Polska modlitwa dla pijanych nastolatków

Dominikanin z Polski jest autorem modlitwy przeznaczonej dla nastolatków, która odwołuje się do bożej pomocy min. przy unikaniu wygadywania głupot pod wpływem alkoholu.

a.

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

1636
Dominikanin z Polski jest autorem modlitwy przeznaczonej dla nastolatków, która odwołuje się do bożej pomocy min. przy unikaniu wygadywania głupot pod wpływem alkoholu. "Panie, jeśli w stanie nietrzeźwości i pod zgubnym wpływem otoczenia powiem coś głupiego, daj mi siłę, bym mógł wycofać moje słowa. Chroń mnie przed bezmyślną brawurą i pychą" - brzmi fragment modlitwy, napisanej przez ojca Wojciecha Jędrzejowskiego. W innej modlitwie pada pytanie, czy chłopcy zawsze muszą być niegrzeczni wobec swoich koleżanek i nauczycieli, by zdobyć respekt rówieśników. "Panie, niech nie będę zwiedziony przez fałszywe pojęcia i wyobrażenia, które mogą mnie sprowadzić na drogę zła" - mówią słowa modlitwy. Modlitewnik oburzył zarówno katolików w Polsce, jak i międzynarodowe media. Jednak ojciec Jędrzejewski broni go twierdząc, że teksty modlitw są bliskie językowi młodzieży i jej postrzeganiu świata. W jego przekonaniu dzięki książeczce młodym ludziom łatwiej będzie spotkać się z Bogiem.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Gorgoroth (niezweryfikowany)

Ciekaw że kler wymyśla takie pierdoły przecież to oni używają w swojęj wierze wina jako niby krwi chrystusa ....
Anonim (niezweryfikowany)

Ale przecież księża nie piją tak zeby sie najebać ani w takich ilościach które mogłyby zaszkodzić zdrowiu. Jeśli ta modliwa jest dla ciebie pierdołą to zasatanawia mnie twoje podejście do życia. Pewnie jestes niewierzący oczywiście masz prawo nim być ale nie wypowiadaj sie na temat religii o której nie masz pojęcia. pozdro
Ooo (niezweryfikowany)

[quote=Anonim]Ale przecież księża nie piją tak zeby sie najebać ani w takich ilościach które mogłyby zaszkodzić zdrowiu. Jeśli ta modliwa jest dla ciebie pierdołą to zasatanawia mnie twoje podejście do życia. Pewnie jestes niewierzący oczywiście masz prawo nim być ale nie wypowiadaj sie na temat religii o której nie masz pojęcia. pozdro[/quote] Jebac ksiedza rydzyka i ta cala skorumpowana cholote ;d hwdp
Anonim (niezweryfikowany)

Wypierdalaj brudasie nie bedziesz mnie tu porównywał do Ojca rydzyka i spółki. Kurwa, jak takie odpowiedzi mnie denerwują.. jeszcze raz powtarzam WYPIERDALAJ!!!!!!!!!!
Anonim (niezweryfikowany)

[quote=Anonim]Wypierdalaj brudasie nie bedziesz mnie tu porównywał do Ojca rydzyka i spółki. Kurwa, jak takie odpowiedzi mnie denerwują.. jeszcze raz powtarzam WYPIERDALAJ!!!!!!!!!![/quote] ha, widzisz, tą wypowiedzią tylko udowadniasz że sam nie znasz tej religii. nie wiem czy dobrze robię interpretując twoje wypowiedzi jako sygnał że jesteś wierzący (co więcej, katolik), ale jeżeli tak, to w tej sytuacji powinieneś nadstawić drugi policzek a nie wyzywać. i to bez żadnych argumentów...
Anonim (niezweryfikowany)

