Poszli na spacer, w hostelowym pokoju zostawili plecak z marihuaną

Policjanci ze śródmiejskiego wydziału wywiadowczo-patrolowego zatrzymali dwóch obywateli Indii i Hiszpanii podejrzanych o posiadanie znacznej ilości narkotyków. Ponad kilogram marihuany policjanci znaleźli w pokoju wynajmowanym przez obcokrajowców.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KRP-I Śródmieście
podinsp. Robert Szumiata/rr

Odsłony

117

Policjanci ze śródmiejskiego wydziału wywiadowczo-patrolowego zatrzymali dwóch obywateli Indii i Hiszpanii podejrzanych o posiadanie znacznej ilości narkotyków. Ponad kilogram marihuany policjanci znaleźli w pokoju wynajmowanym przez obcokrajowców. Teraz zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii mężczyznom grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Dzięki uzyskanej informacji w minioną środę śródmiejscy wywiadowcy wkroczyli wieczorem do jednego ze hosteli w centrum miasta. W pokoju wynajmowanym przez dwóch obywateli Indii i Hiszpanii policjanci znaleźli plecak, a w nim papierową torbę pełną narkotyków.

Jak się okazało 32-latek i jego o dwa lata starszy kompan wyszli z hostelu zostawiając swój bagaż na stole w pokoju. Analiza nagrań z monitoringu potwierdziła, że mężczyźni mieli ten właśnie plecak w chwili kiedy meldowali się w hostelu.

Policjanci zabezpieczyli ponad kilogram marihuany jako dowód w sprawie i zatrzymali obu mężczyzn. Obaj też uslyszeli zarzuty posiadania znacznej ilości narkotyków. Sąd na wniosek prokuratury zdecydował już o tymczasowym aresztowaniu zatrzymanych na 3 miesiące.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa

Nie mogłem sie powstrzymać aby udzielic krotkiego opisu przezyc wywolanych zazyciem gałki.Po wnikliwym przeczytaniu wszystkich artykułow na ten temat na NG i Hypperalu postanowilem sie udac w poszukiwaniu galki calej.Schodzilem podeszwy do polowy zanim udalo mi sie takowa znalesc-byc moze mialem pecha byc moze nie-ale nie o to tu chodzi.o godzinie 16,30 starlem 6 calych slicznych galeczek i o 17 z kumpel wypislismy je pomieszane z 0,33 wody.smak nie byl wcale takie straszny jak opisuja,tylko te chepniecia....wychodzimy na miasto o 17,15 siadamy na ryneczku nie czujemy kompletnie nic.

  • Dekstrometorfan


Ten konkretny trip nie miał być niczym szczególnym, byłem nastawiony na lekką i miłą wycieczkę w świat iluzji, zatopiony w dźwiękach niemożliwie pięknej w swej dokładności muzyki. Ale Wielki DextroMethophor chodzi swoimi ścieżkami i nie zważa na zabawnych mieszkańców jeszcze smutnej planety. Uznał, że dość już bycia miłym wujkiem i trzeba przykładnie ukarać tego, kto ośmiela się zakradać co noc każdego nowego miesiąca, od już dwóch z hakiem lat do jego transcendentnej rezydencji.


  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Set: niepewność połączona ze stresem; Setting: dobra atomsfera, pokój kumpla, na kwadracie obecna jeszcze jego mama.

Jak wiadomo, na kumpli zawsze można liczyć, lecz kiedy Jaś zaproponował mi podczas jednego z moich wieczorków z minecraftem (tak, lubię klocki) nieznane mi kompletnie substancje, byłem nieco zdziwiony. Szybkie spojrzenie w przeglądarkę na frazy "kodeina" i "benzydamina" trochę mnie zaniepokoiło, gdyż z aptecznego stuffu nie zwykłem korzystać, ba, nie dopuszczałem do siebie myśli o wpierdalaniu tabsów. Wydawało mi się to poniżej mojego poziomu, jak widać mój poziom okazał się wiele niższy, niż sam miałem w zwyczaju sądzić, bo...

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Set: pozytywne nastawienie, ekscytacja i ciekawość nadchodzących doświadczeń. Setting: pokój akademika, znani od lat dobrzy towarzysze i przyjaciele.

Słowem wstępu, poniższy wpis, jest dwoma Trip Raportami. Pierwszy napisałem ja, autor tego bloga, drugi TR został spisany przez jednego z moich towarzyszy – Marka (imię zmyślone na potrzeby raportu). Razem zredagowaliśmy poniższy tekst, ponieważ dotyczy on jednego, wspólnego spotkania wraz z naszymi przyjaciółmi. Od razu wytłumaczę, skąd taka dokładność w opisywaniu doświadczeń w tekście mojego przyjaciela. Marek nagrywał całe nasze spotkanie na dyktafon, swój tekst pisał przesłuchując nagranie.

randomness