 minut zażyłem kolejną pigułe ( w ten sam sposób jak poprzednią, z tym że ta to był własnie owy "smile")

T-15 minut (+ 30 minut od zarzycia poprzedniego Tabsa)

               [Na wstępie pragne dodać że koleszcy z którymi wtedy byłem (chodzi o G,D.) Byli na tym samym co ja]

randomness