Poprosił policję o pomoc, bo "zgubił lekarstwo ratujące życie". Okazało się, że to była heroina

Młody Włoch, który zostawił w pociągu w Rzymie saszetkę z heroiną, o jej odnalezienie i oddanie poprosił policję. Wyjaśnił, że w środku są lekarstwa ratujące życie, których potrzebuje. Policjanci wysłali zgubę do laboratorium

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

rmf24.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

218

Młody Włoch, który zostawił w pociągu w Rzymie saszetkę z heroiną, o jej odnalezienie i oddanie poprosił policję. Wyjaśnił, że w środku są lekarstwa ratujące życie, których potrzebuje. Policjanci wysłali zgubę do laboratorium

Lokalny portal Roma Today podał, że 34-letni mężczyzna przyjechał do Wiecznego Miasta z pobliskiego Viterbo. Kiedy wysiadł z pociągu, zorientował się, że zostawił w nim saszetkę. Od razu na stacji zwrócił się do funkcjonariuszy policji kolejowej z prośbą o pomoc mówiąc, że w wagonie zostawił bardzo ważne lekarstwo, które jest mu pilnie potrzebne.

Policjanci zawiadomili natychmiast kierownika pociągu i dzięki niemu odzyskali torebkę z pięcioma opakowaniami substancji. Wysłali je do analizy w laboratorium, bo odkryli, że zapominalski pasażer był wcześniej karany za handel narkotykami. Ich podejrzenia potwierdziły się. "Lekarstwem ratującym życie" okazała się heroina.

Została skonfiskowana, a podróżny usłyszał zarzuty posiadania narkotyków w celu ich sprzedaży.

Oceń treść:

Average: 5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa


Nazwa Substancji: Gałka muszkatołowa cała firmy KAMIS



Doświadczenie: Salvia Divinorum, Datura Innoxia, Ipomea Purpurea, Sceletium tortuosum, Salvia Officinalis, Atropa balladonna L., Cannabis, Psilocybe semilanceata, Conium maculatum, Equisetum telmateia, Convallaria majalis, hofmann, extasy i alko oczywiście oraz parę innych roślinek,których nazw nie pamiętam.


  • Grzyby halucynogenne

Zdarzyło się to kilka dni temu. Konkretnie trzynastego października, w mieszkaniu osoby D (chciala zostac anonimowa a jest mi to dosc bliska osoba). Z pozoru miało to być inicjacyjne grzybienie jej w konkretnej ilości (40 sztuk). O ironio, chciałem z nią przy tym być wiedząc że mnie grzyby nie czeszą w sposób znaczący. Nawet dzień wcześniej wygłaszałem Mancie alias Lwu, że utarta kontroli nad grzybami to raczej cecha osobowościowa niż coś dotyczące każdego i że mnie nigdy to nie spotkało i raczej nie spotka. Tu się strasznie pomyliłem i "nagrzeszyłem" butą.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo dobre samopoczucie, obcowanie ze wspaniałymi i zaufanymi ludźmi, otoczenie to piękna i zielona kraina w środku lasu nad jeziorem.

Opisane poniżej wydarzenia nie miały miejsca… przecież to zbyt piękne by było prawdziwe…

 

Żyłem wyjazdem od momentu, kiedy dowiedziałem się, że będę mógł się tam pojawić. Jednak przedostatnie dwa tygodnie to był istny mindfuck. Myślami byłem już na miejscu, wyobrażałem sobie okolice, ludzi i to co będziemy tam robić, jak będziemy wspólnie spędzać czas.

  • Adrenalina

void

void