Polska walczy o dobre imię wódki

Polska opuszczona przez sojuszników w unijnej wojnie o wódkę.

a.

Kategorie

Źródło

RMF FM

Odsłony

853
Polska opuszczona przez sojuszników w unijnej wojnie o wódkę. Naszym przedstawicielom najprawdopodobniej nie uda się przeforsować propozycji, by wódką nazywać tylko alkohol produkowany z ziemniaków czy zboża. Decyzja zapadnie pojutrze na spotkaniu unijnych ministrów rolnictwa. Szwedzi, którzy jeszcze niedawno byli największymi sojusznikami Polski, opuścili nas, ponieważ stwierdzili, że nowa propozycja kompromisu jest korzystniejsza dla producentów wódki, niż obecne rozwiązania. Obecnie wódkę można produkować z każdego surowca rolnego i nie trzeba tego zaznaczać na etykiecie. Propozycja kompromisu wprowadzi na europejskie półki sklepowe dwie kategorie alkoholu. Producenci tradycyjnej wódki ze zboża, ziemniaków i melasy nie będą musieli zaznaczać z czego wyprodukowali alkohol. Obowiązkowa informacja będzie musiała natomiast znaleźć się na wódkach powstałych z owoców, np. z odpadów winogronowych czy bananów. Polska najprawdopodobniej zaakceptuje ten ogólny kompromis, ale z pewnym wyjątkiem. Nasi przedstawiciele zaproponują, by wódkę z owoców nazywać owocowym napojem spirytusowym.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

co za roznica z czego produkowany, etanol to etanol. plska hipokryzja...
Anonim (niezweryfikowany)

No, różnica jest. A co powiesz na ganje naturalnie rosnącą a ganje wyhodowaną w szafie z polskich warunkach? No przecież co za różnica, i to ma THC i to ma też THC..
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-DET
  • Pozytywne przeżycie

Miałem dłuższą przerwę od psychodelików. Mój stosunek do nich przez ten czas mocno się zmienił, tak jak sporo zmieniło się w moim życiu. Jakaś część mnie wypatrywała tego dnia z nutką nostalgii. Od razu po powrocie z pracy skierowałem się ku szafce gdzie miałem schowanego 4-ho-det'a. Koleżanka mówiła, że 25 mg.
Zważyć? - zapytał się zdrowy rozsądek.
Nie no ona jest odpowiedzialna, zresztą tego proszku jest tak malutko, że wydaje się być raczej mniej niż 25 mg, szkoda czasu. - odpowiedziałem sobie w myślach niczym rasowy wygłodzony narkus.

  • MDMA (Ecstasy)

Substancja: MDEA

Drogi Neurogroove!

Dawno już tu nie zawitałem z swoim TRem, a że namawiał mnie pewien pan ze szczerbatą mordą i podbitym okiem, a nadarzyła się okazja by podzielić si z wami doświadczeniami więc jestem i piszę :)
Warto się podzielić gdyż mowa tu nie o MDMA jak mniemałem swego czasu lecz o jej pokrewnej postaci, trochę lżejszej substancji EVĄ też zwaną.

W ową panią zaopatrzyłem się już jakiś czas temu, oczywiście miała to być ta najprawdziwsza z prawdziwych esktaza. 170/g, cena całkiem znośna.

  • Bad trip
  • Kannabinoidy

Byłem zniecierpliwiony. Wszystko działo się w domu. Bez stresu, na spokojnie.

Piątek, kto nie lubi piątków? Idealna pora żeby się wyluzować po tylu męczących godzinach w szkole. Zgadaliśmy się - ja, M, J oraz C.
Moich rodziców miało nie być od południa aż do następnego dnia wieczora. Z kumplami zgadaliśmy się u mnie na 19:00. Do tego o 20:00 miałem zacząć grać w CS:GO kwalifikacje do turnieju z inną ekipą online, to pozbyć się stresu byłoby idealnie. No ale najpierw oczywiście trzeba się było przygotować.

15:00
Wróciłem ze szkoły, nikogo w domu. Dobra trzeba ogarnąć mieszkanie troszkę.

  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nie mogę się doczekać, było już parę prób palenia (dopiero po pewnym czasie nauczyłem się jak się zaciągać), nastawienia pozytywne, chętnie zdobycia nowego doświadczenia. Palenie na łonie natury, zimny marzec, ja oraz grupa 3 kolegów mających już doświadczenie w jaraniu

Od kiedy kolega wspomniał że posiada dojście do MJ to nie wahałem się i chciałem spróbować. Aura czegoś zabronionego i trudno dostępnego dodatkowo mnie przyciągała. Pierwsza próba była wraz z nim niestety nieudana miał tylko jedną lufkę zioła i postanowił zrobić wodospad, on jako pierwszy wciągał i niefortunnie prawie wszystko wciągnął (niewiele dla mnie zostało), nie umiałem też wtedy się zaciągać wiec efekty były bardzo słabe na pograniczu placebo.