REKLAMA




Polski symulator dilera narkotyków otrzymał wersję demo

Pod koniec stycznia rodzime studio Movie Games zapowiedziało Drug Dealer Simulator. Premiera niekonwencjonalnej symulacji ma mieć miejsce już niebawem, a tymczasem twórcy udostępniają wersję demonstracyjną tytułu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

planetagracza.pl
Dagmara Kottke
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

276

Pod koniec stycznia rodzime studio Movie Games zapowiedziało Drug Dealer Simulator. Premiera niekonwencjonalnej symulacji ma mieć miejsce już niebawem, a tymczasem twórcy udostępniają wersję demonstracyjną tytułu.

31 stycznia informowaliśmy o zapowiedzi nietypowego symulatora, który pozwala graczowi zbudować imperium narkotykowe od podstaw. Premiera gry jest całkiem nieodległa – zgodnie z informacją na Steamie, biznes narkotykowy będzie można rozkręcać już w pierwszym kwartale 2020. Tymczasem twórcy dzielą się z fanami wersją demonstracyjną tytułu, którą pobierzecie na stronie gry na platformie Valve.

Bo któż z nas nie chciałby zostać dilerem? No dobra, ja nie. Ale zagrać – z ciekawości – na pewno nie zaszkodzi.

Tytuł ma pokazywać biznes “od kuchni”, co da graczowi możliwość wglądu w świat, z którym przeciętna osoba nie miała w życiu wiele do czynienia. Zaczynamy jako chodząca definicja podwórkowego popychadła, by przedsięwziąć pewne działania, które pomogą nam zyskać kontrolę nad terytorium. Później zarabiamy coraz więcej pieniędzy, które możemy inwestować np. w rozbudowę gangu czy łapówki, które otworzą nam drzwi do dalszych niecnych występków. Super.

Wszystko ma prezentować się wyjątkowo realnie – co więcej, wiemy już od pewnego czasu, że nad zawartością merytoryczną produkcji ma czuwać prawdziwy fachowiec, czyli… były diler.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Metropolis
Doświadczenia w dilerce mam żadne, ale jako były konsument jestem w stanie określić stopień realizmu.
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Obszerna polana otoczona lasem, niedaleko ścieżka i mały strumyczek. Przy końcu podróży las i bardzo spokojne lotnisko - żadne duże linie lotnicze, raczej aeroklub, czyli awionetki, szybowce i te sprawy. Nastawienie bardzo pozytywne, ekscytacja, ewentualnie delikatny niepokój pierwszym tripem każdego z nas.

Set & Setting: Obszerna polana otoczona lasem, niedaleko ścieżka i mały strumyczek. Przy końcu podróży las i bardzo spokojne lotnisko - żadne duże linie lotnicze, raczej aeroklub, czyli awionetki, szybowce i te sprawy. Nastawienie bardzo pozytywne, ekscytacja, ewentualnie delikatny niepokój pierwszym tripem każdego z nas.

 

‚Specyfikacja’: 17 lat, waga około 60kg, jakieś 180cm wzrostu.

 

Dawka: około 25mg 4-HO-MET

 

  • Etanol (alkohol)


nazwa substancji: Tussipect - 15 tabletek

Alkohol - piątek wieczór, kto by to zsumował

Marihuana - podobnie


poziom doświadczenia: marihuana - 1.5 roku codziennego palenia (ze sporadycznymi kilkudniowymi przerwami) wcześniej okazjonalnie raz lub dwa razy w miesiącu, amfetamina - ok. 5 razy w całym moim 21-letnim życiu, extasy - trochę więcej niż amfetamina ale dużo mniej niż baka, alkohol - różne postacie i dawki (za dużo by się trzeba rozpisywać)

  • Dimenhydrynat

Mam tu tripa pewnego goscia po avio:


Jazda miala miejsce okolo rok temu dlatego nie pamietam jej zbyt dokladnie,

ale postaram sie ja opisac. Tego dnia nie chcialo mi sie isc do szkoly.

Okolo 8 rano odprowadzilem qmpla do jego szkoly. Los chcial, ze akurat wtedy

przyjechal do niej moj stary spotkac sie z dyrkiem (brrr) sciemnilem go, ze

teraz mam religie i odwiozl mnie na chate. Wiec poszedlem do apteki po

aviomarin (20 sztuk) kosztowaly jakies 17 zlotych. Mialem jeszcze jedna

  • Ketamina
  • Kokaina
  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Domowe zacisze.

Dzień zapowiadał sie wybornie - niedziela, znajomi których nie widziałem dłuższy okres czasu i wolny poniedziałek. 

Z racji że znajomi jedynie palą mj i nic wiecej, pilismy spokojnie piwo i gadaliśmy wspominając to i tamto, okazyjnie wychodząc na balkon przyćmić bata. I tak do popołudnia, kiedy oni zdecydowali sie wyjśc na spacer po oklicy w nowym mieście. Tak więc ostałem sie ja, ze swoimi zabawkami.