Polska i rumuńska policja będą wspólnie walczyć z narkotykami

Podpisano umowę o wspólnym zwalczaniu przemytu heroiny szlakiem bałkańskim.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1653
Wspólne działania operacyjne, głównie w zwalczaniu przemytu heroiny szlakiem bałkańskim zapowiadają policje Polski i Rumunii. Umowę w tej sprawie podpisali w środę szefowie MSW Polski Marek Biernacki i Rumunii Ioan Rus.
"Dla nas szczególnie ważna jest współpraca w zwalczaniu przemytu narkotyków. Pozwoli ona na rozpracowanie gangów zajmujących się przemytem heroiny tzw. szlakiem bałkańskim, który prowadzi m.in. przez Rumunię" - powiedział na konferencji prasowej Marek Biernacki, szef MSWiA. Podkreślił, że istotne będzie stosowanie przesyłki kontrolowanej.
Polska i rumuńska policja mają przekazywać sobie informacje o przestępcach oraz "o strukturze i sposobie działania organizacji przestępczych".
"Jesteśmy dwoma największymi krajami w regionie. Koniecznym jest wypracowanie modelowej współpracy" - powiedział Rus.
Oprócz narkotyków policjanci z obu krajów chcą również zwalczać wspólnie handel ludźmi i bronią, pranie brudnych pieniędzy, rozpowszechnianie pornografii oraz nielegalne migracje.
"W tym celu służby będą mogły wymieniać między sobą m.in. wzory dokumentów podróży, naklejki wizowe oraz stemple stosowane w dokumentach" - podkreślił Biernacki.
Do tej pory Polska podpisała umowę o współpracy w zwalczaniu w przestępczości z Irlandią, Finlandią, Litwą, Niemcami, Ukrainą, Belgią i Hiszpanią. Trwają prace nad umowami z Meksykiem, Indiami, Bułgarią, Uzbekistanem, Wietnamem, Szwecją, Rosją i Kazachstanem.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Pierwszy raz
  • Szałwia Wieszcza

Las...koniec lata, zwykły dzień, wycieczka rowerowa... Bardzo długo przygotowywałam się na to wydarzenie... Oczekiwań nie miałam żadnych, po prostu chciałam zobaczyć co "Ona" ma mi do pokazania .

Koniec lata, godzina 13, wraz z kolega postanowiliśmy udać się na przejażdżkę do oddalonego o 30 km lasu. Po namyśle stwierdziliśmy, ze oprócz rowerów weźmiemy ze sobą jeszcze nasza przyjaciółkę Salvię, która od kilku miesięcy leżała w szafie i nikt nigdy jej jeszcze nigdzie nie zabrał.

Na miejscu byliśmy około 15 i tam tez postanowiłam po raz pierwszy skosztować tej ambrozji.

  • Gałka muszkatołowa
  • Pozytywne przeżycie

Piątek. 15-02-2013 Godzina 15.00. Dzwoni ziomek z którym umówiliśmy się na palenie słodkiej baczki. Cały uśmiechnięty mimo złej pogody wyszedłem na spotkanie. Chociaż na zewnątrz było bardzo wilgotno i deszczowo w naszych okolicach okazało się być bardzo SUCHO. Zupełnie tak jak by dzień wcześniej cały świat wypalił stuff od wszystkich pobliskich zielarzy . Zdemotywowani tym faktem poszliśmy w strone sklepu celem wypicia napoju gazowanego, z dodatkiem chmielu oraz 6% zawartością etanolu. Po krótkiej przechadzce pomiędzy żelbetonowymi blokami, które rażą swoimi pstrokatymi kolorami wpadłem na pomysł odwiedzenia słodkiej krainy. Udaliśmy się więc do sklepu samoobsługowego, w którym zakupiłem dwa opakowania Indonezyjskiej gałki KAMISIA, oraz bardzo pyszny jogurcik o smaku wielu owoców leśnych. Kilka chwil później siedziałem w swoim cieplutkim pokoju mieszając drinka na wieczór, w proporcjach jedna paczka uśmiechu do połowy szklanki jogurtu. Zjedzenie tego zajęło mi mniej więcej 20 minut, ponieważ ten smak skutecznie mnie odrzuca od tego specyfiku, ale nie dałem się, zjadłem całą paczkę. Została mi jeszcze jedna, którą zalałem wrzątkiem a do kubka wpakowałem dwie saszetki czarnej herbaty. Tym razem wypiłem sam wywar, plus mniej więcej dwa łyki pestkowej mielonki. Smak herbaty dość dobrze zamaskował smutną i gorzką stronę gałki.

Godzina 21:00

Mija druga godzina odkąd wypiłem wywar. Czułem się dużo lepiej niż wcześniej, stawało mi się coraz cieplej na ciele jak i na duszy. Humor znacznie mi się poprawił. Przez cały czas rozmawiam z moim bratem na skype. On też zaczyna zauważać zmiany w moim sposobie mówienia oraz zachowaniu.

Godzina 22:20

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

Z kumplem, wieczorkiem koło 22, nad rzeką w małym lesie Ucieszony ze spotkania, rozbawiony, pełen energii

Zacznę od tego, że to mój pierwszy raz jak opisuję trip, więc wybaczcie za jednorazowe błędy. 

 

Przed tripem.

Poszedłem z kumplem nad rzekę, bo uznaliśmy, że będzie tam cicho, ciemno i mało ludzi. Wzięliśmy se po lufce i zjaraliśmy. Kumpel jest tutaj mało istotny, więc nie dałem jego dawkowania. 

 

Trip. 

Jeszcze nie weszło do końca. Szliśmy sobie obok rzeki wśród drzew, a że to był pierwszy raz kolegi, to wciąż mnie pytał o zagadki do sprawdzenia stanu trzeźwości umysłu, po czym stwierdziłem ze sobie zapalę papierosa. 

  • Benzydamina

Na samym początku chciałbym powiedziec, że waże 50 kg i nie mialem dotychczas zadnego doswiadczenia z dragami:>

randomness