Ponad 280 kg narkotyków poszło z „dymem”. Nie pierwszy raz

Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy spalili ponad 280 kg różnych narkotyków. W piecu spłonęły: marihuana, amfetamina, a także tzw. dopalacze. Policjanci musieli je zniszczyć po prawomocnych wyrokach sądów w sprawach dotyczących przestępstw narkotykowych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Policja Kujawsko-Pomorska
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

45

Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy spalili ponad 280 kg różnych narkotyków. W piecu spłonęły: marihuana, amfetamina, a także tzw. dopalacze. Policjanci musieli je zniszczyć po prawomocnych wyrokach sądów w sprawach dotyczących przestępstw narkotykowych.

Magazynem substancji psychotropowych i środków odurzających zarządza Wydział Kryminalny KWP w Bydgoszczy. Policjanci tego wydziału nadzorują magazyn, w którym przechowane są zabezpieczone, podczas różnych działań, środki odurzające. Dbają o to, aby te które można ostatecznie zniszczyć, trafiły do spalarni.

Narkotyki po specjalistycznych badaniach wykonanych w policyjnych laboratoriach kryminalistycznych, trafiają w zalakowanych pakietach do magazynu. Tam pozostają do czasu prawomocnych wyroków sądowych, w których sędziowie orzekają najczęściej o zniszczeniu zabezpieczonych w tego typu sprawach dowodów, a więc narkotyków czy dopalaczy.

W asyście kryminalnych z komendy wojewódzkiej worki z narkotykami zostały przetransportowane konwojem do spalarni. Chwilę później, w obecności nadzorujących wszystko funkcjonariuszy, 99 worków wypełnionych : 260 kg marihuany, 13 kg amfetaminy, prawie 3 kg MDMA i ponad 3,5 kg dopalaczy, a także innych środków psychotropowych znalazło się w piecu i „poszło z dymem”. To ostateczny finał walki z tego rodzaju przestępczością, poza oczywiście rozbiciem zorganizowanych grup przestępczych i aresztowaniem ich członków.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Niewielki psytrance'owy festiwal, w gronie znajomych. Tydzień wcześniej dieta oczyszczająca

To tylko pomylony sen obłąkańca.

3,2,1... kwas! Procedura błyskawiczna. Podzieliliśmy papierki w samochodzie, ja i Krzysiek. Specjalnie trzymaliśmy je na tę okazję, zakupione parę miesięcy wcześniej. Bez głębszego zastanowienia, ochoczo i z ufnością włożyłam do buzi wizerunek Doskonałego Jogina. Wszystko będzie dobrze.

  • Ayahuasca

[Opisane doświadczenie nie jest oryginalną Ayahuaską, tylko jej analogiem: Mimosahuaską - kora Mimozy hostillis(DMT) + nasiona Ruty stepowej(MAOi) - która wywołuje efekty bardzo podobne, aczkolwiek nie identyczne z oryginalną Ayahuaską. - red. Neurogroove]




  • Dimenhydrynat

Aviomarin to niezle gowno ale po zarzuceniu wystepuja niezle halucki. Ja pierwszy raz wzialem 22 tab. gdy mialem 14 lat. Byla godzina 22 wlasnie polozylem sie spac, gdzies okolo 2-3 w nocy nie pamietam dokladnie (mialem juz niezle haloony) wychodze ze swojego pokoju na przedpokuj patrze a tam pelno butow (tak zaczely sie moje haloony) Do pasa bylem zasypany w butach wiec otworzylem szafke i zaczalem je ukladac (nie wiem jak dlugo je ukladalem) nagle sie ocknalem patrze a nademna stoi matka i sie pyta co ja robie a ja ze ukladam buty (ciekaw jestem teraz jaka zrobila wtedy mine.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Opisane we wprowadzeniu do raportu.

 

Przeżyłem podróż wgłąb siebie.

Tam i z powrotem.

 

Gdy dziś się obudziłem i chciałem podsumować moją wczorajszą przygodę, w moich myślach było tylko jedno zdanie:

 

<strong>Byłem na krańcu Wszechwymiaru, gdzie czas i materia przestały mieć jakiekolwiek znaczenie, zgniecione w papkę sensu istnienia.</strong>

 

<strong>Rozdział 1: Preludium</strong>

 

randomness