Ostatnio wylądowałem w psychiatryku i nadal w nim jestem. Byłem przypięty w pasach przez 5 całych dni. Relanium dostaję 3 razy dziennie, domięśniowo (czyli w dupę XD).
Do tej pory dostałem 22 zastrzyki po 10mg, czyli 220mg w przeciągu właśnie tych niecałych 5 dni (dostaję dwa zastrzyki po 10mg równocześnie). W tym momencie, kiedy to piszę, będzie dawka popołudniowa moich leków (tych leczących) i znowu szpryca w dupsko.
Nie mam pojęcia, przez jaki czas będą mi jeszcze podawać ten diazepam... Czuję się trochę dziwnie, ciężko to opisać, ale się postaram.


Komentarze
Burki podwórkowe robia co chcą. W d... mają prawa czławieka, czy jakiekolwiek przepisy. A jak już trafisz na komendę to masz przej...! U mnie ostatnio mieli interwencje W DOMU i jeden gówniarz w mundurze tak przegiął pałę, że napisałem zażalenie na szczeniaka. Ale wiadomo było odrazu jak bedzie odpowiedź, bo kundle trzymają sie razem.