Polskie psy najlepsze w wykrywaniu narkotyków

Dwa polskie psy zdobyły mistrzostwo Europy w wykrywaniu narkotyków. Jedną z wygranych konkrencji było poszukiwanie marihuany w klasie lekcyjnej.

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl/PAP

Odsłony

5890
Boogie i Portos, to dwa labradory z Polski, które zdobyły mistrzostwo Europy w wykrywaniu narkotyków. Zawody odbyły się w ramach I Mistrzostw Europy psów służbowych w Czechach.
Psy startowały w pięciu konkurencjach: posłuszeństwa oraz przeszukiwania: bagażu, samochodu osobowego, ciężarowego oraz pomieszczenia.
Boggie na co dzień pracuje na warszawskim lotnisku Okęcie. Ma rok i dwa miesiące, i - jak mówi o nim jego pan, Dariusz Nieźwiński - wśród pozostałych psów był szczeniakiem. "Ale to ten szczeniak pokazał 5-letnim psim }wygom{, jak się szuka narkotyków" - mówi Nieźwiński. "W 40 sekund znalazł w klasie lekcyjnej marihuanę i zdobył wicemistrzowski tytuł w tej konkurencji" - chwali czworonoga Nieźwiński.
Ale prawdziwy powód do dumy Nieźwiński ma dzięki zajęciu przez swojego pupila - a na co dzień partnera w pracy - pierwszego miejsca w przeszukiwaniu samochodu osobowego. Tu Boogie okazał się bezkonkurencyjny - bez trudu odnalazł kokainę ukrytą w samochodzie i został mistrzem w tej kategorii.
Mistrzem w przeszukiwaniu sali lekcyjnej okazał się "kolega" Boogiego - Portos, na co dzień pracujący z Adamem Waligórą na krakowskim lotnisku Balice. To właśnie on stanął na psim "pierwszym miejscu". I choć obok stał jego "rywal" ze Słowacji, który zajął to miejsce ex aequo z Portosem, to jednak żaden z nich nie patrzył na siebie spode łba ani wilkiem.
W zawodach wzięły udział reprezentacje z 10 państw. Każda składała się z czterech zawodników, a raczej dwóch zawodników i dwóch właścicieli. "Startowały naprawdę bardzo silne załogi, m.in. z Francji i Portugalii. Ale nasze psy pokazały, co potrafią i okazały się prawdziwymi mistrzami" - mówił Nieźwiński.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

  • Etanol (alkohol)
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Mieszkanie znajomej kumpla, później trip do lasu nad staw i powrót do tego samego mieszkania, na końcu moje własne mieszkanie. Nastawienie jak najbardziej pozytywne, dobra ekipa, otwartość na ludzi, chęć przeżycia nowych doznań.

... czyli o tym jak poznałem gładki wszechświat muzyki latając na świetlnych wielorybach :D

Na początku trzeba dodać, iż tak na prawdę to przeżycie było moim pierwszym doświadczeniem z grzybkami. Za pierwszym razem mój mózg chyba nie był na to przygotowany, a dawka wynosiła około 20 suszonych łysiczek, przez co efektów nie było praktycznie wcale. Od tego czasu miałem styczność z paroma psychodelikami, które zadziałały, jednak żaden z nich nie dał tego co opisywany teraz trip...

Ale przejdźmy do rzeczy :)

  • Inne

nazywam sie - THC :) ksywka na osiedlu luzik z LWA ZIP SQAD

nazwa substancji - PCP (fencyklida)

poziom doswiadczenia - Mj ; speed ; galka muszkatolowa ; MDMA(rozne tablety

:) ; DXM ; alkochol ; efedryna ; inhalanty ; LSD ; kofeina :) ; grzyby ;

ogolnie apteka ; no i PCP wiec jestem raczej doswiadczony

dawka,metody zarzycia - tabletka nie wiem ile bylo mg taka mala plaska jasno

niebieska ; do ustnie

set & setting - stan umyslu dobry (chociaz mam zwale po speedzie )

  • Bad trip
  • Powój hawajski

Sam w domu, czas akcji wieczór/noc. Chęć zrelaksowania się.

Akcja tripa miała miejsce całkiem niedawno, bo 4 miesiące temu (chociaż ja mam wrażenie jakby minęły wieki). Był wtedy lipiec, ja chciałem troszkę potripować z kumplem z którym od dawna się na powój ustawiałem. Niestety nie mogłem się z nim dogadać. cały czas coś mu wypadało. Ostatecznie stwierdziłem, że się z nimi nie dogadam i postanowiłem, że sam potriupuję w domu.