Pop i rap są według badań niebezpieczniejsze od rocka i metalu

W przeciwieństwie do popularnego poglądu, że heavy metal gloryfikuje lub zachęca do używania substancji, teksty Black Sabbath jako całość tkają opowieść ku przestrodze na temat wpływu częstego zażywania tych specyfików...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

AntyRadio.pl
Maciej Daszuta

Komentarz [H]yperreala: 
Cóż, na Black Sabbath metal się nie kończy, a ktoś tu najwyraźniej nie słyszał choćby o akcji "Never Stop The Madness"... ;)

Odsłony

564

Wielu osobom rock & roll kojarzy się przede wszystkim ze słynnym, choć przez lata nieco już wyświechtanym sloganem „sex, drugs, rock & roll”. Dlatego można by przyjąć, że wyznacznikiem rock & rollowego podejścia do życia jest otwartość seksualna oraz skłonności do nadużywania narkotyków.

W tym słynnym sloganie muzyka jest zresztą na ostatnim miejscu, toteż może się okazać, że tak naprawdę bardziej rock & rollowi są teraźniejsi wykonawcy popowi czy rapowi niż klasyki metalu kojarzone choć po części z czasami hipisów, takie jak Black Sabbath.

Wnikliwe badania akademickie nad tekstami Black Sabbath wskazują, że Ozzy i spółka nie gloryfikują nadużywania narkotyków tak bardzo, jak wydaje się opinii publicznej, a zapewne także i Wam. Zakończyły się one konkluzją, że rock i metal najczęściej wcale nie zachwalają narkotyków, a przynajmniej nie tak bardzo, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

O ile rock i metal od czasu festiwalu w Woodstocku są często kojarzone - właściwie lub nie - z kulturą narkotykową, o tyle badanie przeprowadzone przez amerykański instytut National Institute on Drug Abuse wskazują, że gatunek może nie gloryfikować narkotyków tak bardzo, jak pop, hip-hop czy inne popularne style muzyczne.

Popowi wykonawcy, tacy jak The Weekend, Lana Del Rey, Sia, Tove Lo czy Selena Gomez wspominają w swoich utworach o narkotykach, natomiast kontrowersyjna gwiazdka Miley Cyrus śpiewa w utworze „We Can't Stop” o braniu ecstasy na imprezie.

Dr Kevin Conway to ekspert w kwestii narkotykowych trendów oraz przyzwyczajeń i wzorców zachowań narkomanów. Nad badaniem pracował wspólnie z Dr Patrickiem McGrainem z Departament of Criminal Justice na uniwersytecie Gwynedd Mercy. Przeanalizowali oni 156 utworów Black Sabbath zawartych na dziewiętnastu albumach grupy nagranych od 1970 do 2013 roku.

Wyniki pracy naukowców mogą być dla niektórych zaskakujące - jedynie 13% piosenek kapeli z Birmingham porusza tematykę narkotyków, natomiast aż 60% z nich wskazuje negatywne efekty używania tych substancji.

Dr Conway i McGrain podsumowali wyniki badania wskazując, że historie opowiadane przez Black Sabbath często mówią o narkotykach w formie przestrogi. Opisywane w nich wrażenia i odczucia pokrywają się z tymi, które ustalili naukowcy na drodze badań nad neurobiologią uzależnień:

W przeciwieństwie do popularnego poglądu, że heavy metal gloryfikuje lub zachęca do używania substancji, teksty Black Sabbath jako całość tkają opowieść ku przestrodze na temat wpływu częstego zażywania tych specyfików i jego zdolności do przejęcia kontroli nad wolną wolą użytkownika, który zaczyna skupiać się głównie na tym, aby zapewnić sobie kolejną dawkę narkotyku. To z kolei może prowadzić do niezliczonych form ludzkiej niedoli.

Podstępność chronicznego nadużywania substancji przedstawiona w tekstach odzwierciedla ustalenia badań nad historią osób z zaburzeniami narkotykowymi i zgadzają się z neurobiologiczną heurystyką uzależnień.

Wszystkie utwory, którym przyjrzano się w badaniu - za wyjątkiem jednego - wśród twórców mają Ozzy'ego Osbourne'a lub Geezera Butlera, który jest głównym autorem tekstów kapeli. Obaj mają za sobą historie wieloletniej walki z nałogiem narkotykowym. Warto jednak zauważyć, że mniej obiektywnie nastawieni do tematyki badania naukowcy zauważyliby zapewne co innego - aż 5,2% tekstów Black Sabbath mówi o narkotykach w sposób pozytywny, a przynajmniej neutralny.

