REKLAMA




Polski system do wykrywania dopalaczy pozna po włosie, kto jest „czysty”

Ślady 500 substancji psychoaktywnych, w tym 300 dopalaczy, będzie mógł rozpoznawać w próbkach biologicznych system zaprojektowany przez Polaków. Do analizy wystarczy przesłać próbkę krwi, moczu albo włosów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO/PAP
sj, ak
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

686

Ślady 500 substancji psychoaktywnych, w tym 300 dopalaczy, będzie mógł rozpoznawać w próbkach biologicznych system zaprojektowany przez Polaków. Do analizy wystarczy przesłać próbkę krwi, moczu albo włosów. Badanie ma kosztować kilkaset złotych.

Samochód uderza z impetem w znak drogowy przy przejściu dla pieszych. Kierowca wytacza się z auta i zachowuje się jak pod wpływem środków odurzających, bełkocze i próbuje pompować pęknięte koła samochodu. Zlecone przez policję badania nie wykazują jednak w krwi tego kierowcy obecności alkoholu ani narkotyków. Co jednak, jeśli taka osoba jest pod wpływem dopalaczy lub leków psychotropowych? Jak to udowodnić?

Dotąd z identyfikacją takich niestandardowych substancji psychoaktywnych w organizmie podejrzanego był problem – dopalaczy jest bardzo wiele, a rynek szybko się zmienia. Naprzeciw tym problemom wychodzą badacze z prywatnego Instytutu Genetyki Sądowej w Bydgoszczy. Kończą prace nad nową metodą analizy próbek biologicznych – krwi, moczu czy włosów - pod kątem obecności śladów związków psychotropowych.

Firma chce ruszyć z komercyjną realizacją badań już od stycznia 2019 r.

– Udało nam się opracować metodę wykrywania w próbkach biologicznych ok. 500 związków - narkotyków, trucizn, leków i aż 300 dopalaczy – mówi w rozmowie z PAP jeden z twórców rozwiązania dr Jakub Czarny z IGS. Jak szacuje, jest to ok. 80 proc. znanych dotąd związków psychoaktywnych. Wymienia, że badanie wykryje zarówno narkotyki klasyczne, wszystkie dostępne na rynku benzodiazepiny, wszystkie trójcykliczne leki antydepresyjne, leki antyepileptyczne nowej generacji czy np. GHB, czyli pigułkę gwałtu. Zapowiada, że badanie będzie na bieżąco uzupełniane o nowe substancje, które pojawiają się na rynku.

– W innych krajach problemem jest narkomania heroinowa, opiatowa. USA borykają się z uzależnieniami od opioidów. A w Polsce bardziej popularna jest narkomania amfetaminowo-dopalaczowa. Kiedyś mieliśmy kilkanaście-kilkadziesiąt zatruć w ciągu roku, a teraz tyle samo, ale w ciągu miesiąca – opowiada.

Jak dodaje, w krwi ślady po związkach psychoaktywnych utrzymują się do kilkudziesięciu godzin; w moczu – do kilku dni; a we włosach – do 3 miesięcy.

Specjalista wyjaśnia, że badanie krwi będą mogły wykorzystać organy ścigania np. do badania kierowców w ramach kontroli lub w przypadkach podejrzenia prowadzenia pojazdu „pod wpływem”. Z kolei zaniepokojeni rodzice będą pewnie bardziej zainteresowani badaniem moczu dziecka. A np. pracodawcy czy osoby zainteresowane dłuższą historią czyjegoś korzystania ze środków psychoaktywnych mogą korzystać z badania próbek włosów.

Rozmówca PAP wyraża nadzieję, że z badania IGS mogą chcieć też korzystać niektórzy pracodawcy - zwłaszcza w przypadku zawodów, gdzie wykonywanie pracy w stanie nietrzeźwości jest zabronione. – Pilot w Germanwings, który w 2015 r. rozbił samolot i spowodował śmierć wszystkich pasażerów, leczył się na depresję. Gdyby przechodził badania rutynowe na obecność środków psychoaktywnych, jego historia przyjmowania leków antydepresyjnych byłaby ujawniona pracodawcy wcześniej – uważa specjalista.

