Poznań walczy z dopalaczami. Zabezpieczono pół tysiąca sztuk na ul. Wrocławskiej

Łódź ma swoje patenty, Poznań swoje. Idąc zatem za ciosem...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Onet Wiadomości
Marta Glanc

Odsłony

198

W lipcu poznański sanepid we współpracy z policją skontrolował dwa miejsca w centrum Poznania, gdzie prawdopodobnie rozprowadzane były dopalacze. Zabezpieczone sztuki wciąż są badane, jednak inspektorzy podkreślają, że są to znane im już szkodliwe substancje, ukrywane pod nazwą "talizmanów szczęścia".

W ubiegłym miesiącu przeprowadzono dwie duże akcje. Pierwsza miała miejsce na początku lipca. Inspektorzy sanepidu otrzymali informację, że na ulicy Strzeleckiej prawdopodobnie rozprowadzane są dopalacze.

- Były to sygnały mieszkańców oraz wynik obserwacji policji. Akcja trwała kilka godzin. Policjanci musieli sforsować podwójne drzwi. Po wejściu okazało się, że w środku jest 50 sztuk niebezpiecznych substancji - relacjonuje Onetowi Cyryla Staszewska, rzecznik Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu . - Pani, która znajdowała się w środku, miała czas na pozbycie się większości dopalaczy - dodaje.

Kolejna akcja odbyła się 29 lipca na ulicy Wrocławskiej. - Pojawiły się informacje, że niedaleko Kupca Poznańskiego na parkingu sprzedawane są dopalacze. Do parkingu przynależy piwnica. W niej jeden z krewnych osoby, która prowadzi parking, zajmował się rozprowadzaniem dopalaczy. Udało się zabezpieczyć 483 sztuki. Jest to spora liczba - wyjaśnia.

Jak podkreśla Cyryla Staszewska, walka z dopalaczami nie jest łatwa. Kiedy jeden punkt jest likwidowany, na jego miejsce powstaje kolejny. Sprzedawcy nie rezygnują z rozprowadzania niebezpiecznych substancji nawet po przeprowadzonej kontroli.

- Osoba, która prowadziła punkt na Strzeleckiej, jest nam już znana z ulicy Niegolewskich. Po prostu się przeniosła, znalazła inny punkt, pomimo naszego zakazu sprzedaży - mówi Cyryla Staszewska.

Chociaż pracownicy mogą nałożyć mandat sięgający nawet miliona złotych, nie odstrasza to potencjalnych sprzedawców. Osoby rozprowadzające dopalacze mają swoje sposoby na uniknięcie odpowiedzialności. Mają też na to czas - wszystko przez procedurę nakładania mandatu, która jest czasochłonna.

- Kiedy wysyłamy informację o konfiskacie substancji, przekazaniu dopalaczy do badań oraz o możliwości nałożenia kary, w tym czasie firma wyrejestrowuje się i w jej miejsce powstaje nowa - wyjaśnia Cyryla Staszewska. Najdłużej trwają badania zabezpieczonych substancji. - Nie są wymyślane nowe nazwy, pojawiają się głównie talizmany szczęścia, w tych samych opakowaniach. Mimo wszystko każde takie znalezisko musimy oddać do badań. To niestety trwa- dodaje.

Okres wakacyjny to czas wzmożonych kontroli policji oraz inspektorów sanepidu. Mieszkańcy donoszą, że większość sprzedawców nie zniechęca się i nie znika z rynku, a handel dopalaczami ma się dobrze.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie, może troche ekscytacja, sam z ambientem w pokoju.

12:50 - Wrzucam 15 mg dxm na wzmocnienie kodeiny (tylko 15 mg ze względu na to, że wczoraj zarzuciłem 30 mg czekając aż dxm się załaduje, żeby kode wrzucić, poczułem straszny ból głowy i ogólnie bardzo złe samopoczucie, więc sobie pomyślałem, że jednak nie wrzuce tego dnia kody, bo tylko bym zmarnował, może to dlatego, że byłem po 3 piwach, nie wiem.)

13:00 - Wyszedłem na miasto się przejść, po powrocie miałem zarzucić kode.

  • Baklofen
  • Heroina
  • Inne

Sam w domu, pozytywny dzisiejsza zdobycza - baclofenem.

Wracam z dobrym nastrojem z pracy, co akurat nie czesto sie zdarza.

Celem dzisiejszego dnia bedzie rozluznienie bardzo spietych miesni, oraz z braku zajecia postanowilem sie podzielic wrazeniami w czasie terazniejszym. 

Niestety od dluzszego czasu mam taki problem ze ciagle mam napiete miesnie, i musze cos z tym zrobic. Dodam ze nie mam tolerancji na zadnych z substancji.

Kiedys duzo czytalem i jak probuje nowa substancje czytam raporty - wiec postanowilem sam cos zmajstrowac :)

To zaczynajmy :) 

  • 2C-D
  • Tripraport

brane w domu, trip w lesie

  Pewnego dnia spotkałem się z dziewczyną u mnie w domu. O 14:30 spaliliśmy fifę skuna, posłuchaliśmy muzyki i o 15:30 poszło 25mg 2c-d donosowo na łebka. Okrutny ból, pieczenie, drętwienie głowy, swędzenie pod skórą na głowie (zatoki), łzy z oczu. Cała twarz zapuchnięta, oczy bordowe. po 2min poczułem pierwsze efekty - zataczało mnie i myślałem zdecydowanie inaczej.

  • Morfina
  • Uzależnienie

Napisał Bohdan Filipowski, były profesor filozofii ezoterycznej


randomness