Wyniki badania przeprowadzonego w 2014 roku na temat roli gloryfikacji narkotyków w tekstach rapowych i hip-hopowych w ciągu lat pozwoliły naukowcom zaobserwować z kolei tendencję do coraz większej popularyzacji tematyki odnoszącej się do wykorzystywania farmaceutyków w celach rekreacyjnych. Do tego, jak zwykle w tym gatunku, bardzo często w tekstach poruszany jest temat marihuany, czy nawet kokainy.

W 2009 Amerykańska Akademia Pediatrów skomentowała wpływ tekstów utworów popowych na dzieci następującymi słowami:

Efekt, jaki ma muzyka popularna na zachowania i emocje dzieci oraz nastolatków wzbudza największy niepokój. Teksty utworów stały się bardziej jednoznaczne w kontekście nawiązań do narkotyków, seksu i przemocy przez ostatnie lata, w szczególności w obrębie niektórych gatunków.

Czy Waszym zdaniem muzyka popowa i hip-hopowa rzeczywiście ma bardziej szkodliwy wpływ na dzieci oraz młodzież niż rock i metal?

Oceń treść:

Average: 5.2 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Tripraport
  • Tytoń

W porządku, co by tu dużo mówić.

Dzwonek do drzwi- tak zaczyna się dzisiejsza historia. Za drzwiami mój przyjaciel Kleofas (imię zmienione), z którym to niejedną lufę się wspólnie usmażyło. Zaparkował skuter nieopodal mego domu, wszedł po schodach na taras, nacisnął ten przycisk, czeka. Widzę przez szybkę niecny uśmiech. Otwieram i zapraszam go do środka. Udajemy się do mojego pokoju, w którym pożeramy czerwone tabletki. Popite sokiem z czerwonego grejpfruta. Przyjacielowi dostało się 420mg DXM, mnie- 540. Jego wagę szacujemy na 75 kg, moja to równe 90.

  • Dekstrometorfan

nazwa substancji: DXM (dekstrometorfan)

poziom doświadczenia: DXM brałem przez dwa lata.

dawki: od 100mg do 900mg

metoda zażycia: zawsze doustnie



Nie opiszę tu konkretnej jednej fazy na DXM, lecz chciałbym na DXM spojrzeć z perspektywy dwóch lat brania, od czasu gdy zaczynałem do czasu gdy skończyłem z tym środkiem raz na zawsze.



A więc od początku...


  • 4-HO-MET
  • Przeżycie mistyczne

Mój pokój, letni wieczór, sama w mieszkaniu, przygaszone żółte światło lampki, dwa piwa do towarzystwa

Z racji niedużej masy ciała (<50kg), braku jakiejkolwiek tolerancji na substancję i lekkiego napięcia związanego z jej zażyciem (pierwszy raz), oraz ogólnej podatności na działanie środków psychoaktywnych - chcąc delikatnie zapoznać się z 4-HO-METem, dzielę 50g na 4 ścieżki (~12.5mg) i wciągam jedną. Następnie czekam...

...i tak, niby wiem, że tryptaminy potrzebują chwilę na załadowanie, ale gdy po kwadransie jeszcze nic nie czuję, na wszelki wypadek dorzucam odrobinę, też donosowo. Tak na oko, całościowo porcja mogła dojść do 20mg. Jeszcze chwila... i zaczęło się.

  • Bad trip
  • Benzydamina

Pomimo iż kilka tripów z benzydaminą było za mną, doskonale wiedziałem, co cipacz robi z mózgu, za sprawą tego, że nigdzie dxm nie mogłem dorwać, zakupiłem 4 paczki tantum rosa, ekstrakcja wyszła bardzo dobrze, jestem sam w swoim pokoju, nikogo wokół mnie, tylko ja i ciemność, kto miał schizy na benzie wie dobrze, że to nie za dobre miejsce, jednakże... dla mnie idealne, kocham tripy w samotności.

 
Za godzinę zero przyjąłem sobie 19:30, wtedy skończyłem ekstrakcję i postanowiłem władować w siebie do razy 2 gramy benzy.

T+25 minut – mój test na to, czy benza się ładuje to dmuchanie ustami, takie głośnie wydychanie powietrza co minutę, jeżeli dźwięk zacznie być „metaliczny”, mam znak, że benza zaczyna działać, co też nastąpiło po 25 minutach.