Jestem tylko człowiekiem który ma prawo popełniać grzechy. Jeżeli kogoś uraźiłem tą 2 wypowiedzią to przepraszam. Nie jestem Jezusem nie zawsze bede nadstawiał drugi policzek. A jeśli jesteś taki wszechwiedzący ze po tym co napisałem wydaje ci sie ze jestes w stanie osądzić jak znam tą religie to gratuluje wszechwiedzy.
a.

ide sie bawic do innej piaskowincy -- a.
Andy (niezweryfikowany)

a po co on ma poznawać twoją religię, starczy to co widzi
Anonim (niezweryfikowany)

Jak to nie piją żeby się najebać. Nasz proboszcz tankuje jak świnia. A nos czerwony jakby mu ktoś przed chwilą przypierdolił. Olewam katolicką chołotę. A jakiś księżo wymyśla głupie modlitwy, aby pozyskać młodzież. Niech się Walą pedały.
Anonim (niezweryfikowany)

Boze jak mnie denerwujesz człowieku... Nie piją żeby sie najebać kurwa!!!!!!! Pije sie jeden kielich na jedną msze a jak jest jakis ewenement to nie uogólniaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Prawie w każdym zdaniu wszytko uogóloniasz. Olewaj se katolicką chołote ale katolicyzm zostaw w spokoju. "A jakiś księżo wymyśla głupie modlitwy, aby pozyskać młodzież." No super masz podejście, to moze zaraz powiesz ze wszystkie modlitwy są głupie bo napisał je ktoś zeby pozyskać ludzi. Czy Ty naprawde nic nie rozumiesz czy tak tylko głupio udajesz? "Niech się Walą pedały." no spoko dalej sobie uogólniaj..
Zajawki z NeuroGroove
  • Leonotis leonurus (wild dagga)


Hmmm... niby dwie rózne sprawy ale duzo podobieństw .




  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

podekscytowanie pierwszą przygodą z ecstasy, lekki niepokój okoliczności: impreza

Długo czekałam na tę okazję. Kupiłam dwie tabletki mdma/ecstasy (za nie wiem czy nie dosyć wygórowaną cenę 50zł/szt) już dwa tygodnie przed planowaną imprezą i nie mogłam się doczekać. Czterech moich znajomych kupowało je razem ze mną i zdążyli je wypróbować jako pierwsi — po ich opowiadaniach byłam jeszcze bardziej nakręcona, nie mogłam się doczekać "przytulania słupów, biegania wesoło w nocy po mieście, tańczenia do 6 rano". W przyjemny sobotni, majowy wieczór spotkałam się z kolegą w centrum żeby iść razem na wspomnianą wcześniej imprezę.

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie
  • Tabaka
  • Tytoń

Więc ogólnie dzień był słoneczny, moje nastawienie do świata zewnętrznego też było dobre. Zaczynając, przyszedłem do kolegi nazwijmy go G. (był tam jeszcze jeden - tego nazwiemy D.) Usiadłem w jego salonie, zarzuciłem spongeboba (dla mocniejszego efektu pogryzłem go [ jako iż smak był nie zbyt zachęcający zapiłem to piwem]) po odczekaniu 30 minut zażyłem kolejną pigułe ( w ten sam sposób jak poprzednią, z tym że ta to był własnie owy "smile")

T-15 minut (+ 30 minut od zarzycia poprzedniego Tabsa)

               [Na wstępie pragne dodać że koleszcy z którymi wtedy byłem (chodzi o G,D.) Byli na tym samym co ja]

  • Dekstrometorfan


Ten konkretny trip nie miał być niczym szczególnym, byłem nastawiony na lekką i miłą wycieczkę w świat iluzji, zatopiony w dźwiękach niemożliwie pięknej w swej dokładności muzyki. Ale Wielki DextroMethophor chodzi swoimi ścieżkami i nie zważa na zabawnych mieszkańców jeszcze smutnej planety. Uznał, że dość już bycia miłym wujkiem i trzeba przykładnie ukarać tego, kto ośmiela się zakradać co noc każdego nowego miesiąca, od już dwóch z hakiem lat do jego transcendentnej rezydencji.