Jak wyjaśnia badacz, dotąd na rynku dostępne były tylko testy na obecność kilku klasycznych narkotyków. A przecież rynek dopalaczy rozwinął się m.in. po to, by ominąć takie testy. Zauważa, że w USA są też już dostępne pierwsze testy na obecność dopalaczy we krwi, ale taki test kosztuje ok. 750 dol., co np. dla polskich klientów jest ceną zaporową. Poza tym, taki test obejmuje dotąd ok. 50 substancji, a więc niewielką część dopalaczy. – My chcemy, aby badanie 500 związków we włosach kosztowało 790 zł. A badanie kierowców to byłby koszt 450 zł, a moczu 300 – zapowiada.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Layne R Staley
Super... społeczeństwo się nie ogarnie i nie zrozumie że nie można ludzi zamykać za zmienianie na chwilę ich świadomości bo to ICH świadomość i nikomu tym krzywdy nie robią a tym bardziej nie zrozumieją tego że te straszne wszędzie poruszane dopalacze powstają tylko i wyłącznie dlatego żę miękkie bezpieczne narkotyki są nielegalne i jakakolwiek polityka anty narkotykowa dopalaczowa niczego nie zmieni, będą powstawać po prostu cały czas nowe legalne zamnienniki które często są coraz bardziej szkoadzące no i przede wszystkim nieznane. Ale nie ! lepiej po prostu zrobić testy które wykryją więcej substancji, tak, to rozwiąże problem...
artr (niezweryfikowany)
Tak masz znosić rządy pewniej partii na trzeźwo
buc
Dopóki jakiś wielki kamień nie pierdolnie z ogromnym impetem w naszą kochaną planetę i nie wymrze większość tego bezmózgiego społeczeństwa dopóty nic się w tym temacie nie zmieni. Dziękuje za uwagę.
Metro (niezweryfikowany)
Obawiam się, że jeśli ktoś zażyje leki z apteki, to również może być posądzony o dopalacze. Takie testy już znamy, są dostępne i równie mało wiarygodne.
Zajawki z NeuroGroove
  • Adrenalina
  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Tytoń

Zimny wrześniowy dzień 6 lat temu, A.D. 2011. Ekscytacja przed pierwszym występem jako DJ. Rozkręcająca się psychoza paranoidalna z rodzaju psychodelicznego flashbacka. Szał zwierzęcia, które opanowane lękiem atakuje.

"Kra, kra!" [...] Tego ranka wrony krakały jakoś tak osobliwie, jakby się antropomorfizowały, a człowiek-gawron dął w swój kruczoczarny dziób. Muzyka w telefonie też brzmiała nad wyraz krystalicznie, ostro, maleńki koncercik rozgrywał się w mojej rozgorzałej percepcji, ambientowe połacie przy zimnej, wrześniowej kałuży. Czekałam na pociąg. Przeszłam przez dziurę w siatce w stronę torów, było rano, to jeszcze za wcześnie na policyjne atrakcje, nikt nie był w stanie mnie przyfilować. Pociąg zatrzymał się z przeraźliwym świstem, zatkałam uszy tak mocno jak to było tylko możliwe.

  • Ayahuasca

Dawka i substancja: 3-4 gramy ruty stepowej + 8-9 gramów mimozy hostilis




  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

Sama w domu, podniecenie z pierwszego spotkania z DXM

Piękny sierpniowy dzień, wolna chata... Cóż można zrobić? Można iść do apteki, kupić jakiś specyfik i odlecieć do Krainy Czarów. Tak pomyślałam i ja. I tak też zrobiłam. Poszłam do apteki i poprosiłam panią o Tussidex. Brak. Druga apteka- brak. Trzecia apteka- jest! Wróciłam cała w skowronkach do domu i wzięłam się za Tussidex. Wspomnę że to moja dziewicza przygoda z DXM, więc doświadczenia w tym nie mialam.

13.30 Połykam pierwsze pięć tabletek.

13.45 Następne 5 tabsów. Już nie mogę się doczekać efektów.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Ekscytacja i lekki stres związany z nadchodzącym przeżyciem. Chęć przeżycia doświadczenia rozszerzającego świadomość.

T +0

Wraz z W , ładujemy blotter pod język , następnie opuszczamy dom aby udać się na lotnisko.

T+20

Efekt placebo wyraźnie odczuwalny , bądź początki ładowania sie kwazara. Drzewo obok drogi wygląda niesamowicie. Każda gałąź tworzy pejzarz , układający się w geometryczną składnie.

T +35